Zalanie mieszkania? Nie zawsze dostaniesz odszkodowanie od sąsiada

Aktualizacja:
Zalanie mieszkania? Nie zawsze dostaniesz odszkodowanie od sąsiada

Tak zwane zalania sąsiedzkie to najczęstsze szkody występujące w budynkach o wielu kondygnacjach. Szkody zalaniowe z reguły nie oznaczają poważnych zniszczeń, ale potrafią sprawić, że neutralne relacje sąsiedzkie przeistoczą się w prawdziwą “wojnę domową”. Bo cóż zrobić, gdy sąsiad nie poczuwa się do winy? Czy w ogóle może się do niej nie poczuwać, skoro wiadomo, że woda wylała się właśnie z jego mieszkania?

Każdy, kto wyrządził drugiej osobie szkodę, jest zobowiązany do jej naprawienia. Zwróć uwagę, że ta zasada wcale nie mówi, że winny musi zapłacić określoną ilość pieniędzy poszkodowanemu. Przepisy wymagają, aby uszkodzona rzecz została przywrócona do stanu sprzed zdarzenia wywołującego szkodę, a jeśli jest to niemożliwe, dopiero wtedy należy się pieniężne odszkodowanie za zalane mieszkanie w bloku. W praktyce zdecydowana większość spraw odszkodowawczych wiąże się jednak z wypłatą pieniędzy – w gruncie rzeczy jest to najprostsza i najszybsza forma załagodzenia sporu.

Garść przepisów:

Art. 433 k.c.: Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.

Innymi słowy każdy, kto wywoła szkodę jednym z powyższych zachowań (wyrzuceniem, wylaniem lub wypadnięciem przedmiotu z pomieszczenia) jest odpowiedzialny za jej naprawienie. Dodam, że winowajcą nie musi być właściciel nieruchomości, lecz na przykład jeden z jego gości lub członek dalszej rodziny. Niestety, wbrew powszechnej opinii, powyższa regulacja nie będzie miała zastosowania do sytuacji, w której doszło do zalania cudzego mieszkania.

Stanowisko to zostało potwierdzone uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2013 r. (sygn. akt III CZP 63/12), zgodnie z którą przepis art. 433 kodeksu cywilnego nie ma zastosowania do odpowiedzialności za szkodę polegającą na zalaniu lokalu położonego niżej z lokalu znajdującego się na wyższej kondygnacji.

W uzasadnieniu swojego stanowiska Sąd Najwyższy uznał, że do szkód zalaniowych trzeba stosować przepis artykułu 415 kodeksu cywilnego, a nie art. 433.

Art. 415 k.c.: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Co z tego wynika? Że za szkodę zalaniową odpowiada już nie “ten, kto pomieszczenie zajmuje”, ale ten, kto ją faktycznie spowodował.

Na czym polega zasada winy? Kto płaci za szkody?

Niedawno wyjaśniałem, jak działają dwie zasady polskiego prawa cywilnego, zasada winy i zasada ryzyka, w przypadku odpowiedzialności kierowcy wobec pasażera.

Odpowiedzialność za zalanie mieszkania zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego kształtuje się w oparciu o zasadę winy. Tym samym oznacza to, że jako poszkodowany będziesz zmuszony udowodnić nie tylko fakt zalania, ale przede wszystkim to, że zdarzenie powstało na skutek działania lub zaniedbania ze strony Twojego sąsiada. W pewnym sensie jest to zła wiadomość, ponieważ gdybyśmy przyjęli zasadę ryzyka (czyli tę, która obowiązuje w art. 433 k.c.), nie musiałbyś niczego udowadniać, a sąsiad, który Cię zalał odpowiadałby z mocy samego prawa. Tak jednak nie będzie.

Sąd Najwyższy w omawianej uchwale zaznaczył, że trudność dowodowa w takiej sytuacji jest jedynie pozorna, ponieważ w praktyce jako poszkodowany będziesz w stanie udowodnić winę sąsiadowi. I rzeczywiście tak z reguły jest. Nieruchomości po zalaniu mają to do siebie, że dosyć łatwo jest w nich ustalić źródło zniszczenia. W zlokalizowaniu miejsca wycieku pomoże mokra plama na suficie w łazience lub na ścianie w kuchni.

Zalanie mieszkania przez sąsiada z góry

Gdy pobiegniesz z pretensjami do sąsiada powyżej może się okazać, że nie jest on winny całemu zdarzeniu – np. wtedy, gdy wykaże, że jego instalacja hydrauliczna jest sprawna, a w jego mieszkaniu nie będzie śladu uszkodzeń, które mogłyby spowodować zalanie Twojej nieruchomości. Jeśli ustalisz, że zalanie było wynikiem uszkodzenia rury biegnącej w ścianie budynku, czyli tzw. pionu, za szkody będzie odpowiadał zarządca nieruchomości albo spółdzielnia mieszkaniowa.

Pamiętaj jednak, że za stan tzw. poziomów, czyli rur biegnących poziomo odpowiadają właściciele mieszkań.

Jak uzyskać odszkodowanie?

Najłatwiej jest wtedy, gdy sąsiad potwierdzi swoją winę i zgodzi się na pokrycie wszystkich szkód. Może to uczynić na wiele różnych sposób, niekoniecznie związanych z wypłatą pieniędzy poszkodowanemu. W praktyce winowajca może wynająć ekipę remontową, a nawet sam naprawić wszelkie usterki. Zdecydowanie częściej sąsiedzi decydują się jednak na sfinansowanie strat. Przyczyna jest bardzo prosta – zapłata pieniędzy jest szybsza i nie wymaga wysiłku fizycznego.

Idealnie jest wtedy, gdy sąsiad – sprawca ma ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Jeśli tylko uzna swoją odpowiedzialność za szkodę, będzie mógł po prostu podać Ci numer swojej polisy OC. Ty zgłosisz szkodę do firmy, w której ubezpieczony jest sąsiad, następnie jego ubezpieczyciel przyśle rzeczoznawcę i wypłaci Ci odszkodowanie.

Z drugiej strony Ty możesz sobie wykupić ubezpieczenie mieszkania, czyli ubezpieczenie majątkowe. Podpisując tego rodzaju umowę upewnij się, że obejmuje ona także szkody powstałe właśnie na skutek zalania.

Zalanie mieszkania przez sąsiada bez ubezpieczenia

Brak ubezpieczenia? Jeśli okaże się, że z uzyskaniem odszkodowania od sąsiada będzie problem, wtedy będziesz mógł skorzystać z własnej polisy. W tym przypadku to Twój ubezpieczyciel wypłaci kwotę potrzebną na remont, oczywiście po wcześniejszym oszacowaniu strat. Następnie sam będzie domagał się zwrotu pieniędzy od winnego całego zdarzenia.

A jeśli winnym jest zarządca lub spółdzielnia? Wówczas zgłoszenie kierujesz bezpośrednio do tych podmiotów lub swojego ubezpieczyciela, wskazując odpowiedzialnego za zalanie.

Podsumowanie

  • Odpowiedzialność za zalanie mieszkania w bloku jest ustalana w oparciu o zasadę winy –  kto wyrządził szkodę, ten musi ją naprawić
  • Poszkodowany musi nie tylko wskazać sprawcę zdarzenia, ale przede wszystkim udowodnić jego winę, czyli działanie lub zaniechanie, które doprowadziło do zalania.
  • Za wycieki z instalacji hydraulicznej poziomej odpowiadaja właściciele mieszkań, za usterki w pionach - spółdzielnia lub zarządca nieruchomości.
  • Jak najszybciej poinformuj sąsiada z góry o zalaniu. Jeśli kontakt ze sprawcą jest niemożliwy, a masz ubezpieczenie mieszkania od zalania, zgłoś szkodę swojemu ubezpieczycielowi.

Oceń artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Loading...
Zasubskrybuj
Powiadom o
guest
399 Comments
Starsze
Nowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa
Ewa
7 lat temu

Proszę o poradę
Zalałam mieszkanie sąsiadowi
Na moja nieobecność (byłam na urlopie)
Pękł wężyki od pralki ( pralka ma 6 lat)
Wskutek tego było zalanie mojego i mieszkanie sąsiada
Mam mieszkanie ubezpieczone ale okazuje sie ze nie obejmuje ubezpieczenie sąsiadów
Sąsiad ten teraz skarży mnie o wypłacenie mu odszkodowania z tytułu zaniedbania i winy
Proszę o pomoc

Urszula Zimnoch (mfind)
Urszula Zimnoch (mfind)
7 lat temu
Reply to  Ewa

Jeśli jesteś sprawcą zalania, a dokładnie Twoja pralka, to w myśl
art. 415 k.c.: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. To znaczy, że musisz naprawić wyrządzoną szkodę. Możesz wynająć ekipę remontową, sama naprawić wszelkie uszkodzenia, albo zdecydować się o wypłatę pieniędzy.

Ewa
Ewa
7 lat temu

No tak tylko ze miałam ubezpieczenie z oc

Urszula Zimnoch (mfind)
Urszula Zimnoch (mfind)
7 lat temu
Reply to  Ewa

Pani Ewo, jaką dokładnie posiada Pani polisę?
Ubezpieczenie mieszkania, czy OC w życiu prywatnym?

Ewa
Ewa
7 lat temu

Ubezpieczenie mieszkania wraz z oc
Jest to napisane na pierwszej stronie umowy
Myślałam ze nie mam oc , ni tak mi pisali ale jak przejrzałem umowę okazało due ze oc tez ta umowa zawiera

Urszula Zimnoch (mfind)
Urszula Zimnoch (mfind)
7 lat temu
Reply to  Ewa

Jeśli posiada Pani polisę OC w życiu prywatnym proszę sprawdzić jaki jest jej dokładny zakres. Taka polisa chroni przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych osobom trzecim. W wielu firmach pokrywa koszta
szkód spowodowanych pęknięciem, oderwaniem
lub odłączeniem się wężyka, niezależnie od winy Ubezpieczonego.

Helena
Helena
4 lat temu

nie koszta szkód a KOSZTY szkód !

Kamil Eric Matuła
Kamil Eric Matuła
7 lat temu

Witam
Zalałem mieszkanie sąsiadowi z dołu jakies 7 miesięcy temu(nawaliła spłuczka w łazience)byłem patrzyc w ten sam dzien i poza wodą na podłodze w łazience nic sie nie działo(na suficie były regipsy wodoodporne),byłem tez zobaczyc kuchnie i kuchnia nie była wogóle zalana,potem byłem na drugi dzien i nastepnie tydzien pózniej i wszystko było w porzadku żadnych szkód,teraz po 7 miesiacach remontuje całe mieszkanie i nagle przyszła że chce pare tysiecy za remont kuchni(a kuchnie nie była zalana),dodam że nie ma żadnych zdjęc po zalaniu ani nie wzywała wtedy rzeczoznawcy ani nic i teraz mnie straszy sądem.Czy ma prawo po 7 miesiącach nie mając dowodów(po za tym ze twierdzi że ma swiadków który kazdy może powiedziec co chce jak im zapłaci)?

Dominika Grabek
Dominika Grabek
7 lat temu

Aby można było żądać odszkodowania, musi być szkoda – a więc w tym przypadku wskutek zalania musiałoby dojść do jakichś niekorzystnych zmian w mieszkaniu poszkodowanej. Doszło do zdarzenia, które mogło spowodować szkodę, ale z tego, co Pan pisze, wynika, że nie powstała żadna szkoda – po prostu woda wyschła i nie zostały ślady. Aby domagać się odszkodowania, Pana sąsiadka musiałaby udowodnić, że wskutek tamtego zalania doszło do uszkodzenia jakichś powierzchni lub rzeczy w jej mieszkaniu. Bez widocznych śladów i bez zdjęć wydaje mi się to niemożliwe.

OC
OC
7 lat temu

Witold

Agata
Agata
7 lat temu

Mi też sąsiad zalał mieszkanie i nie chciał nic zapłacić. Znalazłam adwokata na skuteczniprawnicy.eu i dało się odzyskać niezłą sumkę. Warto troche zainwestować aby później odzyskać zdecydowanie więcej niż się tylko kłócić z durnymi sąsiadami.

normalny
normalny
5 lat temu
Reply to  Agata

cuchnie reklamą na kilometr

aga
aga
7 lat temu

Zalałam sąsiadów nie z własnej winy, pękła bateria na pół gdy mnie nie było w domu. Reklamacja została uznana i przysłano mi nową baterię. Chciałbym uzyskać zadośćuczynienie od producenta baterii, gdyż zarówno moje mieszkanie jak i mieszkanie sąsiadów (trzeba pomalować sufity) wymaga remontu.Czy jest możliwość uzyskania jakiekolwiek pieniędzy na pokrycie szkód.

Dominika Grabek
Dominika Grabek
7 lat temu
Reply to  aga

Właściwie mogłaby Pani domagać się od producenta baterii odszkodowania na zasadach określonych w art. 449 kodeksu cywilnego (odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny). Co prawda zgodnie z art 449 [7] § 2 Odszkodowanie nie przysługuje, gdy szkoda na mieniu nie przekracza kwoty będącej równowartością 500 euro, ale tutaj należałoby dokładnie wycenić koszty po stronie Pani i sąsiada.
Roszczenia o odszkodowanie powinni Państwo (tzn. Pani i sąsiad) zgłaszać osobno.

Ireneusz
Ireneusz
6 lat temu

Proszę o poradę.
Sąsiadka zalała mi mieszkanie, zgodziła się na zgłoszenie szkody z jej OC. Jednak TU mimo przysłania rzeczoznawcy się delikatnie mówiąc wypieło uzasadniając swoją odmowę tym iż cyt.” podczas zdarzenia Ubezpieczona przebywała poza miejscem zamieszkania (dop. aut. w momencie zdarzenia przebywały dwie inne osoby w domu) nie miała wiedzy na temat wystąpienia awarii w mieszkaniu i tym samym nie mogła jej przewidzieć. Awaria miała charakter samoistny i przed jej wystąpieniem nie miały miejsca żadne inne przesłanki mogące świadczyć o ryzyku jej wystąpienia”
Masakra.

Dominika
Dominika
6 lat temu
Reply to  Ireneusz

Ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za zdarzenie wyłącznie wtedy, kiedy ponosi ją ubezpieczony w zakresie OC – czyli Pana sąsiadka. TU uznało, że w tym zalaniu nie było żadnej winy Pana sąsiadki. Aby skorzystać z jej polisy OC powinien Pan udowodnić winę jej lub osób, z którymi pozostawała we wspólnym gospodarstwie domowym, a które wiedziały o awarii i mogły Pana zdaniem jej zapobiec. Po pierwsze może Pan odwołać się od decyzji. Tu znajdzie Pan więcej informacji na temat odwołania: https://punkta.pl/dochodzenie-odszkodowan/odwolanie-od-decyzji-ubezpieczyciela/

Tadeusz
Tadeusz
6 lat temu

Witam, mam ubezpieczenie mieszkania w Inter Risk. Pewnego dnia sąsiadka z dołu zgłosiła mi, że zalałem jej łazienkę. W związku z tym, że nie znałem przyczyny zalania z mojej strony, wezwałem hydraulika, który stwierdził, że pękł gumowy wężyk doprowadzający wodę do zbiornika. TU zapytało mnie o przyczynę awarii i w jakim stanie była instalacja sanitarna. odpowiedziałem, że w 2012 roku miałem remont i wężyki były wymienione na nowe. W tej sytuacji TU uznało, że nie ma mojej winy i nie należy się odszkodowanie. Sąsiadka domaga się ode mnie pieniędzy, a ja byłem naiwnie przekonany, że jestem ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. Okazuje się, że to wielka lipa. Dochodzę do wniosku, że powszechna opinia, że w sytuacji zaistnienia szkody TU szukają tylko kruczków prawnych, aby nie wypłacić odszkodowania, jest prawdziwa. Naprawa szkody nie kosztowałaby więcej niż 300-400 zł; to wstyd dla takiej firmy jak Inter Risk, aby psuć sobie opinię za tych parę groszy. mam z nimi umowę na 3 lata, w tej chwili minęły 2 lata. Czy mogę zerwać tę umowę, bo to jest bez sensu płacić pieniądze nie wiadomo za co.
Pozdrawiam
berg

Dominika Grabek
Dominika Grabek
6 lat temu
Reply to  Tadeusz

Dzień dobry,
spieszę z wyjaśnieniem.
Firma ubezpieczeniowa w ramach ubezpieczenia odpowiada za szkodę dokładnie w takim samym stopniu, w jakim odpowiada za nią sprawca, czyli Pan. Ponieważ PANA odpowiedzialność za szkody zalaniowe kształtuje się na zasadzie winy, musiałby Pan płacić sąsiadce odszkodowania (lub InterRisk w Pana imieniu) wyłącznie wtedy gdyby do zalania doszło z Pana winy. W tym przypadku okazało się, że szkoda nie była przez Pana zawiniona, a zatem ani firma ubezpieczeniowa ani Pan nie muszą płacić sąsiadce odszkodowania. To, czy pokryje Pan szkody sąsiadki, zależy więc jedynie od Pana woli – zgodnie z prawem nie musi Pan tego robić.

Proszę przeczytać w warunkach tego ubezpieczenia (OWU) na temat możliwości wcześniejszego rozwiązania umowy. Każda firma ubezpieczeniowa może kształtować warunki dowolnie, więc nie ma tu jednolitej zasady.

Na przyszłość radziłabym zainteresować się wykupieniem ubezpieczenia mieszkaniowego OC z odpowiedzialnością za szkody zalaniowe na zasadzie ryzyka – niektóre firmy ubezpieczeniowe taki wariant oferują. W takim przypadku ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie osobie zalanej przez Pana nawet jeśli zdarzenie nie będzie z Pana winy.

Edyta
Edyta
6 lat temu

Dzień dobry,
Proszę o poradę. Mieszkam w bloku 10-cio piętrowym. Od jakiegoś czasu mam zalewaną łazienkę. Kto powinien ustalić winnego zalania?. ..Czy jest to obowiązek administratora budynku…?

Dominika Grabek
Dominika Grabek
6 lat temu
Reply to  Edyta

Jeśli poniosła Pani szkody w związku z tymi zalaniami, to Pani powinna ustalić winnego, aby domagać się od niego odszkodowania – chyba że regulamin spółdzielni/wspólnoty przewiduje inaczej. Na pewno jednak może Pani zgłosić taki fakt do administratora i poprosić o pomoc w ustaleniu sprawcy, jeśli Pani dotychczasowe działania w tym zakresie nie przyniosły skutku.

Kasia
Kasia
6 lat temu

Proszę o poradę wynajmowałam mieszkanie najemcy. Woda w brodziku źle spływała i najemca zalał syfon kretem, zagotował syfon, zdeformował go i rozszczelnił. Od tego momentu woda zaczeła cieknąć pod brodzik. Dalej odkręcił syfon całkowicie podważając go i wyrywając z instalacji. Ponieważ kret spalił syfon nie było możliwości włożenia go na miejsce, bo był zdeformowany. Około dwóch tygodni używał prysznica bez uszczelnionego spływu. Poinformował nas o tym. Mam e-maile najemcy potwierdzające to zdarzenie. Wezwaliśmy hydraulika osuszyliśmy miejsce zalania i na własny koszy wymieniliśmy brodzik. Nie było widać skutków zalania więc nie interweniowaliśmy. Najemca po tym zdarzeniu po 5 miesiącach wypowiedział najem. Przy odbiorze mieszkania sprawdziłam miejsce zalania i nie zauważyłam skutków zalania. I wpisałam, że lokal jest w stanie technicznym dobrym. Po odbiorze sprzątałam aneks kuchenny, który znajduje się na ścianie sąsiadującej z łazienką gdzie doszło do zalania. Okazało się, że ściana za meblami kuchennymi jest pokryta grzybem. Zgłosiłam to najemcy wysyłając zdjęcia ściany. Najemca nie poczuwa się do odpowiedzialności sugerując, że na protokole nie było informacji o zalaniu. Czy mam prawo żądać od najemcy pokrycia kosztów remontu.
Pozdrawiam

Agata Ostrowska-Jasik
Agata Ostrowska-Jasik
6 lat temu
Reply to  Kasia

Witam,

Potwierdziła Pani odbiór lokalu bez zastrzeżeń i najemca będzie a tym bazował. Ile dni później zgłosiła mu Pani kwestię tego zagrzybienia ściany? Czy zgłoszenie to nastąpiło w formie pisemnej?

Kasia
Kasia
6 lat temu

Witam, dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. W dzień odbioru zadzwoniłam do Najemcy informując o zalanej ścianie. Na drugi dzień wysłałam e-maila ze zdjęciami. Niestety nie posiadam aktualnego adresu zamieszkania. Wada była ukryta, bo zalana ściana jest za meblami kuchennymi. Mam też wiadomości Najemcy w których pisze, że spalił syfon kretem. I świadków hydraulików, którzy naprawiali brodzik po tym jak Najemca zniszczył odpływ. Posiadam też zdjęcia bezpośrednio przed naprawą brodzika, które obrazują jak najemca dokonał zalania.

ewa
ewa
6 lat temu

Witam. Prosze o radę. Sąsiad mieszkający piętro wyżej źle podpiął się do pionu. Przez co zalał moje mieszkanie. Wina jest stwierdzona na pismie.Żeby zlikwidować szkodę fachowcy muszą rozkuc u mnie sciane w celu oczyszczenia pionu (cała izolacja która się w nim znajdowała tak nasiakla wodą że spadła na dół i gnije), osuszyć wszystko, założyć nową izolacje i zamurowac. Teraz moje pytanie nie wiem na kogo powinny zostać wystawione faktury za tą naprawe. Winny jest sasiad, za pion odpowiada zarzadca, zalane mieszkanie jest moje. Boję się ze kiedy ja zapłacę fachowcom za naprawę pionu, ubezpieczyciel może mi nie pokryć tych kosztów bo pion leży w zakresie zarządcy. Co powinnam zrobić w takiej sytuacji?

Dominika Grabek
Dominika Grabek
6 lat temu
Reply to  ewa

Podstawowe pytanie: czy sąsiad, który zalał mieszkanie, ma umowę ubezpieczenia OC w życiu prywatnym (OC mieszkaniowe)? Jeśli tak, przed naprawą powinna Pani zgłosić szkodę do jego ubezpieczyciela i postępować dalej wyłącznie w porozumieniu z ubezpieczycielem.
Powinna Pani też zgłosić zarządcy konieczność naprawy pionu w związku z tym zalaniem.
Może się też okazać, że sąsiad nie miał ubezpieczenia – wtedy także należy się porozumieć z zarządcą co do dalszego postępowania i dochodzenia zwrotu kosztów od sąsiada.
Naprawienie szkody może nastąpić także poprzez przywrócenie uszkodzeń do stanu poprzedniego – w praktyce polega to na tym, że sąsiad na własny koszt wynajmuje ekipę, która naprawia Pani mieszkanie oraz pion. Może warto byłoby rozważyć takie rozwiązanie?

Paulina
Paulina
6 lat temu

Witam. Mam pytanie. Otuż w styczniu doszło do uszkodzenia wężyka w mojej kuchni, na skutek czego zalałam sąsiadów. Niestety okazało się iż moje ubezpieczenie nie obejmuje zalania sąsiadów. Skorzystali więc oni z własnego ubezpieczenia które również posiadają w PZU (jak my). Ubezpieczenie wypłaciło im pieniądze i wydawało by się że po temacie, jednak dostałam pismo w którym chcą ode mnie pieniędzy wypłaconych dla sąsiadów powołując się na art 828 par 1. Czy jestem rzeczywiście zmuszona oddać pieniądze? nikt uprzednio nie wystosowałż bę mi żadnego pisma informującego iż będę musiała pokryć koszty bądź dogadać się z sąsiadami. Jak mogę się teraz obronic?

Agata Ostrowska-Jasik
Agata Ostrowska-Jasik
6 lat temu
Reply to  Paulina

Witam,

Jeżeli ponosi Pani winę za zdarzenie to PZU niestety ma prawo do wystąpienie wobec Pani o zwrot kosztów wypłaconego odszkodowania.

Tomek
Tomek
5 lat temu

To jak to się ma do sprawy opisanej wyżej gdzie TU mówi, że właściciel nie wiedział o pękniętym więc nie należy się odszkodowanie? Chory kraj i sami złodzieje !!!

Tomek
Tomek
5 lat temu
Reply to  Tomek

pękniętym wężyku*

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Tomek

Jeśli mieszkanie należy do Pana i z niego pochodzi szkoda (są wyjątki jak np. zalanie z rur w pionie, bo za nie jest odpowiedzialna administracja budynku) to niestety jesteśmy zmuszeni do naprawienia wyrządzonej szkody. To reguluje już kodeks cywilny i art. 415.

Pozdrawiam

Regina
Regina
6 lat temu

Proszę o wyjaśnienie w mojej sprawie. W wyniku pęknięcia wężyka przy sedesie zalałam mieszkanie sąsiadce. W czasie awarii mieszkanie moje jak i sąsiadki nie było zamieszkiwane. O tym że coś się dzieje zostałam powiadomiana przez sąsiadów z niższego piętra u których też doszło do zalania. Od samego początku w rozmowach z sąsiadami zobowiązała się do naprawienia szkody na co sąsiedzi się zgodzili . Szkoda została naprawiona przez wynajętą przeze mnie firmę remontową. Jedynie nowa właścicielka mieszkania tuż pod moim (poprzednia zmarła, a obecna odziedziczyła to mieszkanie) nie chciała aby szkoda została przeze mnie usunięta i powiedziała ze załatwi sobie to sama. Zgłosiła sprawę do ubezpieczenia. Ubezpieczyciel wypłacił jej odszkodowanie maxymalne na jakie mieszkanie było ubezpieczone z ubezpieczenia poprzedniej (zmarłej) właścicielki, Pani ta oczywiście nie była zadowolona z kwoty i zleciła ponowna wycenę szkody u niezależnego rzeczo znawcy. Prawie trzy miesiące później od wyceny rzeczoznawcy przysłała mi smsa, w którym mnie informuje że ponieważ ja byłam głównym winnym zalania wiec powinnam jej zwrócić różnice jaka jest między wyceną rzeczoznawcy a kwota na jaką było ubezpieczone mieszkanie. Nadmieniam że Pani ta od dnia zalania do dnia wysłania smsa nie kontaktował się ze mną.

Agata Ostrowska-Jasik
Agata Ostrowska-Jasik
6 lat temu
Reply to  Regina

Witam,

Na Pani jako osobie winnej ciąży obowiązek naprawienia szkody. Nie nie jest natomiast nigdzie określone, że naprawienie szkody musi nastąpić w formie gotówkowej i na podstawie wyceny rzeczoznawcy sąsiadki. Pani jako osoba winna musi doprowadzić mieszkanie poszkodowanej do stanu jaki miało przed zalaniem.
Czy posiada Pani jakąś dokumentację potwierdzającą, że sąsiadka odmówiła ze skorzystania z Pani firmy remontowej?

Dzina
Dzina
6 lat temu

Ni mam

Nika
Nika
6 lat temu

Mam pytanie dotyczące odpowiedzialności za zawór odcinający dopływ wody do mieszkania w bloku. Był nieszczelny, zgłosiłam w czw.ustnie konieczność jego wymiany w administracji spółdzielni i kupiłam zawór(mam paragon). W umówiony dzień w pon.nikt nie przyszedł aby go wymienić ani nie zadzwonił. W środę sąsiadka z dołu zauważyła zalanie sufitu, zgłosiła do administracji i fachowcy z adm. przyszli do mnie wymienić ten zawór. Czy jestem sprawcą zalania i muszę zapłacić za remont u sąsiadki? Nie mam ubezpieczenia oc, natomiast sąsiadka zgłasza zdarzenie do swojego towarzystwa ubezpieczeniowego. Proszę o odpowiedzi.

Arek
Arek
6 lat temu

Witam
Niby zalanie ale czy coś wskóram

Zalał mnie sąsiad ale szkoda jest bardzo mała powiedzmy plama na suficie wielkości 30 na 30 centymetrów .. ani ja ani sąsiad nie mamy wykupionego ubezpieczenia a mieszkania tez są prywatne …
1. czy jest sens zgłaszać to na administracje czy oni mogą coś wskórać skoro lokale są wykupione i są w spólnocie
2. no i druga kwestia mimo ze sąsiad sie przyznał ze wyskoczył mu waż z pralki to nie chce ponieść żadnych kosztów z tym związanych czy przy takim zalaniu coś wskóram w sądzie i czy warto „czy szkoda jest zbyt mała” 🙁

Agata Ostrowska-Jasik
Agata Ostrowska-Jasik
6 lat temu
Reply to  Arek

Witam,
Sprawa w sądzie miałaby sens jeżeli będzie Pan w stanie udowodnić sąsiadowi winę.
Warto zgłosić do administracji ponieważ sprawdzą oni przede wszystkim czy problem nie leży po stronie zarządcy budynku np. nieszczelne piony. Dodatkowo jest szansa, że podczas dokonywania oględzin administracji uda się udowodnić winę sąsiada.

Daniel
Daniel
6 lat temu

Witam, mam pytanie odnośnie do pionów. Podczas wymiany instalacji C.O. przez wspólnotę okazało sie że łącznia nowych rur były nie szczelne (dopiero jak woda przeszła przez płyte g/k i przelała się na panele). Panowie którzy wykonywali te prace oczywiście bagatelizują sprawę i nie poczuwają sie do winy.
Dodam jeszcze że mam podłogę na drewnianych legarach wiec przestrzeń (pusta) pod panelem to jakieś 20cm wiec woda mogła sie wlać pod panele dodatkowo woda doszła po pionie do sąsiada poniżej.
Panowie nie chcieli nawet zajrzeć po panele tylko poprawili łączenie rur zamurowali i uciekli informując że „nic sie nie stało”. Dlatego teraz pytanie czy czy można wymagać do nic sprawdzenia jak dużo wody wlało sie po podłogę/sprawdzić stan legarów (sa urządzenia do badanie wilgotności) co jeżeli mi za tydzień/miesiąc wyjdzie grzyb?! albo u sąsiada z dołu ?

Agata Ostrowska-Jasik
Agata Ostrowska-Jasik
6 lat temu
Reply to  Daniel

Witam,
Sprawę należy przede wszystkim zgłosić do aministracji /zarządcy budynku i to po stronie administracji/zarządcy leży wyegzekwowanie prawidłowego wykonania prac, oraz usunięcie ewentualnych szkód i usterek.
Zgłoszenie takie najlepiej aby było na piśmie. W razie gdyby zarządca nic nie zrobił w tej kwestii, a w budynku pojawi się „grzyb” będzie możliwość egzekwowania napraw od zarządcy w związku z zaniedbaniem przez niego zgłoszenia.

Urszula
Urszula
6 lat temu

Witam, sasiadka zalała mi mieszkanie. Przyznała się ze to jej wina.
Potwierdziła to zresztą Spółdzielnia która przysłała mi stosowne pismo.
Sasiadka powiedziała ze mi zapłaci. Co dalej?

asia
asia
6 lat temu

Witam
Jestem właścicielka mieszkania które wynajmuje lokatorom, wczoraj przez zle zamknięte drzwiczki pralki zostali zalani sąsiedzi, pralkę wstawila sąsiadka która chwilowo zzajmowała się starszym dziadkiem w mieszkaniu. Zalani sąsiedzi zwracająssię do mnie jako właścicielki z pretensjami a ja tam nawet nie mieszkam. Kto odpowiada za zalanie? Lokatorzy? Czy pani która opiekowała się chwilowo mieszkaniem?

Monika
Monika
5 lat temu
Reply to  asia

Witam, jestem w tej samej sytuacji, mieszkanie wynajmuje, lokatorzy widzieli wilgoc w lazience przez okolo tydzien, po czym zapukal sasiad poindormowac o zalaniu. Lokatorzy naprawili pekniety zawor, ale pytanie co z sasiadem? Kto odpowiada za to zalanie? Lokatorzy czy wlasciciele mieszkania?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Monika

Dzień dobry

zależy jak jest skonstruowana umowa najmu mieszkania. Jeśli jest tam zapis, że nie odpowiada Pani za szkody spowodowane przez najemców, to jest ich odpowiedzialność. Jeśli było to niedopatrzenie z ich strony i zaniedbanie, to można powołać się na art. 415 KC.

Pozdrawiam

Tomek
Tomek
6 lat temu

A ja spytam z strony winowajcy ale 🙂

Rzekomo zalałem sąsiad on to zgłosił miesiąc po fakcie i tak naprawdę widać jedynie ze odpada mu farba na ze pomalowanym suficie ” brak podkładu” jako że administracja nie chciała się w to mieszać „brak części wspólnych” a oba lokale są wykupione sąsiad ma wielkie pretensje i niestety słownie nie da sie z nim dogadać mimo ze chciałem zapłacić za tak niewielką szkodę 🙂 nie chciał rozmawiać więc dałem mu do drzwi pismo w pismie jasno zaznaczyłem ze do szkody sie nie przyznam ale dla tak zwanego świętego spokoju pokryje koszty malowania owego sufitu wraz z robocizną i dostałem pogniecionym pismem w twarz „w przenośni po prostu je wemnie rzucił” … pismo wysłałem pocztą niestety i tu sąsiad sie znowu popisał bonie nie przyjął listu poleconego 🙁 ot taki sąsiad 🙁 …. powiem szczerze wygląda to tak jakby chciał uzyskać jakieś większe korzyści z owego zdarzenie a ze administracja nie wzięła w tym udziału po prostu jest zawiedziony co zrobić z takim sąsiadem to jest człowiek typu nie widzieli zalania sam sobie namoczę sufit i zgłoszę znowu ?

Slavek
Slavek
6 lat temu

Niezła jest zabawa z usuwaniem szkód po podtopieniach – kto to przeżył, ten wie. A z dochodzeniem odszkodowania to też inna para kaloszy… Trzeba to nieźle udokumentować (np. tu parę słów o tym: [reklama]) Ubezpieczyciele są nieźli – wszystko nagle jest powodzią. Jak tak uznają, to wtedy dostać kasę jest bardzo trudne.

Emilia
Emilia
6 lat temu

Proszę o pomoc.W nocy pękł mi wężyk do ubikacji.zalalam sąsiada.Czy można ubiegać się o odszkodowanie czy to ja musze pokryć straty.Oboje mamy ubezpieczenia domu w PZU.Prosze oodpowiedz

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Emilia

Witam 🙂

Jeśli w ubezpieczeniu, które Pani zawarła jest również OC w życiu prywatnym, to powinna być ochrona, cytuję OWU PZU DOM :

„Z zastrzeżeniem ust. 2–4, niezależnie od odpowiedzialności
cywilnej, o której mowa w § 46, PZU w ramach sumy
gwarancyjnej ustalonej w ubezpieczeniu OC, obejmuje
ochroną ubezpieczeniową szkody rzeczowe spowodowane
bezpośrednim działaniem wody lub innej cieczy, która
wydostała się z instalacji centralnego ogrzewania,
klimatyzacyjnej, wodnej lub kanalizacyjnej lub urządzeń
domowych bezpośrednio z nimi współpracujących, gdy
bezpośrednie źródło powstania tej szkody znajduje się
w mieszkaniu, domu, budynku, o których mowa w § 46 ust. 2.

Pozdrawiam

Grażyna
Grażyna
6 lat temu

Proszę o poradę. Mieszkam w budynku wielorodzinnym, na strychu w części wspólnej wybuch pożar, jak się okazało w części którą użytkował sąsiad (właściciel jednego z mieszkań w budynku) do której pozostali właściciele nie mieli dostępu, ponieważ była zabudowana przez sąsiada.Pożar powstał od instalacji elektrycznej, którą sąsiad sam założył. W wyniku akcji straży pożarnej zalane zostało moje mieszkanie, które kwalifikuje się do całkowitego remontu sufitów, ścian, i wymiany paneli, mieszkam na parterze budynku. Jak mam dochodzić odszkodowania od sąsiada za zalanie mieszkania w wyniku pożaru na części wspólnej, którą użytkował sąsiad. Ja nie posiadam ubezpieczenia sąsiad też nie. Jedynie ubezpieczenie posiada Wspólnota, lecz nie OC.
Proszę o pomoc

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Grażyna

Witam

jedyne rozwiązanie w Pani sprawie widzę w postępowaniu cywilnym wobec sąsiada, ponieważ nie jest to wina Wspólnoty, tylko sąsiada i jego prowizorycznie założonej instalacji, bez żadnego zezwolenia.

Pozdrawiam

Grażyna
Grażyna
6 lat temu

Nie będzie to takie proste, gdyż policja, która była w czasie pożaru nie zabezpieczyła miejsca w którym wybuch pożar ani nie robiła zdjęć z pożaru, jak tylko straż pożarna zakończyła akcję ratowniczą i sąsiad mógł wejść na strych to zaraz wszystko usunął. Członek rodziny sąsiada jet funkcjonariuszem policji. Ja mam wszystkie zdjęcia z akcji ratowniczej jak i z miejsca gdzie wybuchł pożar, zrobione po kolei zanim sąsiad zdążył wszystko usunąć. Jak mam dalej z tym postąpić, czy te zdjęcia będą dowodem w sądzie.
Pozdrawiam

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Grażyna

Jeśli na zdjęciach jest nielegalnie zamontowana instalacja elektryczna i straż pożarna stwierdziła, że jej zwarcie było przyczyną pożaru w budynku, to ma Pani realne szanse na udowodnienie winy sąsiada.

Pozdrawiam

Adrian
Adrian
6 lat temu

Witam proszę o poradę
Zalałem mieszkanie sąsiadowi z dołu. Sytuacja wygląda następująco uszczelka w zaworze głównym w pionie od zakręcania wody w łazience uszkodziła się co powodowało że z zaworu kapała woda nie był to jakiś potężny wyciek, gdy to zauważyłem zakręciłem zawór i zgłosiłem sprawę do administracji która następnego dnia zawór wymieniła na nowy. Teraz sąsiad przysyła mi list polecony że wycenił sobie szkodę na 450 zł co zawiera suszenie podwieszanego sufitu i kabiny prysznicowej i daje mi na zapłatę 30 dni jak nie to skieruje sprawę do sądu. Teraz pytanie czy szkody nie powinien wycenić jakiś rzeczoznawca? Bo pan chyba to sobie sam wycenił albo z jakimś Januszem od remontów. Nie widziałem jak sprawa wygląda na dole bo sąsiad przyleciał tylko z pretensjami że go zalewam i że on tak tego nie zostawi po czym przysłał list. Moim zdaniem jeśli coś było to pewnie samo wyschło i tyle było z tego ponieważ woda nie lała się tak żeby zrobić jakieś poważne szkody.
Sąsiad należy do upierdliwych wali w kaloryfery bo mu przeszkadza 3 letnie dziecko biegające po panelach o godzinie 18:00 po czym wzywa policję i idzie składać skargi do spółdzielni o hałas.
Wracając do tematu jak mam do tej sprawy podejść bo nie zamierzam płacić 450 zł panu bo on sobie tak wymyślił.

Łukasz Leus
Łukasz Leus
6 lat temu
Reply to  Adrian

Witam,
Jeśli to był zawór na pionie to w takim razie za szkody spowodowane jego uszkodzeniem odpowiada zarządca budynku/spółdzielnia zwłaszcza jeśli Pan niezwłocznie po zauważeniu szkody zgłosił ją do administracji. Gdyby Pan to zignorował to mogłoby to być uznane jako rażące niedbalstwo i wówczas odszkodowanie zostałoby po wypłaceniu poszkodowanym zwindykowane od Pana. W takim razie należy kierować sąsiada do administracji, aby tam uzyskał numer polisy i nazwę ubezpieczyciela, który wypłaci odszkodowanie za usterkę pionu.

Jednak nawet jeśli byłoby to likwidowane z Pana polisy (o ile Pan taką ma) to jedyne do czego jest Pan zobowiązany to przekazanie sąsiadowi nazwy ubezpieczyciela, oraz numeru polisy pod który może zgłosić szkodę, a następnie rzeczoznawca oceni, czy odszkodowanie zostanie wypłacone.

Pozdrawiam,
Łukasz

Monika
Monika
6 lat temu

Witam. Czy sąsiad który mnie zalał ma prawo wejść do mieszkanie i sfotografować zalanie?? Czy mogę nie wyrazić zgody?? Pozdrawiam

Łukasz Leus
Łukasz Leus
6 lat temu
Reply to  Monika

Witam,
Nie ma Pani obowiązku udostępniania mieszkania sąsiadowi. Dobrą praktyką byłoby jednak udostępnienie zdjęć z zalania.

Pozdrawiam,
Łukasz

Katarzyna
Katarzyna
6 lat temu

Witam,
Przy wielkich ulewach okazalo sie, ze w ten sam dzien wrocil moj sasiad z wakacji i poinformowal mnie, ze go zalewa. U niego w mieszkaniu w lazience pod moja pralka na scianach lekkie plamy zacieku. Dzien wczesniej jedynie uzylam 2 razy pralki i wanny, ale u mnie w domu sucho – a jak on odkryl plamy, to mnie caly dzien od rana do wieczora w domu nie bylo. Istnialo podejrzenie, ze to instalacyjne rury, moze cos kapalo, bo u sasiada zaciek pojawil sie jak mnie nie bylo w domu oraz… W tym celu zrobilismy test (pralka u mnie oraz wanna), aby zobaczyc czy problem sie powtorzy i to rury w poziomie za ktore lokator odpowiada (czyli ja), niestety przy tescie nic nie wyszlo. W takim razie nie jestem w 100% pewna czy szkoda jest spowodowana z mojej winy. Co dalej robic? Czy powinnam dac numer polisy sasiadowi z dolu, ktory mysli, ze go zalalam? Czy powinnam opisac zdarzenie ze zdjeciami, piszac rowniez o testach?

Łukasz Leus
Łukasz Leus
6 lat temu
Reply to  Katarzyna

Witam,
jak najbardziej może Pani udostępnić takie dane sąsiadowi, który zgłosi szkodę. Następnie likwidator przybędzie na miejsce i po oględzinach stwierdzi czy wina leży po Pani stronie (i wypłaci odszkodowanie), czy nie . W razie kontaktu z likwidatorem może Pani wspomnieć o tym, że po testach nie pojawiały się przecieki.

Pozdrawiam,
Łukasz

Łukasz
Łukasz
6 lat temu

Witam,
wczoraj zalałem sąsiadom mieszkanie. Mieszkam na drugim piętrze w bloku. Zalane zostało moje mieszkanie i dwa pode mną. Mnie i żony nie było w domu i podczas naszej nieobecności (dodam, że w mieszkaniu nie było nikogo) pękł wężyk pod zlewem w kuchni. Moim zdaniem nie jest to moja wina. Wężyk ten widziałem praktycznie codziennie gdy sięgałem chociażby worek ze śmieciami lub sięgałem płyn do naczyń i nie było nawet kropli wody, która mogłaby świadczyć o jego uszkodzeniu. Ponadto rano żona w mieszkaniu używała tego zlewu, wody i wszystko było sprawne. Niestety okazało się, że nie mam ubezpieczenia. Gdy na zakup tego mieszkania braliśmy kredyt hipoteczny to warunkiem otrzymania tego kredytu było ubezpieczenie mieszkania. Bank zaoferował nam sam ubezpieczyciela i składki były przez 6 lat (od chwili wzięcia kredytu) automatycznie pobierane z konta. Gdy dzisiaj byłem w banku to dowiedziałem się, że ubezpieczenie wygasło mi w grudniu 2015 roku i nie zostało automatycznie przedłużone jak to było do tej pory. Nie zostałem o tym powiadomiony przez bank ani przez firmę ubezpieczeniową. Nie poczuwam się do winy. Czy muszę płacić sąsiadom lub sam naprawić wyrządzone szkody?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Łukasz

Witam

Art. 415 Kodeksu Cywilnego : Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia.
W związku z tym, że wężyk jest w Pana mieszkaniu i spowodował zalanie, jest Pan niestety winnym zdarzenia, jako właściciel mieszkania. Zastanawiającym jest fakt, że ubezpieczenie skończyło się nagle po 5 latach.. proszę się jeszcze dowiedzieć u ubezpieczyciela, czy polisa przypadkiem nie trwa, ponieważ ubezpieczenie mieszkania najczęściej jest obowiązkowe w przypadku trwania całego okresu kredytowego, a nie tylko jego początku. Jeśli sąsiedzi mają polisy OC to prawdopodobnie z pomocą swojego ubezpieczyciela będą mogli zlikwidować szkody, natomiast później ich ubezpieczyciel będzie regresował kwotę odszkodowania od Pana.

Pozdrawiam

kef
kef
6 lat temu

Jestem w trakcie urzadzania mieszkania i nie mialem jeszcze ostatecznej umowy natarialnej a jedynie odbior lokalu.Podczas odkrecenia zaworow doszlo do uszkodzenia przewodu z pleksy.zaczela sie saczyc woda wiec zakrecilem na korytarzu glowne zawory do mieszkania i zglosilem usterke deweloperowi.na drugi dzien okazalo sie ze ktos z mieszkancow nieswiadomie odkrecil zawor przez co zalalem sasiadow.wezwalem na swoj koszt hydraulika ktory zaslepil wyciek I stwierdzil ze przewod zostal usskodzony ze wzgledu na montaz niezgodny ze sztuka budowlana.kto jest winny?nikt nie przyzna sie do odkrecnia zaworu na korytarzu,podwykonawca upiera sie ze instalacje wykonal prawidlowo natomiast poprawi pozostale wyprowadzenia, a do tego sie nie przyznaje bo byla ingerencja hydraulika.ani moje ani sasiadow mieszkanie nie bylo ubezpieczone.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  kef

Witam

sytuacja jest mocno skomplikowana, ale w tym konkretnym wypadku, jeśli były to zwory od pionu, proponuję jednak spróbować powołać się na Art. 415 Kodeksu Cywilnego : Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia. Winnym wydaje się być wykonawca, który popełnił błąd w sztuce (pozostałe zdarzenia były tylko jego następstwem).

Pozdrawiam

Jerzy
Jerzy
6 lat temu

Mieszkam za granica i posiadam mieszkanie w kraju.
Ostatnio na skutek olewnych deszczy doszlo do zalania sasiada z dolu.
Woda prawdopodobnie dostala sie z balkonu. Mieszkanie jest na ostatnim pietrze a balkon nie zadaszony a odplyw zabespieczony kratka w rogu przy morze.Specjalista sprawdzajac przyczyne stwierdzil ze przytkalo sie kolanko laczace odplyw z pionem. Dom jest przedwojenny.A balkon byl w zeszlym roku odnawiany uszczelniany. Ja w mieszkaniu nie mialem wody, Ktoredy woda sie przedostala jest zagadka. Sasiadka domaga sie odszkodowania.
Jak mam dalej postapic i czy wogule nalezy myslec o mojej winie?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Jerzy

Witam

proszę z tą sprawą zgłosić się do spółdzielni mieszkaniowej, niech ustalą przyczynę zalania, jeśli u Pana nie ma żadnego śladu po wodzie.

Pozdrawiam

Krzysztof
Krzysztof
5 lat temu

Witam,
proszę o poradę. Sąsiad z dołu zgłosił, że zalałem mu mieszkanie i przyszło pismo z PZU „oświadczenie dotyczące szkody zalaniowej”.
Faktycznie był zator za kratką i jak wezwałem hydraulika ze spółdzielni mieszkaniowej, zgłaszając że po wyjęciu kratki nie jest możliwe udrożnienie rur, hydraulik spróbował zator przepchać spiralą i powiedział, że trzeba wymienić rury, bo zator jest w zagięciu rury pod sufitem u sąsiada.Oczywiście wcześniej próbowałem kilkukrotnie skontaktować się z sąsiadem – niestety go nie było, wyjechał na wakacje.
Zdecydowałem się na remont łazienki swojej łazienki bo i tak musiała zostać skuta posadzka. Z wymianą rur czekałem na powrót sąsiada prawie 10 dni. Codziennie chodziłem i sprawdzałem, czy jest a nawet przez portal społecznościowy skontaktowałem się z jego synem, by dowiedzieć się kiedy będą w domu, bo chciałem załatwić sprawę, ja należy, załatać dziurę i odmalować sufit. Gdy wrócili wezwali hydraulika ze spółdzielni, ten wybił dziurę u mnie w podłodze i wymienił rury, bez załatania dziury. Wysłałem do sąsiada hydraulika, który robił u mnie instalację by załatał wybitą dziurę. Następnie dwa dni później wysłałem drugiego człowieka, by wygładził sufit i go zamalował i tu zaczyna się robić ciekawie. Sąsiad zażądał od niego, by wymienił mu kafelki, bo stwierdził, że go zalałem i muszą zostać wymienione kafelki. Pracownik oczywiście odmówił. Następnego dnia sąsiad zjawił się u mnie w domu i po krótkiej rozmowie z moją matką powiedział, że zgłasza sprawę do PZU. Następnego dnia spotkałem się z nim i zapytałem w czym jest problem, dla czego nie chce by zrobić mu sufit i zażądał by robić mu również płytki. Odpowiedział jedynie, że jest już po temacie i sprawa została zgłoszona do PZU.
Dodam jeszcze, że pomimo iż u mnie wybijała woda i tak na prawdę, to ja jestem poszkodowany, to nie ma mowy by sąsiad został zalany, bo jak tylko zauważyliśmy problem, to natychmiast zaczęliśmy uważać, by woda nie wylewała się z syfonu. Sąsiad zgłosił jakieś stare zalanie a ja dostałem pismo, mimo iż po pierwsze wstrzymałem się o ponad tydzień z wylaniem posadzki, szukałem sąsiada na wszystkie dostępne sposoby, wysłałem człowieka do załatania dziury i drugiego do wygładzenia i pomalowania sufitu. Ludzie, którzy byli u sąsiada zgodzili się być w charakterze świadka. Natomiast chciałbym jeszcze dopytać kto ponosi odpowiedzialność za zator za kratką, a dokładniej już pod sufitem sąsiada. Przecież za kratką nie jestem w stanie udrożnić rury. Będę wdzięczny za pomoc i odpowiedź.
Pozdrawiam
Krzysztof

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Krzysztof

Witam

czy ma Pan swoją polisę OC?

Jeśli rura, z której miało dojść do zalania jest w pionie, to nie odpowiada Pan za jakiekolwiek zalanie, tylko zarządca budynku.

Co do samej sytuacji, jeśli nie ma Pana winy i sąsiad próbuje dokonać naprawy ze swojego OC, podając Pana za sprawcę musi udowodnić Pana winę tzn. odpisując na pismo z PZU powołuje się Pan na Art. 415 Kodeksu Cywilnego, oświadczając, że Pana winy w tym zdarzeniu nie ma. Do tego, pyta Pan na jakiej podstawie zostały zakwalifikowane kafelki do wymiany (podważenie ich argumentacji). Jeśli zgłasza zalanie, które miało miejsce dawno temu, prośba o podanie dokładnej daty zalania i ocenę sytuacji przez ich rzeczoznawcę (ewentualne podważenie terminu zalania). Na potwierdzenie swojej wersji ma Pan również dwóch świadków, którzy poświadczą prawdę.

Reasumując, muszą udowodnić Panu winę, żeby cokolwiek mogli od Pana wyegzekwować, a Pan musi to podważyć. Chyba, że ma Pan swoją polisę OC i wtedy można to zakończyć drogą polubowną, zachowując neutralne relacje z sąsiadem.

Pozdrawiam

Krzysztof
Krzysztof
5 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. Polisy niestety nie ma i muszę wykupić. Rura 50 jest odpływowa idąca spod spod wanny do rury głównej.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Krzysztof

Tylko proszę pamiętać, że OC kupione teraz, nie będzie odpowiadać za tą bieżącą sprawę, ale warto mieć samą polisę, żeby uniknąć w przyszłości takiej sytuacji.

Krzysztof
Krzysztof
5 lat temu

Oczywiście wiem o tym.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Joanna
Joanna
5 lat temu

Witam, przypadkiem znalazłam tę stronę i pozwolę sobie zadać pytanie. Lokatorka zajmująca mieszkanie bezpośrednio pod naszym poinformowała mnie o zalaniu – z instalacji kanalizacyjnej. W mieszkaniu, które zajmujemy (bardzo stare budownictwo – przedwojenna szkoła zaadoptowana na mieszkania) rura kanalizacyjna, która mogłaby być przyczyną tego zdarzenia – żeliwna łączona ołowiem, „wystaje ze ściany” na długości ok. 10 cm. Pragnę zaznaczyć, ze nigdy wyciek nie nastąpił w moim mieszkaniu. Dalej wspomniana rura „wchodzi” w ścianę (tuż przy podłodze) biegnie w poprzek korytarza i „wchodzi” pod sufitem w mieszkaniu po drugiej stronie budynku. Przypuszczam, że wyciekł miał miejsce w ścianie, gdzie rura opuszcza nasze mieszkanie. Czy sąsiadka słusznie domaga sie zwrotu kosztów za remont? Pozdrawiam – Asia.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Joanna

Witam

ogólna zasada jest taka, rury pionowe należą do administracji i na niej spoczywa odpowiedzialność za ich stan. Na Pani, jako właścicielce mieszkania spoczywa odpowiedzialność za rury poziome(odpływowe). Pytanie teraz, jak ta konkretna rura jest kwalifikowana? Pytanie powinna Pani zadać administracji budynku.

Pozdrawiam

Aga
Aga
5 lat temu

Witam
W nocy podczas snu pekł węzyk pod zlewem w lazience I zalał 2 mieszkania . Mieszkanie mam 9 miesiecy zamieszkałe od maja przez corke Meza ktora tylko placi czynsz! Rano awarie została naprawiona . Wezyk pekł na poł ktory był w maju nowy . Gdyz był remont . Z sasiadem spod 6 wszystko załatwiłam ale Sasiad spod 5 Chce 9 tys Ze mu cale Mieszkanie zniszczylo! Straty Nie sa duze ale on Chce cale Mieszkanie zrobic Na nowo! I Nie Chce sie dogadac! On ma ubezpieczenie my Nie ! Ale piekniecie wezyka jest Nie naszej winy gdyz bylo to w nocy I Nie mozna bylo temu zapobiec ! Wezyk miał 4 miesiace tylko Nie mamy rachunku Na to ! Co zrobic gdy Sasiad Chce za duze odszkodowanie ? Nawet hotel sobie zamowił ! Jakie jest prawo w stosunku do nas ?? Prosze o Pomoc !

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Aga

Odpowiedź poniżej.

Pozdrawiam

Aga
Aga
5 lat temu

Witam
Pekł wezyk pod zlewem w nocy . Zalało 2 mieszkania Na 6i 5 pietrze! Na 6 pietrze Sasiad sie z nami dogadał ale Na 5 robi problemy . Chce 9 tys złotych za rzeczy ktore Nie zostały zniszczone . Np wyciek z lodowki I jedzenie w lodowce , opłata hotelu . Wymiany całej podlogi jak uszkodzony został lekko jeden panel Na debowa a ma tansza! Remont całej łazienki jak płytki nie zostały zniszczone ! Chciałam dac mu kase Na remont ale on Chce podwojne pieniadze . Druga sprawa to pekniecie węzyka Nie bylo z winy córki meza ktora zajmuje to Mieszkanie za darmo ! Stało sie to w nocy Nie mozna bylo temu zapobiec a weżyk był wymieniony w maju Bo od maja tam mieszka I byl remont mieszkania. Co robic jak Sasiad nas poda do sadu ?? On ma ubezpieczenie my niestety Nie mamy ! Prosze o rady !

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Aga

Witam

rozumiem, że Pani jest właścicielką mieszkania ? Warto w tej sytuacji, jeśli sąsiad koloryzuje i chce naprawić dużo więcej niż zniszczono, wynająć niezależnego rzeczoznawcę i w asyście przedstawicieli z administracji wejść do mieszkania, zrobić oględziny i zdjęcia. Sąsiad do korzystania z różnych przywilejów ma niestety prawo ( pytanie o uzasadnienie tych kosztów ), ponieważ ma ubezpieczenie i z niego zostanie wszystko pokryte, a później z Państwa regresowane. Jeśli nie chciałaby Pani w jakikolwiek sposób ponosić odpowiedzialności, zawsze można powołać się na Art. 415 KC i skończy się to w sądzie. Pytanie, czy to wszystko jest tego warte ?

Aga
Aga
5 lat temu

DZUEKUJE za odpowiedz . Takiej własnie sie odpowiedziec spodziewałam i przeczytałam ze 7 razy sady wydały negatywna opine Dla zalanego sasiada . W poniedziałek to zrobimy tylko czy to Nie jest wyłudzenie??
Jesli sufity sa suche , woda ciekła z kratki i leciała wszedzie gdzie jest sasiada MIESZkanie . I nawet korki wybiła u gory gdzie sufity sa suche. Podloga Nie jest uszkodzona a Sasiad juz kupił nowe deski drozsze gdzie Jego podloga jest tansza! Zapłacił hotel . Czy ubezpieczenie uwierzy sasiadowi I zapłaci za rzeczy ktore Nie zostały zniszczone???

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Aga

Ubezpieczyciel powinien zwrócić pieniądze za faktyczne straty poniesione przez sąsiada, hotel jest jednym z wydatków, które sąsiad powinien udokumentować i uzasadnić sens/powód dla ich zaistnienia. Nie może być tak, że sąsiad przy okazji zalania dokonuje remontu, a nie faktycznej naprawy. Czy udało się Państwu zebrać dokumentację świadczącą o tym, co Pani opisała w poprzednich komentarzach ?

Pozdrawiam

Kamil
Kamil
5 lat temu

Witam,

Mam problem takiego typu. Wynajmowalem pokuj w mieszkaniu, gdzie mieszkaly jeszcze 2 osoby które tez wynajmowaly pokoje. Pewnej nocy pekl wezyk pod zlewem i zostalo zalane mieszkanie sasiada z dolu. Przyszedl sąsiad któy poprosil o oswiadczenie , że taka sytuacja miała miejsce. Napisałem takie oświadczenie i sie podpisałem. W oświadczeniu bylo tylko napisane że ” w nocy z dnia … na …. , pekl wezyk i zostalo zalane mieszkanie. Od sprawy minelo juz 4 msc. W miedzy czasie przyszly listy nie polecone od ubezpieczyciela z nakazem zaplaty na adres gdzie wynajmowalem pokuj. Zaadresowane na moje imię ale przekręcone było nazwisko na kopercie. Ja oczywiscie tej korespondencji nie odbieralem, musial ktos to odebrac za mnie , albo poprostu wrzucona zostala do skrzynki. Czy takie pismo ma moc jak jest przekresloe nazwizko, co w takiej sytuacji zrobic ? Pytanie dlaczego wogule jest to na mnie , a nie na wlascicielke ? Proszę o pomoc, jak sprawe wyjasnić?

Aga
Aga
5 lat temu
Reply to  Kamil

Ja tez mam taka SAMa sytuacje! Ubezpieczyl musi udowodnic Ze wezyk pekł z twojej winy ! Art 415 przeczytaj . Ty jako Lokator Nie powinnes odpowiadac za to tylko własciciel . Z tego co wiem to ciezko jest udowodnic wine pekniecia wėzyka . Czytaj na necie ; Pekł wezyk w łazience . Ja tez czekam na wiecej danych.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Kamil

Witam

wszystko zależy od konstrukcji umowy, którą Pan podpisywał (jeśli Pan podpisywał). Jeśli nie zawierała ona jasno określonych zasad podziału odpowiedzialności, to wskazania do zastosowania ma tu Art. 415 Kodeksu Cywilnego. W wynajmowanym mieszkaniu to najczęściej wynajmujący jest odpowiedzialny za stan techniczny sprzętu, jak również komponentów takich jak wężyki. W tym przypadku zalecam kontakt z właścicielem mieszkania i ustalenie odpowiedzialności, następnie kontakt z ubezpieczycielem w celu wyjaśnienia tej kłopotliwej sytuacji, ponieważ podpisał się Pan pod oświadczeniem i z Pana ubezpieczyciel chce regresować teraz pieniądze, wypłacone poszkodowanemu sąsiadowi.

Pozdrawiam

Marcin
Marcin
5 lat temu

Proszę o poradę.
Zgłosiłem szkodę do mojego ubezpieczyciela (uniqa) – zalania łazienki. Zalana została jedną ściana z karton-gipsu na której znajdują się płytki. Zauważyłem pęknięcia i przecieki wody pomiędzy płytkami. Wydaje mi się, że muszę „zerwać płytki” i wymienić ściankę karton-gipsową . Czy mogę żądać wypłaty odszkodowania na wymianę wszystkich płytek w łazience, ponieważ nie mogę już dokupić tego samego modelu płytek na jedną ścianę?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Marcin

Witam

jeśli będzie Pan w stanie dowieść, że nie ma już takich płytek na rynku i są niedostępne, to taka argumentacja powinna zostać rozpatrzona pozytywnie.

Pozdrawiam

Maciej
Maciej
5 lat temu

Witam.
U mnie sytuacja wyglądała następująco po zalaniu. Ubezpieczenie nie obejmowało szkody zalania sąsiada przeze mnie. Sąsiad wyliczył sobie straty na co najmniej 5 razy razy większe niż są faktycznie do naprawienia. jest to po prostu wyłudzenie pieniędzy. Nie można mu wytłumaczyć, że musi odtworzyć to co zostało zniszczone (sufit do gipsowania i malowanie). Wymyślił sobie nowy sufit podwieszany i super halogeny. Co z tą sytuacją zrobić? Pewnie poda mnie do sądu.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Maciej

Witam

jeśli sąsiad nie ma polisy, z której zostałaby pokryta szkoda, to zostaje tylko możliwość porozumienia co do kwoty między Panami. Można spróbować z sąsiadem jeszcze jednej rzeczy : ściąga Pan na swój koszt rzeczoznawcę, który wycenia szkody i kosztorys przez niego przygotowany jest bardzo mocnym argumentem. Jeśli jednak, nie ma dobrej woli sąsiada i występują oznaki chęci naciągnięcia Pana w kontekście odszkodowania, zostaje tylko sąd, który nie przyzna kwoty, większej niż mu się należy.

Pozdrawiam

ANET
ANET
5 lat temu

Bardzo proszę o informację kto odpowiada za zalanie mieszkania: w bloku uzupełniana była woda w kaloryferach, w godzinach popołudniowych gdzie większość mieszkańców jest w pracy. U sąsiada piętro wyżej zawiesiły się zawory odpowietrzające i woda zalała jego mieszkanie oraz moje. Wcześniej nie było żadnej informacji o planowanym uzupełnianiu wody w kaloryferach. Od kogo powinnam żądać zwrotu kosztów związanych z naprawą zniszczeń? Od właściciela mieszkania czy Zarządcy budynku. Dziękuję za pomoc.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  ANET

Witam

w tej sytuacji proszę się skontaktować z zarządcą budynku, ponieważ to jego decyzja jest bezpośrednią przyczyną szkody.

Pozdrawiam

Żaneta
Żaneta
5 lat temu

Witam, moja sytuacja z zalaniem sąsiada wygląda następująco. Do zalania sąsiada przeze mnie doszło na początku lipca 2016 (wylała wanna bo był zapchany odpływ ). Przyszła komisja ze wspólnoty i ich zdaniem do zalania doszło w skutek starej instalacji wodnej, 50- letniej, żeliwnej. Przyszło dwóch pracowników, przetkali odpływ i problem zniknął. Dzisiaj mamy koniec września, w dalszym ciągu nie dostałam żadnego pisemnego zgloszenia o zalaniu oraz protokołu usunięcia usterki, pomimo moich ciągłych ustnych wezwań. Na chwilę obecna wspólnota winnym tego zalania obarcza mnie, pomimo iż inaczej stwierdzili na początku. Mam polisę OC w życiu prywatnym. Jestem przekonana że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania ze względu na zbyt długi okres od daty zalania. Czy w takiej sytuacji ja jestem odpowiedzialna za to zalanie? Na marginesie teraz mamy wymieniać całą instalację wodna w całym budynku bo jest już zbyt stara i pozapychana.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Żaneta

Witam

proponuję zrobić w następujący sposób : niech sąsiad zgłosi szkodę z Pani polisy, dzwoniąc do Pani ubezpieczyciela. Nawet jeśli ubezpieczyciel stwierdzi, że szkoda jest zbyt późno zgłoszona, będzie wypłata, bo chodzi tu o szkodę na osobie trzeciej. W przypadku, gdyby jednak stwierdzono regres ubezpieczeniowy do Pani, wtedy trzeba przekierować ubezpieczyciela do Wspólnoty, z którym Pani musi na oficjalnej drodze (pisma), potwierdzić jej odpowiedzialność.

Pozdrawiam

Kasia
Kasia
5 lat temu

Dzień dobry,
Dziś rano dostaliśmy telefon od spółdzielni, że zalaliśmy mieszkanie niżej. Nas w mieszkaniu nie było od wczoraj. Okazało się, że wczoraj w godzinach południowych były napełniane kaloryfery wodą, wieczorem sąsiad zgłosił zalanie i wodę zamknięto. Winą był niedokręcony odpowietrznik w naszym kaloryferze, z którego wylewała się woda.
Spółdzielnia informowała nas tylko o tym, żeby zakończyć wszelkie prace związane z instalacją grzewczą do 15 września, później na kolejnej karteczce o tym, iż dnia 21 września proszą o otwarcie zaworów w kaloryferach. Czy zalanie mieszkania naszego i sąsiadów pod nami jest naszą winą? Nikt nie informował kiedy zostanie napełniona instalacja wodą.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Kasia

Witam

proszę zgłosić się do spółdzielni na drodze oficjalnej (pisemnie), z prośbą o wskazanie Państwa winy (gdzie i w jakich okolicznościach popełniliście Państwo błąd). Jeśli nie będą potrafili uzasadnić tej tezy, proszę razem z sąsiadem wystąpić o odszkodowanie z polisy OC spółdzielni.

Pozdrawiam

Kasia
Kasia
5 lat temu

witam
proszę o poradę
sasiedzi zalali nas. upieraja sie ze chca wejsc do mieszkania i dokonac napraw. nie zgadzamy sie z tym, i zostalo to powiedziane im. nie przyjmuja do wiadomosci ze sprawa przekazana ubezpieczalni i ona sie zajmuje sprawa.koniecznie chca naprawiac i zobaczyc zalane miejsca.
czy musimy im zezwolic na wejscie do mieszkania, i jak wytlumaczyc im ze ubezpieczyciel sie szkoda zajmuje?
dziekuje

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Kasia

Witam

sąsiedzi boją się kosztów naprawy poczynionej przez ubezpieczyciela, ponieważ kwota ta będzie regresowana z ich kieszeni (zawsze istnieje możliwość sfinalizowania sprawy polubownie). Co do samej sytuacji, nie ma żadnych podstaw prawnych do tego, żeby weszli do Państwa mieszkania. Proszę przedstawić sąsiadom polisę (kopię/ksero), którą Państwo posiadacie i powiadamiać ich na bieżąco o kolejnych etapach uzyskiwania odszkodowania.

Pozdrawiam

Kasia
Kasia
5 lat temu

czyli jesli ubezpieczyciel dokonal wyceny szkody to mamy ich poinformowac o kwocie na jaka wycenil szkode? to nie ubezpieczyciel sie z nimi bedzie kontaktowal i informowal o kwocie?
Ci panstwo nie chca przyjac do wiadomosci ze to ubezpieczyciel sie tym zajmuje.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Kasia

Pani Kasiu

leży to tylko w Państwa gestii, natomiast wspomniałem o tym, bo sąsiedzi się boją o wycenę rzeczoznawcy i koszty naprawy przez ubezpieczyciela, które później będą z nich regresowane, więc jeśli nie chcecie się z nimi Państwo porozumieć bez użycia swojej polisy, to możecie ich przynajmniej poinformować, żeby przygotowali się finansowo na koszty pokrycia naprawy, ale nie macie takiego obowiązku.

Pozdrawiam

Kasia
Kasia
5 lat temu

Dziekuje za odpowiedzi.

mic
mic
4 lat temu
Reply to  Kasia

Dzień dobry.
Ja mam pytanie – co w tej sytuacji z możliwością przywrócenia przez sąsiadów stanu sprzed zalaniem (zakładam, że sąsiedzi chcą to zrobić sami – prawo teoretycznie im na to pozwala?), a dopiero w przypadku gdy to niemożliwe – pokrywają koszta – zgadza się?

danuta
danuta
5 lat temu

Sąsiadka z góry zalała sufit i ścianę w mojej łazience.PZU z jej polisy wypłaciło mi 300 zł.W okresie roku firma remontowa zrobiła mi remont łazienki.Na remontowanej ścianie znajduje się umywalka,sedes i oświetlenie.Musiały one być zdemontowane a po remoncie zamontowane ponownie.W kosztorysie dla PZU firma nie uwzględniła demontażu i montażu w/w urządzeń za które ja zapłaciłam.Moje pytanie: czy mam prawo domagać się aneksu do kosztorysu i zwrotu kosztów od PZU za demontaż i montaż umywalki i sedesu oraz za odłączenie i przyłączenie oświetlenia?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  danuta

Witam

miała Pani pełne prawo do roszczenia wobec ubezpieczyciela o przywrócenie stanu faktycznego łazienki sprzed szkody. Żeby otrzymać refundację ww. kosztów powinna Pani uargumentować swoje odwołanie koniecznością naprawienia mienia po szkodzie i udokumentować to rachunkami za prace, które były wykonywane.

Pozdrawiam

Danuta
Danuta
5 lat temu

Witam
Panie Macieju pięknie dziękuję za rzeczową podpowiedz.Tak też zrobię.
Pozdrawiam

.

Monika
Monika
5 lat temu

Witam,
Zalane mieszkanie w skutek pęknięcia wężyka. Producent wężyków proponuję załatwienie sprawy ugodowo . Koszt naprawy mieszkania to ok 20tys zł , ubezpieczyciel chce wypłacić 14tys. , czy mogę wystąpić o wyrównanie do kwoty 20tys od producenta wężyków, czy ewentualnie w całości żądać odszkodowania od producenta wężyków . Gwarancja jaką producent dał to 10lat a mi po 2 latach strzelił . Będę bardzo wdzięczna za odpowiedz.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Monika

Dzień dobry

jest to jak najbardziej możliwe, jeśli zdarzenie spełnia warunki gwarancji udzielonej przez producenta.

Pozdrawiam

Krystian
Krystian
5 lat temu

Witam. Mój problem polega na tym, że wymieniałem grzejniki. Mieszkam we wspólnocie. Fakt , że od momentu spuszczenia do wpuszczenia wody trochę czasu minęło. Zrobił to hydraulik ze wspólnoty. Parę dni później ,sąsiad zawołał mnie i oznajmił zgłoszenie zalania w mieszkaniu do swojego ubezpieczyciela. Zawór od grzejnika puścił. Właśnie dostałem rachunek na 750 zł. Zarządca powiedział ze niestety to na moje polecenie było akcja wpuszczenia wody i na mnie spoczywa obowiązek zapłaty. Mam ubezpieczenie mieszkania bez oc. Czy muszę zapłacić czy wina jest hydraulika ze wspólnoty? Mój ubezpieczyciel stanowczo twierdzi że to wspolnota (hydraulik) ma zapłacić. Co robić?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Krystian

Dzień dobry

może Pan oprzeć się na art.6 Kodeksu Cywilnego, każąc ubezpieczycielowi udowodnić swoją winę, kiedy to zdarzenie miało miejsce na skutek działania wspólnoty ( proszę ją wskazać jako winnego całego zajścia ) i na podstawie art. 415 Kodeksu Cywilnego ponownie wskazać winowajcę. Wszystko oczywiście musi się odbyć drogą pisemną.

Pozdrawiam

Krystian
Krystian
5 lat temu

Bardzo dziękuje za odpowiedź. Ogólnie wina należy do wspólnoty(hydraulika) , czy mogę jednak być obarczony rachunkiem ? Bo w końcu to z mojego polecenia była wpuszczona woda?

Łukasz Leus
Łukasz Leus
5 lat temu
Reply to  Krystian

Witam
Mimo wszystko instalacja była jak rozumiem przez wspólnotę i podpisał Pan odbiór poprawnie wykonanej pracy przez hydraulika? W takim wypadku Pana żądanie wpuszczenia wody było oczywiste, ponieważ zakładał Pan, że instalacja działa tak jak powinna, więc nie ma tutaj winy.

Pozdrawiam,
Łukasz

Otylia
Otylia
5 lat temu

Witam proszę o poradę
Sytuacja w moim domu wygląda następująco uszczelka w rurze w ścianie od odpływu wody z pralki uszkodziła się co powodowało że z rury kapała woda. nie był to jakiś potężny wyciek, woda musiała sączyć się dłuży czas ale w mojej łazience żadnych wycieków nie było widać dopiero gdy zerwałam płytki w tym miejscu okazało sie że jest tynk mokry. wykrycie szkody było ok 3 tyg temu (i została ona usunięta na mój koszt). Po upływie tych 3 tygodni dostałam tel. od sąsiadki żebym jej zapłaciła za remont ponieważ u niej są jakieś zacieki na ścianie. wcześniej żadnego kontaktu z tą panią nie miałam. pytanie które bym chciała zadać to czy usterka w rurze w ścianie w łazience leży po stronie administracji ?(administracja twierdzi że to nie jest część wspólna). i czy sąsiadka nie powinna zgłosić usterki do mnie w dniu zauważenia jakiś zacieków? a nie po tak długim czasie, teraz twierdzi że ma płyty gipsowe z zaciekami do połowy ściany. i ewentualnie od jakiej daty byłyby naliczane koszty remontu ( mam ubezpieczenie mieszkania zawarte w tym samym dniu co była robiona usterka w moim mieszkaniu).

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Otylia

Dzień dobry

jeśli usterka jest w rurach znajdujących się w pionie, to odpowiedzialność leży po stronie administracji. Sąsiadka powinna zgłosić się do Pani jak najszybciej po zauważeniu szkody, żeby zmniejszyć jej rozmiar. Jeśli administracja nie będzie chciała dalej wziąć odpowiedzialności za ten wyciek i posiada Pani polisę OC w życiu prywatnym, to sąsiadka może to zgłosić z Pani ubezpieczenia, szkoda zostanie naprawiona ( oczywiście jeśli termin wystąpienia szkody podany przez sąsiadkę, będzie się mieścił w czasie trwania ochrony ).

Pozdrawiam

Anna
Anna
5 lat temu

Zostałam zalana przez sąsiadkę z mieszkania komunalnego. Sprawę zgłosiłam do ubepieczyciela wskazując winnego właściciela mieszkania- Z.B.Komunalnych,załaczając zdjęcia. Ubepieczyciel wyplacił pieniądzę i do pisma powtiedzającego odszkodowanie załączył pismo do wypełnienia dla administracji. Komisja w swoim protokole opisala, że brodzik powyżej jest sprawny a ja mam zalany sufit, bez wskazania przyczyny ani winy kogokolwiek. Mojego pisma od ubzpieczyciela nie chciano wypełnić ze względu na brak pieczątki administratora budynku. Pan wzial pismo i powiedzial, ze uzupelni je i odesle na maila razem ze swoim protokołem. Ja protokołu nie podpisałam ponieważ nie ma tam opisane winnego. Obawiam sie, że moj protokoł od ubepieczyciela wypelnia w taki sposob zeby odszkodowanie sie nie nalezalo. Doda, żę sasiadka wykonala gruntowny remont lazienki na wlasna reke w mieszkaniu komunalnym nie zgłaszając tego do zarzadu ani nadzoru budowlanego. Mam nagrana rozmowe, gdzie ona dokladnie opisuje ze wezwany fachowiec stwierdzil, ze brodzik jest zalozony poprawnie i nalozy tylko mase na plytki tak na wszelki wypadek. Na nagraniu jest wyraznie powiedzane ze brodzik nie jest podlaczony do pionu tylko z syfonu leje sie na plytk i do odplywua ta masa ma chornic przed zalaniem. Moje pytania to, czy ubezpieczyciel moze zadac zwrotu odszkodowania i czy ja moge udowodnic poprzez nagranie wine ze wzgledu na niepodlaczony do pionu odplyw? dodam, ze adminstrator nie sprawdzil innych mieszkan a mnie zapewnil, ze brodzik jest zalozony poprawnie.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Anna

Dzień dobry

winny jest najemca mieszkania, z którego doszło do zalania ( rury poziome odpływowe ), chyba że zalanie nastąpiło z rur znajdujących się w pionie, wtedy odpowiada administracja. Nagranie może stanowić dowód, ale dopiero w sądzie. Jeśli ma Pani pełną wiedzę odnośnie tej instalacji, to może się Pani nią podzielić również z ubezpieczycielem, żeby nie miał wątpliwości co do słuszności wypłaconego odszkodowania.

Pozdrawiam

Irena
Irena
5 lat temu

Zalałam sąsiadce kawałek sufitu i ściany w kuchni około 50cm jest uszkodzone a sąsiadka wymaga remontu całej kuchni co robić mam prawo naprawić tylko zalanie czy całe pomieszczenie ?? jeszcze straszy mnie sądem bo nie chce całości naprawić

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Irena

Dzień dobry

szkoda ta powinna zostać naprawiona w zakresie, którym została wyrządzona. W związku z powyższym proszę wytłumaczyć sąsiadce, że może żądać od Pani jedynie przywrócenia stanu poprzedniego, bądź zapłatę odpowiedniej kwoty.

Pozdrawiam

Asia
Asia
5 lat temu

Proszę o szybka odp co mam zrobić paliło się u mnie mieszkanie niestety straż zalała sąsiadów i przyszło mi do zapłaty 1800zl co mam zrobić czy musze im to zapłacić proszę o szybką odp

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Asia

Dzień dobry

paliło się niestety mieszkanie, którego Pani jest właścicielką, w związku z powyższym ponosi Pani odpowiedzialność za skutki akcji ratowniczej.

Pozdrawiam

Tomasz
Tomasz
5 lat temu

Witam
Przybiegł sąsiad że zalałem mu mieszkanie , po oględzinach mojej łazięki nic nie wskazywało na jakikolwiek wyciek , dopiero po usłyszeniu lekkiego szumu , stwierdziłem , że gdzies pod płytkami wydostaje się woda . Rozkułem płytki i okazało się , że łącze rurek jest nieszczelne . Kilka lat temu wymienialismy instalację wodną w mieszkaniu , cała jest wykonana z miedzi. Woda przedostała się pod posadzką do pionu i zalała sąsiada, ale o dziwo nie bezposrednio pod nami ale dwa piętra niżej ( na parterze) pod nimi jest jeszcze piwnica gdzie zaczyna się pion instalacyjny . Nie byłem swiadom , że jest jakikolwiek wyciek u mnie , nie mogłem temu ani zaradzić ani zauważyć , nie było to też moje swiadome działanie ani zaniechanie jakichkolwiek czynnsci . Dodam tylko że jakis czas temu była wymieniana instalacja w pionie przez firmę zewnętrzną , i prawdopodobnie cos było nie tak zrobine bo woda powinna sciec po rurach do piwnicy ( tak jak omineła sąsiada bezposrednio pod nami ) a nie zalewać mieszkanie sąsiadowi na parterze . No oczywiscie po kilku tygodniach dostałem wezwanie do zapłaty od ubezpieczyciela ( nie posiadam ubezpieczenia ) Czy można się odwołać w tym przypadku na zdarzenie losowe , ( nie mogłem temu w jakikolwiek sposób zaradzić.)
Mam jeszcze pytanie . Czy firma ubezpieczeniowa może wydać nakaz płatniczy bez poinformowania mnie o wszczęciu przeciwko mojej osobie jakichkolwiek czynnosci .Bez możliwosći złożenia wyjasniwń z mojej strony .Na podstawie oswiadczenia administratora budynku ,który stwierdził , że to u mnie doszło do wycieku wody.A gdy poprosiłem o wgląd do materiałów zgromadzonych w tej sprawie , zostało to bez odzewu.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Tomasz

Dzień dobry

ogólna zasada jest taka : odpowiedzialność za rury w pionie ponosi administracja, w poziomie właściciel nieruchomości. Przyczyna jak sam Pan wspomniał leżała w nieszczelnych rurach w poziomie, więc nie widzę szans na uniknięcie/przeniesienia odpowiedzialności za szkodę. Jeśli jednak będzie Pan w stanie wykazać inną przyczynę zalania mieszkania sąsiada, to trzeba napisać odwołanie do decyzji. Ubezpieczyciel w takich przypadkach najpierw wypłaca odszkodowanie, dopiero później regresuje od sprawcy zdarzenia.

Pozdrawiam

Tomasz
Tomasz
5 lat temu
Reply to  Tomasz

Rozumiem ,
A interesuje mnie odpowiedz na drugą część pytania
„Mam jeszcze pytanie . Czy firma ubezpieczeniowa może wydać nakaz płatniczy bez poinformowania mnie o wszczęciu przeciwko mojej osobie jakichkolwiek czynnosci .Bez możliwosći złożenia wyjasniwń z mojej strony .Na podstawie oswiadczenia administratora budynku ,który stwierdził , że to u mnie doszło do wycieku wody.A gdy poprosiłem o wgląd do materiałów zgromadzonych w tej sprawie , zostało to bez odzewu.”

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Tomasz

Firma ubezpieczeniowa może regresować kwotę wypłaconego odszkodowania od sprawcy zdarzenia. Sąsiad zgłosił szkodę i okoliczności na podstawie zaistniałej sytuacji i jeśli żądanie jest zasadne, to dochodzi do wypłaty odszkodowania. Po niej następuje regres ze sprawcy zdarzenia, chyba że nie jest nim objęty prawdziwy sprawca. Wtedy trzeba się odwołać od decyzji i wskazać winnego.

Pozdrawiam

karolina
karolina
5 lat temu

mi sasiedzi przewiercili sufit i sie ciesza ze nie zamierzaja placic 5 lat minelo i zadnych pieniedzy poza tym skacza i sufit popękany tez nie chca placic

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  karolina

Dzień dobry

czy ma Pani ubezpieczone mieszkanie? Sprawę proponuję zgłosić administracji budynku i pokazać do czego doprowadziły działania sąsiadów.

Pozdrawiam

Karolina
Karolina
5 lat temu

Problem jest następujący : w wyniku gruntownego remontu u sąsiada piętro wyżej nastąpiło zalanie 3 pomieszczeń oraz pęknięcia ścian i sufitów oraz ściany, na której jest komin. Tę ostatnią musiałam jak najszybciej zabezpieczyć, gdyż zaczął wydobywać się dym.
Sprawa została zgłoszona do ubezpieczyciela, był rzeczoznawca, zgłosiłam wszystko do zarządcy budynku.
Otrzymałam decyzję, w której zostało uwzględnione jedynie zalanie;/.
Ani słowa na temat pęknięć, a na 6 pomieszczeń – w 5 są popękane ścian i/lub sufity, wszystko zostało opisane i obfotografowane przez rzeczoznawcę.
Co dalej? Jakich argumentów użyć, by łaskawie zechcieli wziąć to pod uwagę?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Karolina

Dzień dobry

powinna Pani wykazać ciąg przyczynowo-skutkowy pomiędzy remontem u sąsiada, a zniszczeniami w Pani mieszkaniu. Możliwe również, że Pani ubezpieczenie nie obejmuje uszkodzeń innych niż w skutek zalania (proszę sprawdzić Ogólne Warunki Ubezpieczenia).

Pozdrawiam

Marzena
Marzena
5 lat temu

Mam pytanie po pół roku Pzu przysłało mi wezwanie do zapłaty 717 zł za zalanie mieszkania sąsiada a wcześniej nie zostałam nawet powiadomiona o sprawie co mam robić?. Administrator budynku ani sąsiad mnie nie poinformował że to prawdopodobnie z nieszczelności mojego brodzika . Wcześniej inna sąsiadka była wezwana do zapłaty tej sumy .Ja niestety w tamtym okresie nie miałam ubezpieczonego mieszkania

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Marzena

Dzień dobry

proszę zwrócić się do ubezpieczyciela na drodze oficjalnej (pisemnie), na jakiej podstawie i dlaczego od Pani ma być regresowany koszt naprawy przeprowadzonej u sąsiadki, chyba, że będzie mieć Pani pewność co do swojej winy, wtedy takie odwołanie nie ma sensu.

Pozdrawiam

Małgorzata
Małgorzata
5 lat temu

Proszę o poradę, mieszkam na pierwszym piętrze. Podczas mojej nieobecności został zalany sąsiad, który zadzwonił na policję, że mu po ścianach leje się woda i musiałam zwolnić się z pracy i pojechać do domu sprawdzić co się dzieje. Faktycznie w łazience plama 15cm*15cm i w pokoju większe 3 plamy 30 cm*30 cm. Zalanie zostało zgłoszone do spółdzielni, przyszli panowie i stwierdzili, że rura jest zardzewiała, trzeba ją wymienić. Do tej pory nie wymieniłam rur, korzystam normalnie z wody i sąsiadowi woda się nie leje. Ostatnio dzwonił do mnie i mówił, że musi pomalować cały sufit w pokoju ( 17m2) oraz w łazience ( 3m2) i koszt około 500 zł, bo on nie będzie remontował tylko firma. Zalany sufit będzie miał około 2 m2. Czy może się domagać ode mnie pieniędzy za pomalowanie całego sufitu w pokoju i łazience?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Małgorzata

Dzień dobry

sąsiad może się domagać od Pani środków finansowych na naprawę mieszkania, adekwatnych do rozmiaru zniszczeń i koniecznych do przywrócenia mieszkania do stanu sprzed zalania, co oznacza, że może chcieć pomalować cały sufit, żeby np. : miejsca po zalaniu nie odznaczały się na tle reszty sufitu.

Pozdrawiam

Agnieszka
Agnieszka
5 lat temu

Proszę o poradę, mieszkam na parterze, mam wykupione mieszkanie (administruje Wspólnota Mieszkaniowa), podczas mojej nieobecności zatkał się pion kanalizacyjny, zalewając mieszkanie nieczystościami. Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie? I o kogo?
Z góry dziękuję za porady!

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
5 lat temu
Reply to  Agnieszka

Dzień dobry

za wycieki/zalania/zniszczenia wynikające z awarii rur pionowych odpowiada administracja budynku i to do niej powinna się Pani udać z roszczeniem. Wspólnota Mieszkaniowa powinna posiadać polisę, warto jednak sprawdzić jej zakres.

Pozdrawiam

Agnieszka
Agnieszka
5 lat temu

Bardzo dziękuję za pomoc Panie Macieju!