Szkoda majątkowa. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie?

Aktualizacja:
Szkoda majątkowa. Co zrobić, by uzyskać odszkodowanie?

Płacenie składek na ubezpieczenie nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Robisz to na wszelki wypadek, a doceniasz dopiero wtedy, gdy zaleje Ci mieszkanie, w bloku wybuchnie pożar, ktoś ukradnie Ci samochód albo po burzy wystąpią wody gruntowe, które podtopią Twoją posesję. Uważaj jednak, ponieważ sam fakt wykupienia ubezpieczenia nie daje Ci od razu stuprocentowej pewności, że otrzymasz odszkodowanie.

Jak najszybciej zgłoś szkodę

Niezależnie od tego, co Ci się przytrafiło, pamiętaj, aby jak najszybciej zgłosić szkodę. To bardzo ważne, ponieważ jeśli będziesz chciał to zrobić tydzień czy dwa po zdarzeniu, ubezpieczyciel może Ci zarzucić, że nie dotrzymałeś terminu na zgłoszenie. Szkodę majątkową musisz zgłosić w określonym terminie, który powinien widnieć w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU). Lepiej takie rzeczy sprawdzić wcześniej, bo jeśli pożar lub woda zniszczą Twój dom, możesz mieć problem z odnalezieniem dokumentu. Przeważnie na zgłoszenie szkody losowej klient ma 3 dni, a na zgłoszenie kradzieży tylko 24 godziny od momentu zauważenia kradzieży. Pamiętaj, że nie musisz osobiście udawać się do siedziby towarzystwa ubezpieczeniowego – szkodę możesz zgłosić również telefonicznie bądź przez internet.

Zrób zdjęcia, a dopiero później rozpocznij sprzątanie

Nie jest to łatwe, kiedy np. woda zniszczyła Twoją posesję. Z doświadczenia wiem, że zaaferowany tym, co się zdarzyło, będziesz myślał tylko o tym, aby jak najszybciej posprzątać i doprowadzić mieszkanie/dom do użytku. Jest to ważne, ale najpierw postaraj się uspokoić, zrobić jak najwięcej zdjęć szkody i np. strażaków wypompowujących wodę. Dobrze by było, gdybyś również zdobył oświadczenia świadków zdarzenia. Zdaję sobie sprawę, że to może być trudne, ale bardzo pomocne przy dopełnieniu wszystkich formalności z ubezpieczycielem.

Po zrobieniu zdjęć możesz zacząć ratować mienie i rozpocząć sprzątanie. Jeśli tego nie zrobisz, może to zostać odczytane na Twoją niekorzyść – ubezpieczyciel stwierdzi, że celowo powiększyłeś rozmiar szkody, co z pewnością wpłynie na wysokość Twojego odszkodowania. Uważaj jednak przy wynoszeniu zniszczonego przez wodę sprzętu czy mebli – niektórzy ubezpieczyciele nie zgadzają się na natychmiastowe usuwanie niesprawnych i zniszczonych przedmiotów tylko zalecają pozostawić je do oceny rzeczoznawcy. Taka informacja powinna widnieć w Twojej umowie. Jeśli nie jesteś pewny, jak brzmiał ten punkt, zadzwoń do towarzystwa ubezpieczeniowego i zapytaj pracownika.

Dokumenty, które musisz przygotować przed oględzinami

Przed wizytą rzeczoznawcy z zakładu ubezpieczeń musisz przygotować komplet dokumentów. Zacznij od tego, co najważniejsze – jeśli w akcji uczestniczyły jakieś służby (straż pożarna, policja), poproś je o kopię sporządzonego raportu. Taką samą kopię powinieneś uzyskać od zarządcy nieruchomości, jeśli szkoda dotyczy zalanego mieszkania. Ubezpieczyciel zażąda od Ciebie takich dokumentów, więc jeśli nie będziesz ich miał, będzie to działało na Twoją niekorzyść. Jeśli szkoda majątkowa dotyczy kradzieży, powinieneś przygotować zaświadczenie o wszczęciu dochodzenia przez policję bądź umorzeniu postępowania. Każdą kradzież zawsze musisz najpierw zgłosić na policji.

Przed spotkaniem z rzeczoznawcą przygotuj również wszelkie rachunki, faktury i inne dokumenty, które potwierdzą wartość utraconych rzeczy (np. rachunki za zalane panele podłogowe, płytki itp.). Znajdź również wszystkie zdjęcia i filmy z kroniki rodzinnej dokumentujące stan Twojego mieszkania/domu bądź posesji – dzięki temu w łatwy sposób pokażesz ubezpieczycielowi, jak wyglądał budynek lub teren przed zdarzeniem.

Im więcej będziesz miał dokumentów, tym lepiej będziesz przygotowany do spotkania z rzeczoznawcą, a co za tym idzie, tym większe masz szanse na uzyskanie odszkodowania w rozsądnej wysokości – oddającej rzeczywistą wartość Twoich strat. Dlatego nie poddawaj się panice, tylko działaj rozsądnie!

W ciągu 30 dni uzyskasz odszkodowanie

Rzeczoznawca zakładu ubezpieczeń powinien przyjść na oględziny w ciągu 7 dni. W czasie spotkania sporządzi protokół z oględzin oraz przyjmie od Ciebie całą dokumentację. Następnie dokona wyceny szkody majątkowej. Później pozostaje Ci tylko czekać – w ciągu 30 dni powinieneś otrzymać odszkodowanie. Jeśli odszkodowanie będzie przysługiwało w innej wysokości niż roszczenie, w piśmie od ubezpieczyciela powinieneś znaleźć uzasadnienie tej decyzji, podstawę prawną oraz informację, że możesz dochodzić swoich praw w sądzie.

Wejście na drogę sądową musisz jednak dokładnie przemyśleć – może się okazać, że będzie Cię to więcej kosztowało niż utracone mienie. Moim zdaniem, jeśli chcesz się zdecydować na takie rozwiązanie, skonsultuj się najpierw z prawnikiem. Może to Ci zaoszczędzić wiele nerwów, już i tak przecież nadwyrężonych. Taka konsulatacja nie powinna być droga – to koszt 100-200 złotych. Tyle samo zapłacisz za samo napisanie pozwu, a często to wystarczy, by ubezpieczyciel zmienił zdanie. Sam proces (prowadzony przez prawnika) może kosztować około 2000-4000 złotych.

Zanim pójdziesz do sądu, możesz spróbować uzyskać godziwe odszkodowanie na drodze polubownej – składając odwołanie od decyzji ubezpieczyciela lub korzystając z pomocy Rzecznika Finansowego.

Czytaj także: Ubezpieczyciel nie płaci. Jak nie iść do sądu a dostać odszkodowanie?

Pamiętaj, niezależnie od tego, co Ci się przydarzy (kradzież, pożar, powódź i inne zdarzenia losowe), możesz ubiegać się o odszkodowanie. Musisz jednak nie zwlekać i jak najszybciej zgłosić szkodę – najlepiej w ciągu doby! Zgromadź potrzebne dokumenty (raporty służb, rachunki, faktury poświadczające wartość utraconego mienia) i porozmawiaj ze świadkami zdarzenia. Oprzyj się pokusie i nie zaczynaj sprzątania zanim nie skontaktujesz się z ubezpieczycielem i nie ustalisz, co powinno pozostać na miejscu zdarzenia do oględzin. Zrób za to jak najwięcej zdjęć szkody. Następnie spokojnie czekaj na wizytę rzeczoznawcy, wycenę oraz wypłatę odszkodowania.

Ubezpieczenie domu lub mieszkania - online i przez telefon

Podsumowanie

  • Jak najszybciej zgłoś szkodę ubezpieczycielowi - osobiście, telefonicznie lub przez internet. W niektórych towarzystwach masz na to tylko 24h.
  • Zanim rozpoczniesz sprzątanie, zadzwoń do ubezpieczyciela i ustal, co powinno pozostać w niezmienionym stanie do oględzin.
  • Przygotuj się na wizytę rzeczoznawcy. Spisz listę utraconych rzeczy oraz naszykuj rachunki, faktury i wszystkie dokumenty, które pomogą Ci udowodnić wartość utraconych rzeczy.
  • Po oględzinach dokonanych przez rzeczoznawcę i wycenie szkody w ciągu 30 dni uzyskasz odszkodowanie.

Oceń artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Loading...
Zasubskrybuj
Powiadom o
guest
5 Comments
Starsze
Nowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Filip Przestarz
Filip Przestarz
8 lat temu

Firma ubezpieczeniowa zwraca 100% pierwotnej wartości uszkodzonego/utraconego mienia? Po jakimś czasie dana rzecz traci na wartości. Bardzo mnie to ciekawi.

Akademia mfind
Akademia mfind
8 lat temu

W przypadku ubezpieczeń mieszkań, których wiek nie przekracza 40 lat, ubezpieczyciele stosują wartość odtworzeniową – czyli wypłacają odszkodowanie według wartości nowej budowli. W pozostałych przypadkach stosują wartość rzeczywistą, czyli pomniejszoną o zużycie.

Patryk Morawski
Patryk Morawski
8 lat temu

Wszystko fajnie, pięknie i różowo, ale jest pewno ale…..
Mianowicie – artykuł milcząco zakłada, że do klęski (pożaru, ogólnie sytuacji losowych, kradzieży itp) doszło niemalże minutę przed naszym przybyciem do domostwa i wtedy zgodnie z tymi instrukcjami powinniśmy nakręcić pełnometrażowy film dokumentalny z akcji ratowniczej, który minuta po minucie dowodzi, że to wszystko miało miejsce. Co w sytuacji, gdy znaleźliśmy się w centrum wydarzeń i sami potrzebujemy hospitalizacji (odniesione rany, zaczadzenie/zatrucie itd.?) i nie mamy tymczasowo kontaktu ze światem? Strażacy opanują sytuację, uprzątną spalone miejsce, a w sytuacji, gdy do pożaru doszło tylko w jednym pomieszczeniu, jego uprzątnięcie to kwestia kilku godzin (a porządek zrobią za nas bliscy). Wtedy mamy marne szanse na otrzymanie jakiegokolwiek odszkodowania, bo nie byliśmy w stanie robić żadnych zdjęć, a jak doszliśmy do siebie to wszystko było już posprzątane (no może poza 90% ruchomości, które trzeba było wyrzucić na śmieci)? Nie mówię już oczywiście o sytuacji, w której zniszczeniu uległy wszelkie dokumenty potrzebne do ubezpieczenia (typu rachunki, faktury zakupów itp). Rozumiem, że w tym wypadku również jesteśmy bezradni??

Odnośnie do niezwłoczności zgłoszenia szkody: wyobraźmy sobie bardzo życiową sytuację – wyjeżdżamy na wymarzone 3-tygodniowe wakacje za granicę, a w międzyczasie dochodzi do włamania/innej losowej sytuacji, której nie da się „zdalnie” zdiagnozować. Czy regulaminy ubezpieczeń przewidują to, że ktoś może zwyczajnie nie znajdować się w miejscu zamieszkania? Jeżeli to zawsze są sztywne 3 dni albo 24h (kradzież) to uważam ten aspekt za bardzo słaby punkt. Wiadomo – jeśli coś się dzieje, to z reguły w takich najmniej spodziewanych momentach (poza tym, zawodowi złodzieje obserwują mieszkanie swojej ofiary i za czas ataku wybierają z reguły takie momenty, w których właścicieli mieszkania nie ma przez dłuższy czas).

Podsumowując, artykuł zawiera wiele ciekawych praktycznych wskazówek, jak z zimną krwią podejść do takiej „niespodzianki”, natomiast brakuje mi w nim opisu co robić w sytuacjach bardziej życiowych (nieobecność w miejscu zamieszkania, osoby starsze, samotne, poszkodowane w wyniku takiego zdarzenia).

Dagmara Deska
Dagmara Deska
8 lat temu

Fascynuje mnie złożoność polskiej biurokracji. Wychodzi na to, że człowiek w obliczu osobistego nieszczęścia musi zamienić się w prywatnego detektywa i zbierać dowody zbrodni. A co, jeśli w wyniku emocji przeoczymy jakiś istotny element? Wychodzi na to, że nikogo nie będzie to później interesować. Plus: naprawdę na zgłoszenie kradzieży mamy tylko 24 godziny? Rozumiem, że to może się tyczyć roweru, którym pojechaliśmy do pracy i od razu zauważamy jego zniknięcie, gdy okazuje się, że nie mamy jak wrócić, ale przecież w wypadku mieszkania to już tak nie działa. Możemy być akurat na urlopie, wrócić po dwóch tygodniach i co wtedy?

Akademia mfind
Akademia mfind
8 lat temu
Reply to  Dagmara Deska

Terminy zgłoszenia szkody powinny być określone w ogólnych warunkach ubezpieczenia, które otrzymuje Pani w chwili zawierania ubezpieczenia. Czas na zgłoszenie szkody jest liczony od momentu jej zaistnienia lub, co istotne w przypadku Pani pytania, od momentu uzyskania o niej informacji.