Jarosław Dymek

Obowiązkowe ubezpieczenie na narty we Włoszech — co musisz wiedzieć?

Narciarstwo, choć gwarantuje ogrom frajdy, jest kontuzyjnym sportem. Prawdopodobieństwo doznania mniejszej kontuzji, zwłaszcza w przypadku osób początkujących — jest spore. Statystyki mówią same za siebie — aż 36% narciarzy, którzy ulegają kontuzjom na stokach poza Polską — doznają ich we Włoszech.

 

Od początku 2022 r., aby móc korzystać z włoskich stoków, niezbędne będzie wykupienie ubezpieczenia turystycznego, które pokryje ewentualną wizytę u specjalisty, pobyt w szpitalu, czy w niektórych przypadkach nawet transport medyczny do Polski. Tego typu polisa będzie musiała posiadać OC — ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Jej brak może skutkować karą w wysokości od 100 do 150 euro oraz odebraniem skipassu.

 

Wraz z wymaganym ubezpieczeniem, został wprowadzony również obowiązek jazdy w kaskach dla niepełnoletnich osób. To jednak nie koniec nowych przepisów. Narciarze będą musieli również liczyć się z możliwością kontroli przy pomocy alkomatu i testu na obecność narkotyków. W przypadku wyniku pozytywnego kary będą wyższe, niż za brak polisy — mogą wynosić od 250 do nawet 1000 euro.

Na co zwrócić uwagę, wybierając ubezpieczenie do Włoch?

Ubezpieczyciele oferują różne polisy turystyczne. Jak się okazuje, będzie można wykupić ubezpieczenie na cały pobyt we Włoszech, jak i konkretne dni, spędzane na stoku. Dobra polisa narciarska powinna przede wszystkim odpowiadać na potrzeby ubezpieczonego. Pokryje następujące koszty:

 

  • pomoc ratowników górskich,
  • konsultację z lekarzem pierwszego kontaktu,
  • transport medyczny do Polski,
  • opiekę specjalistyczną,
  • hospitalizację,
  • podstawowe badania i zabiegi.

 

Niektóre polisy pokrywają także koszty związane z kradzieżą bagażu, czy zgubieniem sprzętu narciarskiego. Zakres ubezpieczenia to jednak nie jedyne, co ma znaczenie. Istotna jest także suma ubezpieczenia, czyli górna granica odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. Suma ta powinna wynosić minimum 100 000 zł w przypadku kosztów leczenia. Ceny ubezpieczeń rozpoczynają się już od 5 zł za dzień spędzony na stoku przez jedną osobę, zatem jest to naprawdę niewiele.

 

Suma ubezpieczenia w wysokości 100 000 zł mogłaby się wydawać za duża. W rzeczywistości wcale tak nie jest. Warto zapoznać się ze średnimi kosztami leczenia narciarzy w Europie. Przykładowo, transport medyczny do Polski to koszt od 20 000 do nawet 50 000 zł. Leczenie złamanej kości, które najczęściej obejmuje zastosowanie unieruchomienia oraz nastawienie kości — to koszt od 5 000 do nawet 50 000 zł, w zależności od stopnia złamania oraz rodzaju kości.

Dlaczego karta EKUZ nie wystarczy?

Obywatel Polski, kraju, który należy do Unii Europejskiej — ma prawo korzystać z włoskiej opieki medycznej. Wystarczy, że wyrobi kartę EKUZ. Warto jednak wiedzieć, że nie gwarantuje ona wystarczającej ochrony. Za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu narciarz będzie musiał zapłacić zryczałtowaną cenę, wynoszącą około 150 zł. Częściowo odpłatne są także wszelkie badania, które w przypadku kontuzji są niezbędne. Darmowy jest pobyt w szpitalu, jednak jest to podstawowy standard.

 

Usługi, które w szczególności interesują narciarzy — są odpłatne, a ceny bywają naprawdę zawrotne. Akcję ratowniczą czy transport medyczny do Polski niemalże w 100% pokrywa narciarz — jest to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oprócz tego należy liczyć się z pokryciem pełnych kosztów za ewentualne leki oraz leczenie w placówkach prywatnych. Karta EKUZ gwarantuje bezpłatny dostęp do podstawowych usług zdrowotnych, i to wyłącznie tych, które są świadczone przez państwowe placówki medyczne. W przypadku wyjazdu na narty do Włoch może okazać się niepotrzebna.

 

Wykupienie ubezpieczenia to naprawdę niewielki koszt, zwłaszcza biorąc pod uwagę średnie ceny za poszczególne usługi medyczne. Polisa zagwarantuje bezpieczeństwo, które w przypadku takiego wyjazdu jest przecież najważniejsze!