10 niepotrzebnych ubezpieczeń – za jaką polisę nie warto płacić w USA?

Aktualizacja:
10 niepotrzebnych ubezpieczeń – za jaką polisę nie warto płacić w USA?

Akademia mfind pisze o nietypowych ubezpieczeniach, dzięki którym można zapewnić sobie ochronę finansową na wypadek nastoletniej ciąży na koloniach, nieudanej ślubnej sesji zdjęciowej lub choroby kota. Można mieć jednak wątpliwości czy szeroka oferta ma wypełniać niszę ubezpieczeniową, czy też wyciągać pieniądze od ufnych klientów.

MoneyTalksNews stworzyło listę dziesięciu rodzajów polis, które można kupić w USA, a które są najczęściej wyrzucaniem oszczędności w błoto. Założycielka portalu – Stacy Johnson – uzasadnia swój wybór niewielką wartością oferowanych ubezpieczeń, a także mnogością zawartych w nich wyłączeń i kruczków.

  1. Ubezpieczenie od kradzieży tożsamości – w przypadku tego rodzaju polisy istnieje mnóstwo wyłączeń odpowiedzialności. Jednym z najczęściej występujących rodzajów przywłaszczenia czyjejś tożsamości jest kradzież karty płatniczej. Jeśli nie zgłosisz jej zaginięcia w odpowiednim czasie, Twój wkład własny w odszkodowanie urośnie. Istnieje wiele sposobów zapobiegania tego typu sytuacjom lub monitorowania wydatków wędrujących na konto właściciela karty. Może warto skupić się na działaniach prewencyjnych?
  2. Ubezpieczenie kredytu na wypadek śmierci – autorka listy krytykuje tę usługę jako częsty i najczęściej niekorzystny dodatek do kredytu.
  3. Ubezpieczenie turystyczne – oczywiście tylko takie, które ubezpiecza od wszystkiego i od niczego. Polisa turystyczna musi być dostosowana do ryzyka, jakie niesie ze sobą zaplanowana wycieczka. Trzeba też uważać czy wystarczającej ochrony nie zapewnia przy okazji na przykład AC.
  4. Ubezpieczenie dentystyczne – większość podstawowych usług dentystycznych, zwłaszcza dla dzieci, objęta jest standardowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Polisa dentystyczna ma niską wartość i nie zawsze pokrywa koszty leczenia.
  5. Ubezpieczenie na życie dla dzieci – dorośli inwestują w taką ochronę, żeby na wypadek śmierci zapewnić stabilność finansową swojej rodzinie. Ubezpieczanie na życie dzieci zamiast przezornością, wydaje się być tylko złą wróżbą.
  6. Permanentne ubezpieczenie na życie – bardzo drogie i niekoniecznie adekwatne do potrzeb polisobiorcy.
  7. AC starego auta – można się kłócić, ale Stacy Johnson uważa, że koszt poniesiony w związku z opłacaniem składek jest większy niż pieniądze uzyskane w procesie odszkodowania.
  8. Ubezpieczenie na wypadek udziału w katastrofie lotniczej – dzięki niemu wypłacana jest ryczałtowa kwota na leczenie lub na wypadek śmierci. Lepiej ubezpieczyć się po prostu na życie.
  9. Ubezpieczenie od śmiertelnej choroby – ubezpieczyciel i ubezpieczany mogą mieć bardzo różne definicje określenia „śmiertelna choroba”. Ponadto wartość polisy maleje wraz z wiekiem.
  10. Ubezpieczenie wypożyczonego samochodu – zupełnie niepotrzebne, jeśli płacisz składkę na rzecz własnego auta.

Mimo że lista wpisuje się głównie w realia Stanów Zjednoczonych, niektóre spostrzeżenia można z powodzeniem przenieść także na polskie podwórko. Grunt to nie dać się naciągnąć i znać swoje opcje. Co nie zmienia faktu, że Akademia Punkta jest przekonana o konieczności inwestowania w ubezpieczenia. Warto u nas czytać, które polisy mają sens i które nie uszczuplają portfela.

Źródło: http://www.moneytalksnews.com/

Foto: by TaxCredits.net

Oceń artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

(Brak ocen)
Loading...
Zasubskrybuj
Powiadom o
guest
0 Comments
Inline Feedbacks
View all comments