Ubezpieczenie od powodzi – czy masz szansę na zawarcie umowy tuż przed powodzią?

Aktualizacja:
Ubezpieczenie od powodzi – czy masz szansę na zawarcie umowy tuż przed powodzią?

Klimat w Polsce jaki jest – każdy widzi: raz za gorąco a raz za zimno. Dużo większym problemem jest jednak możliwość podtopień spowodowanych powodziami, które występują na terenie naszego kraju dosyć cyklicznie, mniej więcej co parę lat. Pech chciał, że w tym roku prawdopodobnie znowu czeka nas powtórka powodzi, choć wolałbym akurat w tej kwestii kompletnie się mylić.

Powódź jest strasznym żywiołem, z którym człowiek nie może skutecznie walczyć. Nie oznacza to jednak, że żyjąc w pobliżu rzeki nie możesz zrobić już zupełnie nic – możesz bowiem ochronić cały swój dobytek w inny sposób, niż wynosząc go na strych. Całego domu w końcu i tak nie przeniesiesz, a remont popowodziowy kosztuje nierzadko majątek. Co zrobić w takiej sytuacji? Kup ubezpieczenie od powodzi póki jeszcze nie jest za późno.

Ubezpieczenie ubezpieczeniu nierówne

Tak naprawdę ryzyko powodziowe występuje przede wszystkim na południu Polski – Nizina Śląska, Kotlina Sandomierska są tylko przykładami miejsc, w których ryzyko zalania jest bardzo duże. Nie oznacza to jednak, że mieszkając na północy kraju możesz spać spokojnie. Jak pokazują badania, ale i także dotychczasowe doświadczenia, podtopienia mogą i pojawiają się także w środkowej i północnej części Polski (czy de facto na terenie całego kraju).

Przykładem niech będzie chociażby obszar Żuław Wiślanych czy granica pomiędzy województwami lubuskim i zachodniopomorskim. Ostatecznie zatem nie masz pewności, czy powódź nie będzie dotyczyła i Ciebie, chyba że mieszkasz w bloku na 4 piętrze.

Oblicz składkę ubezpieczenia swojej nieruchomości

Wiele osób jest przekonanych, że posiadając ubezpieczenie nieruchomości nie musi martwić się o skutki powodzi i związane z tym wydatki na remont, zakup sprzętu RTV i AGD czy wymianę zniszczonych mebli. Niestety nie mają racjistandardowe ubezpieczenia domów nie obejmują bowiem powodzi. Konieczne jest zatem rozszerzenie typowej ochrony o zdarzenia związane z działaniem wody. Muszę już w tym miejscu dodać, że takie ubezpieczenie chroni nie tylko od skutków samej powodzi, czyli bądź co bądź jednak nadzwyczajnego zdarzenia, ale także przed skutkami długotrwałych i intensywnych opadów, burz, efektami zatkania studzienek kanalizacyjnych, gwałtownego topnienia śniegu, itp. Decydując się na ubezpieczenie powodziowe zyskujesz zatem dosyć szeroką ochronę.

Być może pomyślisz teraz, że zawarcie takiego ubezpieczenia jest dla Ciebie zwyczajnie nieopłacalne – nawet jeśli dojdzie do zalania mieszkania, poradzisz sobie z problemem i nie wydasz dużo pieniędzy. Radzę obejrzeć filmy z powodzi w 1997 r., a dokładniej ze skutków jakie ona wywołała. Setki mieszkańców Polski straciło dach nad głową i cały swój dobytek. Problem nie odpłynął jednak wraz z cofnięciem się wody – stał się jeszcze gorszy.

Ludzie musieli zmierzyć się z ogromnymi zniszczeniami, a ich mieszkania nierzadko nadawały się tylko do wyburzenia, a nie remontu. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że większość poszkodowanych nie zdecydowała się na ubezpieczenie od powodzi, w związku z czym odbudowanie zniszczeń spoczęło wyłącznie na ich barkach. Nie liczyłbym także na pomoc państwa, raz że władze wcale nie muszą pomagać powodzianom, dwa, że nawet jeśli przekażą pieniądze na remont, to taka kwota jest naprawdę symboliczna.

Powódź to nie to samo co zalanie

Jeszcze jedno ważne „ale” – nawet polisa ubezpieczeniowa nie daje pewności. Dla wielu towarzystw ubezpieczeniowych powódź i jej skutki to nie to samo co zalanie. Ubezpieczyciele uznają za powódź nieprzewidziane oraz nieregularne zalanie terenów, które nastąpiło na skutek podniesienia się poziomu wód płynących i stojących.

Najczęstszą przyczyną powodzi są nadmierne opady atmosferyczne, spływ wód po zboczach lub stokach w obszarach górskich lub falistych, topnienia kry lodowej oraz powstawanie zatorów lodowych, sztormy oraz podniesienie poziomu morskich wód przybrzeżnych. Z kolei z zalaniem mamy do czynienia z reguły z celowym, bądź nie działaniem naszego sąsiada – np. uszkodzenie kanalizacji powodujące zalanie sufitu lub ściany. Widzisz zatem, że ubezpieczenie powodziowe jest zupełnie odrębną kategorią ubezpieczenia.

Gdzie i kiedy wykupić ubezpieczenie od powodzi?

W zasadzie większość polskich ubezpieczycieli oferuje możliwość ubezpieczenia się od następstw powodzi. Muszę jednak wyraźnie zaznaczyć, że większość z nich wyłącza swoją odpowiedzialność za szkody powstałe na skutek powodzi na obszarach uznawanych za zagrożone. Terenami takimi będą tereny zalewowe określone w planach miejscowego zagospodarowania, blisko rzek pozbawionych wałów przeciwpowodziowych lub znajdujące się pomiędzy wałem a linią brzegową rzeki, jeziora lub bezpośrednio w strefie wybrzeża morskiego, tereny na wodach gruntowych, jak również lokalizacje górskie.

Oblicz składkę ubezpieczenia swojej nieruchomości

Tym samym oznacza to, że możliwość zawarcia omawianego ubezpieczenia będzie uzależniona od wskazania dokładnego miejsca Twojego zamieszkania. Nie ma jednej reguły w tej kwestii, musisz po prostu sam zadzwonić do ubezpieczyciela i zapytać się o możliwość zawarcia polisy powodziowej. Warto, byś popytał w kilku towarzystwach ubezpieczeniowych.

Czy są towarzystwa, które nie stosują karencji w ubezpieczeniu powodziowym?

Druga sprawa dotyczy tego, kiedy możesz wykupić takie ubezpieczenie. Wiele osób decyduje się na polisę dopiero wtedy, gdy zagrożenie jest naprawdę wysokie, a to ze zrozumiałych względów nie jest opłacalne dla ubezpieczyciela (ma on bowiem pewność, że prędzej czy później będzie musiał wypłacić odszkodowanie). Wiele firm stosuje w związku z tym w swoich umowach tzw. okres karencji, wynoszącej zazwyczaj 30 dni – oznacza to, że polisa zaczyna obowiązywać dopiero po upływie takiego czasu od momentu podpisania umowy ubezpieczenia. Jeżeli przed tym terminem, który może być oczywiście krótszy u różnych ubezpieczycieli, Twoje mieszkanie zostanie zniszczone przez powódź, na pieniądze z odszkodowania nie masz co liczyć.

Warto więc z odpowiednim wyprzedzeniem pomyśleć o ubezpieczeniu powodziowym. Niektórzy ubezpieczyciele nie stosują okresu karencji, stąd warto poszukać na rynku odpowiedniej oferty – co z tego, że będziesz miał ubezpieczenie, skoro przez pewien czas ono w ogóle nie zadziała? Moja rada? Czym prędzej wybierz ubezpieczyciela i nie czekaj aż poziom wody podniesie się na tyle wysoko, że zalanie Twojego domu będzie kwestią godzin.

Ile kosztuje ubezpieczenie powodziowe?

Cóż, ubezpieczyciele nie mają jednego taryfikatora, stąd też tak jak w przypadku innych ubezpieczeń (OC, AC, NNW i innych) sam musisz znaleźć najkorzystniejszą dla siebie ofertę. Podpowiem jednak, że koszt rocznego ubezpieczenia nieruchomości od skutków żywiołów oscyluje wokół kwoty 190 zł. Sam przyznasz, że nie jest to wygórowana cena, szczególnie gdy uświadomisz sobie ile tysięcy złotych będzie kosztował remont domu po ustąpieniu powodzi. Aby mocniej podkreślić powagę całej sytuacji dodam, że straty wywołane przez powódź z przełomu maja i czerwca 2010 r. ustalone są na kwotę około 12 miliardów złotych.

A na zakończenie….

Tragedia, koniec świata, płacz i beznadzieja – to słowa byłych powodzian, tak chętnie eksponowane przez gazety, radio i telewizję. Oczywiście rozmiar szkód, jakie może wywołać woda, jest nie do opisania. Dużo gorzej, jeśli nie stać Cię na odbudowę domu i całego zgromadzonego mienia – a taką niestety sytuację ma wielu Polaków. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, jak fatalna w skutkach okazała się powódź z 1997 i 2010 r. Pamiętasz być może także wywiady z ludźmi, którzy nie ubezpieczyli swojego majątku i do tej pory pozostają na łasce i utrzymaniu innych – o ile oczywiście mieli trochę szczęścia. Nie musisz podzielić ich losu, być może nie dojdzie do powodzi, jednak jak głosi stare powiedzenie „strzeżonego Pan Bóg strzeże” – zadbaj zatem o to, byś w razie podtopienia miał z czego wyremontować swoje mieszkanie i kupić meble czy sprzęt AGD.

Ubezpieczenie domu lub mieszkania - online i przez telefon

Podsumowanie

  • Ubezpieczenie powodziowe chroni od negatywnych następstw zalania mieszkania przez powódź – ubezpieczyciel wypłaci Ci pieniądze potrzebne na remont domu.
  • Polisę możesz wykupić w zasadzie w każdym towarzystwie ubezpieczeń i o każdej porze – pamiętaj jednak, że niektóre firmy stosują okres karencji – umowa będzie obowiązywała dopiero po upływie wskazanego w niej czasu liczonego od dnia podpisania polisy.
  • Koszt ubezpieczenia jest niewielki w porównaniu do kosztów naprawy popowodziowej – wynosi około 190 zł rocznie.

Oceń artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Loading...
Zasubskrybuj
Powiadom o
guest
8 Comments
Starsze
Nowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin Trzaska
Marcin Trzaska
8 lat temu

Mieszkam w środku dużego miasta i to na skarpie. Powódź nie groźna, ale za każdym razem wzdrygam się, gdy widzę ludzi dotkniętych tym kataklizmem. Irytujące są jednak obrazki i wywiady z osobami, którzy po raz enty zostają zalani i na nowo tracą cały dobytek, a nie przyszło im do głowy by się ubezpieczyć od powodzi. Ja rozumiem, że te 190 zł to jest jednak wydatek, ale mieszkając w takiej okolicy trudno jest opierać się tylko na opatrzności boskiej. Po ilu szkodach człowiek zaczyna mądrzeć?

laskin
laskin
7 lat temu
Reply to  Marcin Trzaska

190 zł za rok? To jakieś kpiny. Skłądka zależna jest głównie od wartości naszego lokalu. Jeśli mamy mieszkanie na parterze o wartości choćby 500 tys to w życiu na taką wartość nie dostaniemy polisy, jeśłi zostawimy w TU zaledwie 190 zł, chybaże z wąskim zakresem ochrony i to bez powodzi.

Dominika Grabek
Dominika Grabek
7 lat temu
Reply to  laskin

Poniżej przedstawiamy przykładowe kalkulacje rocznej składki za ubezpieczenie od skutków żywiołów, które obejmuje ryzyko powodzi dla mieszkania w Warszawie na parterze o wartości 500 tys zł. Kalkulacja dzięki uprzejmości agencji AB Port.

Hestia h1 – 153 zł
Gothaer – 181 zł
Warta – 192 zł
Liberty Ubezpieczenia – 275 zł
Compensa – 435 zł

Ceny ubezpieczenia są więc różne, ale za 190 zł można już kupić polisę od skutków żywiołów, w tym powodzi.

Przem
Przem
7 lat temu

Ciekawe bardzo Dominiko… skoro w tekście piszecie o PZU to czemu nie wyliczyliście składki u nich? Bo tak się składa, że ja właśnie rozmawiałem z PZU i wyliczyli mi składkę na mieszkanie w Wwie o wartości 500k i składka wyszła ok. 1200zł/rok! Już wiadomo czemu niektórych powodzian nie było stać na ubezpieczenia

Dominika Grabek
Dominika Grabek
7 lat temu
Reply to  Przem

Ubezpieczyciele budują sobie tzw. portfele ryzyka. Przykładowo w danym towarzystwie zapada decyzja, że danego segmentu „mieszkaniówki” będziemy ubezpieczać mniej, a za to wchodzimy w inny segment albo w „komunikację” czy inną grupę ubezpieczeń. Wtedy potencjalnych klientów ubezpieczeń mieszkaniowych zniechęca się wysokimi cenami. Inne zakłady mają inna politykę i oferują niższe składki. Dlatego trzeba porównywać oferty różnych towarzystw.

Przem
Przem
7 lat temu

Naprawdę fajna hipoteza dla usprawiedliwienia wysokości składki:) Ja bym postawił trochę inną. Może składki po 150-200zl są możliwe tylko w ubezpieczalniach,
które ubezpieczają domy na pustyni? 🙂 W artykułach branżowych trochę już napisano o tym, że większość ubezpieczycieli wyłącza swoją odpowiedzialność za szkody powstałe na obszarach uznawanych za zagrożone (czyli, tereny zalewowe, górskie, nadmorskie, wysokiej wody gruntowej) a przy takich praktykach to pewnie dałoby się ubezpieczyć od powodzi nawet pałac za 5zł/rok.

Guest
Guest
7 lat temu

Ciekawe czy takie składki po 150-200zl to tylko w ubezpieczalniach, które ubezpieczają domy na pustyni, a wypłata odszkodowania dla domu zlokalizowanego na potencjalnych ter. zalewowych drobnym drukiem będzie wyłączona z umowy ubezpieczenia 🙂 Wyliczmy opłacalność dla składki przykładowej 1200/rok, którą sobie sprawdziłem u ubezpieczyciela. Gdy mieszkanie położone jest na terenie wody „100letniej” (prawdopodobieństwo zalania 1 powódź /100lat)= koszt ubezp./ryzyko wyszło nieopłacalne… dla teremu wody 20letniej kalkulacja była sensowna

laskin
laskin
7 lat temu

Niestety Pan PRawnik niedopisał, że PZU zapłaci za powódź, jeśli mieszkamy blisko koryt rzek, brzegów morza. Co z wodami płynącymi na skutek deszczu ulewnego?