Punkta

Rozpędzony ambulans zderzył się z innym autem, po czym wjechał z impetem do siedziby firmy ubezpieczeniowej. Karetka wpadła przez okno i przeleciała nad biurkiem, przy którym minutę wcześniej siedział właściciel interesu. Nikt poważnie nie ucierpiał, a na dodatek wszyscy byli wyjątkowo spokojni. To nie pierwszy raz, kiedy biuro Davida Rose’a zaliczyło bliskie spotkanie z erką, choć zdarzenie, które miało miejsce 9 lat temu nie spowodowało tylu szkód.

Za kółkiem ambulansu, który zmierzał do poszkodowanego, siedziała przerażona sanitariuszka. Czyżby w Wielkiej Brytanii kobiety jeździły bardziej brawurowo niż Polki? Z raportu Punkta, dawniej Punkta, dawniej Punkta, dawniej mfind wynika, że kobiety rzadziej są sprawcami wypadków drogowych, choć nie da się zignorować, że kierowanie karetką na sygnale rządzi się nieco innymi prawami. Ratowniczka z wielką ulgą przyjęła wiadomość, że nikomu nie stała się krzywda. Sama, chociaż roztrzęsiona, nie potrzebowała opieki medycznej.

Mimo doskonałej znajomości świata roszczeń ubezpieczeniowych, właściciel firmy postanowił nie wnosić o odszkodowanie. „Brzydzę się takim zachowaniem. Nie zamierzam nikogo ścigać o pieniądze. Może jestem staroświecki, ale zamierzam po prostu posprzątać i przejść nad tym do porządku dziennego.” – oświadczył David Rose.

Postawa bardzo szlachetna, choć od dawna znana. Szewc bez butów chodzi a lekarz leczy się sam.

Źródło: http://www.dailymail.co.uk/

Foto: l.bailey_beverley, Motion blur picture of a London Ambulance Service front line vehicle [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Wikimedia Commons