Sprawca kolizji wycofał oświadczenie. Co robić?

Aktualizacja:
sprawca-wycofał-oświadczenie

Miałeś stłuczkę z winy innego kierowcy? Sprawca kolizji napisał oświadczenie i obyło się bez wzywania policji? Teraz możesz zgłosić szkodę do ubezpieczyciela i czekać na odszkodowanie. Niestety, ten scenariusz może okazać się początkiem kłopotów. Zdarza się, że sprawca wypadku po zastanowieniu wycofuje oświadczenie, albo zmienia niektóre fakty. A wtedy możesz zacząć obawiać się o pieniądze na naprawę auta.

Historia pewnego przypadku

Pan Kamil zjeżdżał z jednego z warszawskich rond. Nagle poczuł mocne uderzenie w tył samochodu po prawej stronie. Kierowca, który spowodował kolizjęm przyznał, że się pospieszył i za szybko wjechał na rondo. Chwilę później potwierdził to w oświadczeniu.

– Wzór takiego dokumentu sam miał zresztą przy sobie, zaproponował żeby nie wzywać policji – opisuje pan Kamil, który dopiero po kilkunastu dniach zorientował się, że to był błąd.

Sprawca wypadku prawdopodobnie posłuchał rady sprytnego znajomego. A brzmi ona tak: „wycofaj oświadczenie, przy braku świadków ubezpieczyciel nie udowodni twojej winy”.

Jak powinien zachować się pan Kamil?

Co w takiej sytuacji? Ubezpieczyciel musi wyjaśnić sprawę, działając na własną rękę. Ma przed sobą dwie sprzeczne wersje wydarzeń i ta, która została zmieniona, wcale nie musi być fałszywa.

Nie można przypisać winy danej osobie, bez uzyskania szczegółowych wyjaśnień.  Przypisanie danej osobie spowodowania wypadku powoduje odnotowanie tego faktu w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – wyjaśnia Marcin Jaworski, rzecznik TUiR Warta.

Co oznacza, że sprawca kolizji płacić będzie wyższą składkę za ubezpieczenie. Co więcej, osoby, które wycofują wcześniejsze oświadczenia, często mają racjonalne wytłumaczenie. Wyjaśniają, że zgodziły się na podpisanie dokumentu, bo zaraz po zderzeniu były w szoku, albo wręcz zostały do tego zmuszone. Przypadki, w których sprytny i przekonujący „poszkodowany” wmawiał początkującemu kierowcy winę za stłuczkę, też się zdarzają.

W praktyce odwołanie oświadczenia sprawcy najczęściej następuje wtedy, gdy ubezpieczyciel wysyła do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia. To powszechna praktyka, która pomaga wyeliminować przypadki, kiedy oświadczenie jest sfałszowane albo napisane pod przymusem. Jednak z drugiej strony stanowi pokusę dla kombinatorów, którzy nie potwierdzają okoliczności wypadku, próbują uniknąć odpowiedzialności.

ubezpieczenie-oc-tanio

Towarzystwa ubezpieczeniowe analizują wszelkie możliwe dowody. Najcenniejsze są dla nich nagrania z ulicznego monitoringu. Trochę trudniej o zeznania bezstronnych świadków. Po zgodnym podpisaniu oświadczeń nikomu nie przychodzi do głowy, żeby szukać osób, które widziały z boku wypadek. Najlepiej jednak w razie jakichkolwiek wątpliwości wezwać na miejsce policję. Problem w tym, że sami funkcjonariusze zniechęcają do takiego kroku, jeżeli sprawę udaje się załatwić między kierowcami, a na miejscu nikt nie odniósł obrażeń. Drogówka na pewno przyjedzie, gdy już od początku kierowcy spierają się o okoliczności wypadku. „Funkcjonariusze posiadają niezbędne kwalifikacje i uprawnienia do rozstrzygania tego typu sporów” – czytamy na stronie Komendy Głównej Policji. Policję można powiadomić również wówczas, gdy od zdarzenia upłynął już jakiś czas – na przykład kiedy sprawca napisał oświadczenie, a potem wypiera się odpowiedzialności.

Czytaj też: Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej. Kiedy trzeba wezwać policję, a kiedy wystarczy spisanie oświadczenia?

Skoro jednak pan Kamil nie zadzwonił na policję, musi liczyć na towarzystwo ubezpieczeniowe. Oględziny samochodów, wyjaśnienia złożone przez uczestników, lub ich brak (osoba, która nie odpowiada na pytania ubezpieczyciela działa na swoją niekorzyść!), monitoring, czy świadkowie zdarzenia – to elementy układanki, które mogą prowadzić do wyjaśnienia sprawy.

Niektóre okoliczności wprost wskazują na sprawcę zdarzenia. Do takich należy wyjazd z drogi podporządkowanej. Ale są sytuacje, w których o ocenę bardzo trudno. Klasycznym przykładem jest zderzenie na parkingu. Gdy jeden kierowca twierdzi, że poczuł, jak ktoś uderza w tył jego samochodu, drugi odpowiada, że to tamten cofał, nie patrząc, czy z tyłu jest inne auto.

– Zdarzają się przypadki, gdy mimo dołożenia wszelkich starań, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie potwierdzić odpowiedzialności naszego klienta. Wówczas jesteśmy zmuszeni odmówić wypłaty odszkodowania – mówi Marek Węgrzyn, główny specjslista do spraw likwidacji szkód z Ergo Hestia SA. Zapewnia jednak, że większość spraw udaje się wyjaśnić.

Jak uniknąć takich sytuacji?

Aby uniknąć takich komplikacji, następnym razem (choć liczymy na to, że takiego nie będzie) pan Kamil powinien wezwać policję, po spisaniu oświadczenia wziąć telefon do osoby, która z boku widziała zdarzenie, albo zamontować kamerę w swoim samochodzie. Na ten ostatni krok, wzorem rosyjskich kierowców, decyduje się coraz więcej osób nad Wisłą. Na razie naszego bohatera czeka żmudne zbieranie wszelkich dowodów, które pomogą przekonać ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania.

Podsumowanie

  • Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel wyśle do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia.
  • Zdarza się, że na tym etapie sprawcy próbują wypierać się odpowiedzialności twierdząc, że napisali oświadczenie będąc w szoku lub pod przymusem.
  • Ubezpieczyciel i tak będzie próbował ustalić przebieg zdarzenia na podstawie dostępnych dowodów.
  • Jeśli sprawca odwołuje oświadczenie, możesz zgłosić się na policję, nawet gdy upłynął już jakiś czas od kolizji.
  • Nawet gdy sprawca jest ugodowy i chętnie napisał oświadczenie, dobrze jest wziąć kontakt do świadka, który z zewnątrz obserwował zdarzenie.

Oceń artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars

Loading...
Zasubskrybuj
Powiadom o
guest
156 Comments
Starsze
Nowsze
Inline Feedbacks
View all comments
asia
asia
6 lat temu

Co zrobić Z PZU gdy uznało współwinne bo sprawca stwierdził ze go zmusiłam do podpisania oświadczenia a to było tak
chciałam wyjechać na drogę dwukierunkową dojeżdżając do skrzyżowania zobaczyłam długi korek [ w stronę prawą ]przed przejazdem kolejowym [ miał przejeżdżać pociąg] . chciałam jechać w lewo tak jak samochód przede mną dojechałam do krawędzi drogi
Upewniłam się ze pan stojący w korku nie ruszy do przodu i wjechałam na drogę zatrzymując się znów przed linią przerywaną dzielącą drogę dwukierunkową na pół sprawdziłam czy nikt nie jedzie drugim pasem
Spojrzałam w lewo droga była z zakazem wymijania na drodze linie ciągłe i jak w prawie ruchu drogowego jest uwzględnione że można jechać ale ja zawsze się rozglądam dodatkowo przepuściłam samochód jadący w tą samą stronę i kiedy droga była pusta gotowa do jazdy ruszyłam poczułam grzmot i pojawił się opel który najechał na mój przód auta .Wyszłam z samochodu i podeszłam do kierowcy stojącego w korku i pytam co się stało facet mi mówi że opel zahaczył mnie inni zaczęli krzyczeć na faceta ze rozbił mi samochód pytali czy jechał do Św. Piotra i inne takie krzyki .
Zjechaliśmy na bok poprosiłam go o dane i numer polisy bo się bałam że ucieknie w ostateczności facet opla dał mi dane do oświadczenia nie chciał wzywać policji ,i po chwili ruszyliśmy do PZU jego ubezpieczyciela tam przed drzwiami stwierdził ze pojedziemy na policje , więc pojechaliśmy . facet przedstawił sprawę a gdy policjant powiedział ze dostanie mandat i punkty karne wycofał się z komisariatu i znów znaleźliśmy się w PZU bo uznał znów swoją winę lecz już było zamknięte
.Wybraliśmy się do ubezpieczalni obok i dobrowolnie dał dane by spisać drugie tego dnia oświadczenie jako że jest winny wjechania na mnie.
Nie powinno się wyprzedzać przed torami i na wzniesieniach. nie wspomnę o liniach ciągłych na jezdni i długi korek bez możliwości kontynuowania dalszej jazdy.

Łukasz Leus
Łukasz Leus
6 lat temu
Reply to  asia

Witam,
w takim wypadku nie pozostaje nic innego jak zgłoszenie sprawy na policję, która zbada sprawę i ustali okoliczności zdarzenia oraz winę.

Pozdrawiam,
Łukasz

robert
robert
6 lat temu

A co robić gdy miałem stłuczke nie swoim autem auto pracodawcy zatrudniony na czarno i spisaliśmy oświaczenie wstępne były dane spisane moje noi przyszło do mnie pismo z allianz o wypełnienie oświaczenia i chciałem się spytać co jak tego nie wypełnie muwiłem to pracodawcy a on to olał co bedzie mi grozić jak tego nie wypełnie

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  robert

Dzień dobry

ubezpieczyciel przysłał pismo w celu potwierdzenia zdarzenia, które opisane było w oświadczeniu. Może Pan zadzwonić i poinformować bezpośrednio firmę ubezpieczeniową o poprawności danych i przebiegu zdarzenia.

Pozdrawiam

ewa
ewa
6 lat temu

Dzień dobry a jeśli sprawca mimo spisanego oświadczenia na miejsci. nie odesle do firmy tego zapytania o zdarzenie od ubezpieczyciela to czy bez problemu dostane odszkodowanie?

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  ewa

Dzień dobry

jeśli zdjęcia i oświadczenie z Pani strony nie będą wystarczającym potwierdzeniem dla ubezpieczyciela do wypłacenia kwoty bezspornej, to może to oddalić w czasie wypłatę odszkodowania.

Pozdrawiam

Wiola
Wiola
6 lat temu

Sprawca kolizji uciekł.Są świadkowie,w trakcie kolizji nikt nie widział numerów ale tu pomocny okazał się monitoring.Była wzywana też policja.Jak długo trzeba czekać na jakąkolwiek informację o tym że sprawca został przesłuchany i szkoda zostanie pokryta z OC sprawcy.

Maciej Putrzyński
Maciej Putrzyński
6 lat temu
Reply to  Wiola

Dzień dobry

po numerach rejestracyjnych zostanie znaleziony sprawca, otrzyma wezwanie od policji. W międzyczasie może Pani uzyskać informację od policji o numerze rejestracyjnym sprawcy i sprawdzić w bazie UFG jego aktualną polisę OC. Wtedy zgłasza Pani sprawę do ubezpieczyciela sprawcy i jest szansa, że już cały proces potoczy się szybciej. W związku z tym, że sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, to ubezpieczyciel wypłaci Pani odszkodowanie i tę kwotę będzie regresować od sprawcy kolizji.

Pozdrawiam

Waldek
Waldek
5 lat temu

Witam,
proszę o ocenę sytuacji – czy mam szansę na pozytywne załatwienie sprawy? Sytuacja wyglądała tak:

Witam,

Uprzejmie proszę o ponowne rozpatrzenie sprawy zgłoszonej przez kierowcę pojazdu Skoda nr rej. …. dotyczącej rzekomej kolizji.
W zdarzeniu brała udział moja córka …… kierująca pojazdem m-ki Renault Clio nr rej….. Rzekomy poszkodowany wysiadł na skrzyżowaniu ze swojego samochodu twierdząc, że córka uderzyła w tył jego pojazdu.
Krzycząc i używając słów powszechnie uważanych za wulgarne pod groźbą użycia rękoczynów zmusił córkę do napisania w oświadczeniu dyktowanych przez siebie słów,
córka, będąc w szoku, pod wpływem silnego wzburzenia emocjonalnego podpisała oświadczenie obawiając się o swoje zdrowie, co zgodnie z treścią art.82 Kodeksu Cywilnego a więc :
Nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Dotyczy to w szczególności choroby psychicznej,
niedorozwoju umysłowego albo innego, chociażby nawet przemijającego, zaburzenia czynności psychicznych.” oraz art. 87 Kodeksu Cywilnego a więc ” Kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej,
ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.”
– wyklucza istotę oświadczenia woli a więc czyni oświadczenie nieważnym, stanowiąc jego wadę prawną.
Na miejscu zdarzenia nie było Policji – rzekomy poszkodowany nie chciał wzywać patrolu Policji oświadczając, że sprawę sobie sam załatwi.
Córka na miejscu awantury zrobiła zdjęcia rzekomej szkody na pojeździe Skoda nr rej…… , na których wyraźnie widać, że nie ma żadnych uszkodzeń.

Urszula Borowiecka
Urszula Borowiecka
5 lat temu
Reply to  Waldek

W zaistniałej sytuacji mówimy o okolicznościach fatycznych zdarzenia, zatem niestety nie jestem w stanie ocenić, czy stanowisko towarzystwa ubezpieczeniowego jest zasadne. Jedynym organem, który może wypowiedzieć się w sposób wiążący jest sąd powszechny po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. W razie, gdyby odpowiedź ubezpieczyciela na przedmiotowe pismo w dalszym ciągu była niesatysfakcjonująca, może Pan wystąpić z wnioskiem o podjęcie działań w Pana sprawie do Rzecznika Finansowego.

Grzegorz
Grzegorz
5 lat temu

Witam,proszę o pomoc w poprowadzeniu sprawy związanej z kolizją parkingową.

W dniu wczorajszym na parkingu osiedlowym (poza drogą publiczną) uszkodzono mój samochód. Sprawca nie zostawił żadnego kontaktu i odjechał. Analizując zapis kamery samochodowej ustaliłem możliwego sprawcę i przystąpiłem do poszukiwań. Następnego dnia odnalazłem samochód, który nosi ślady odpowiadające moim uszkodzeniom (zabezpieczyłem fragmenty rozbitej lampy sprawcy, które zostały na parkingu). Zrobiłem zdjęcia, a ponieważ nie znałem właściciela uznałem, ze wezwanie Policji jest jedyną szansą na ustalenie winnego.

W trakcie oczekiwania na przyjazd radiowozu sprawca odnalazł się (w sumie to go sam znalazłem) i chciał się ze mną dogadać. Wziąłem nr tel i nazwisko, a gdy udałem się po oświadczenie do domu, sprawca ponownie odjechał. W trakcie przyjechała Policja, zrobiła zdjęcia mojego pojazdu, bo drugiego nie było. Spisałem oświadczenie, ale sprawca nie bardzo kwapi się do jego podpisania, a ja nie posiadam na ten moment nawet nr polisy sprawcy (autko było na angielskich numerach) i nie mogę zgłosić szkody.

Powinienem się martwić, czy mogę liczyć, że Policja udostępni mi nr polisy kierującego? Mają Nazwisko i numer rejestracyjny. Co mogę jeszcze w tej sprawie zrobić? Co może okazać się ważne dla jej pozytywnego dla mnie zakończenia?

Dziękuję za wszelką pomoc.

Urszula Borowiecka
Urszula Borowiecka
5 lat temu
Reply to  Grzegorz

Jeśli samochód zarejestrowany jest za granicą, ale nie wie Pan, w jakim towarzystwie ubezpieczony jest pojazd sprawcy, proszę skontaktować się z PZU S.A. lub TUiR Warta S.A. i zgłosić szkodę w jednym z tych zakładów ubezpieczeń, podając numer rejestracyjny i państwo rejestracji pojazdu sprawcy (ważne: liczą się tablice rejestracyjne, a nie obywatelstwo lub narodowość kierowcy). Towarzystwa te powiadomią Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) na mocy zawartych porozumień. W ramach prowadzonej działalności PBUK zajmuje się m.in. organizowaniem likwidacji lub bezpośrednią likwidacją szkód spowodowanych w Polsce przez posiadaczy pojazdów mechanicznych zarejestrowanych za granicą.

Zenobia
Zenobia
5 lat temu

W dniu dzisiejszym dostałam pismo od jednego z towarzystw ubezpieczeniowych, że została zgłoszona kolizja z moim udziałem. Problem w tym, że w danym dniu nie miałam żadnej kolizji i tym bardziej nie posiadam ani nie użytkowałam pojazdu, o którym mowa w piśmie. Pani z towarzystwa powiedziała, że ją to nie obchodzi bo takie jest zgłoszenie. Co zrobić w takiej sytuacji? Policja też mnie olała mówiąc kolokwialnie. Nie chcę odpowiadać za coś czego nie zrobiłam i mieć nieprzyjemności z tego tytułu. Dziękuję za radę i odpowiedź. Pozdrawiam

Urszula Borowiecka
Urszula Borowiecka
5 lat temu
Reply to  Zenobia

W ciągu trzydziestu dni firma ubezpieczeniowa przeprowadzi postępowanie likwidacyjne w celu ustalenia zasadności zgłoszonych roszczeń. Skoro twierdzi Pani, że nie miała żadnej kolizji i nie użytkowała Pani pojazdu, o którym mowa w piśmie, nie ma się czym martwić. Towarzystwo ubezpieczeniowe ma obowiązek zająć się zgłoszoną sprawą, co nie oznacza, że przyjmie odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu zgłoszonego zdarzenia, tym samym nie oznacza to, że wypłaci pieniądze z Pani polisy.

Aga
Aga
5 lat temu

Miałam Stłuczkę tzn… jechałam drogą przy pasażu handlowym, po lewej stronie były miejsca parkingowe prostopadle ułożone względem chodnika, zauważyłam że auto X wyjeżdżało z parkingu w lewą stronę
więc się zatrzymałam chcąc pozwolić mu wyjechać (sama szukałam miejsca do zaparkowania) zauważyłam, że auto Y które stało przed autem X wyjeżdżającym też chciało wyjechać w lewą stronę, po chwili poczułam uderzenie w lewe przednie nadkole, Niestety nie zdążyłam użyć klaksonu. wezwałam policję, sprawca przyznał się do winy, dostał mandat i go przyjął… po czym sprawca się odwołał od mandatu stwierdzając że to nie jego wina, podał zupełnie inny przebieg sytuacji niż faktycznie miała miejsce… ubezpieczyciel nie chce pokryć kosztów naprawy mojego auta … jak postąpić w takiej sytuacji? dokąd się udać?

Urszula Borowiecka
Urszula Borowiecka
5 lat temu
Reply to  Aga

Proszę odwołać się do ubezpieczyciela, towarzystwo ubezpieczeniowe powinno przedstawić szczegółowo argumentację i dokumenty na podstawie których zajęło stanowisko. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie powinno uzależniać swojego stanowiska od tego, że sprawca odwołał się od mandatu.

Krzys
Krzys
5 lat temu

Żona miała stłuczkę na wąskiej drodze, w efekcie urwane lusterka. Jest ona osoba unikająca konfliktów, dlatego pod wpływem krzyków drugiego uczestnika spisali umowę o odkupienie lusterka. Jednak gdy emocje zeszły i nie była już zastraszana stwierdziła, że wina jest obopólna. Co w takim przypadku?

Adrian Glinka (punkta)
Adrian Glinka (punkta)
5 lat temu
Reply to  Krzys

Dzień dobry,
wszystko zależy, jaki rodzaj dokumentu został sporządzony przez strony. W przypadku jeżeli „umowa” jest oświadczeniem o winie, to w przypadku gdy „poszkodowany” zgłosi się po odszkodowanie, najlepiej zgłosić do Towarzystwa swoją opinię na ten temat zdarzenia, jego przebiegu oraz przyczynieniu się. Uszkodzenia własne według mnie, w świetle przedstawionego opisu są do uzyskania na drodze powództwa cywilnego, ponieważ zakładam, że „poszkodowany” raczej nie zgodzi się na współwinę.

Natalia
Natalia
5 lat temu

Dzień Dobry piszę z zapytaniem w dniu dzisiejszym miałam kolizję, której sprawcą prawdopodobnie byłam ja. A mianowicie miałam strzałkę zieloną zatrzymałam się przed nią i było „czysto” Kiedy już byłam na drodze w prawy bok tzn- tył samochodu, zderzak i błotnik uderzyła mnie kobieta nissanem. Byłam w szoku – syna właśnie zabrała karetka po ataku padaczki, wytłumaczyłam sytuację kobieta o dziwo pojechała ze mną pod sam szpital co wydawało mi się dziwne, nie chciałam wzywać policji, więc nie myśląc podpisałam oświadczenie, ona nie chciała słyszeć o pieniądzach. Ale teraz gdy już wróciliśmy ze szpitala doszło do mnie że to ja mam uszkodzony tył a nie ona że to ja już byłam na drodze. Proszę o informację czy mój tok myślenia jest poprawny, czy to jednak moja wina. Co mam zrobić

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Natalia

Dzień dobry. Co do zasady zielona strzałka nie daje pierwszeństwa jazdy, wręcz przeciwnie. Nakazuje ustąpić pierwszeństwa. Najczęściej sytuacja w której się Pani znalazła jest określana jako wymuszenie pierwszeństwa, czyli zmuszenie uczestnika ruchu, który miał pierwszeństwo, do zmiany kierunku jazdy, lub zmiany pasa ruchu, lub istotnej zmiany prędkości. Więc niestety nie ma znaczenia większego, czy zdążyła Pani wyjechać i jechała już Pani prosto, czy jeszcze była Pani w trakcie wykonywania manewru skrętu. Zastanawiające są natomiast uszkodzenia Pani samochodu. Skręcała Pani na strzałce, co sugeruje, że skręcała Pani w prawo, i ma Pani uszkodzenia po prawej stronie auta. W tej sytuacji uszkodzony powinien być albo bok lewy, albo ogólnie tył auta. Poszkodowany próbował „uciekać” do prawej strony jezdni celem uniknięcia zderzenia? Co było uszkodzone w pojeździe poszkodowanego? Do zderzenia doszło zaraz po „wyprostowaniu kół” Czy już kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem?

Natalia
Natalia
5 lat temu

Dzień Dobry przepraszam uszkodzenia mam z tyłu i z lewej strony. Jestem po zgłoszeniu zdarzenia na policji i oględzinach ww. tzn sama poszłam do policje by sprawę wyjaśnić. Policja sprawdzając sekwencję świateł, i monitoring wykazała że to Pani złamała przepisy a nie ja, ja byłam już w ruchu tzn. na drodze, Pani zjeżdżała z lewej strony nie zachowała ostrożności. Bardzo dziękuje za pomoc. Pozdrawiam

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Natalia

Dzień dobry. Czyli sprawa rozwiązana pozytywnie. Pani przypadek faktycznie od początku budził wątpliwości co do odpowiedzialności za zdarzenie. W razie pytań i wątpliwości w sprawie uzyskania odszkodowania i dalszego postępowania proszę pisać.

Dybala
Dybala
5 lat temu

Witam , rozumiem jeżeli sprawca nie czuje się być sprawcą to ma prawo odwołać się z oświadczenia z kolizji . a czy ma prawo napisać nowe oświadczenia jako już poszkodowany ?!

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Dybala

Witam. Co do zasady jest tak, że jeśli sprawca odpowie na pismo potwierdzające okoliczności zdarzenia, że nie poczuwa się do winy, to zakład ubezpieczeń nie może rozliczyć tej szkody. Sprawę można zgłosić na policję celem ustalenia odpowiedzialności. Policja określi, kto faktycznie jest sprawcą i sporządzi notatkę, na podstawie której zakład ubezpieczeń będzie mógł podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania.

Natalia
Natalia
5 lat temu

Ja już zgłosiłam się na policję i mam sporządzoną notatkę i ID sprawy. Niestety nie mam danych sprawcy kompletnie nic tylko uszkodzony samochód

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Natalia

Czyli sprawca nie jest znany? Nie ma Pani nawet numeru rejestracyjnego samochodu sprawcy?

Dybala
Dybala
5 lat temu

Ja złożyłem sprawę od razu na policje a potem napisałem odwołanie do ubezpieczalni … niestety nie wiem co miałbym dalej robić … sprawa stoi w miejscu . samochód chciałbym naprawić lecz domyślam sie ze nie mogę póki ktoś z ubezpieczalni i z policji nie przyjedzie na oględziny , tak ? czy mogę napisać nowe oświadczenie dopiero jeżeli ja wygram sprawę ? czy mogę to od razu uczynić ?!

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Dybala

Witam. Zdecydowanie najpierw ubezpieczyciel musi wykonać oględziny auta. Jeśli policja przyjęła zgłoszenie i ustaliła sprawcę, to zakład ubezpieczeń zgłosi się po notatkę policyjną i na tej podstawie wypłaci odszkodowanie. Jeśli mimo wszystko sprawca nadal nie będzie się poczuwał do winy, sprawa trafi do sądu i czas oczekiwania wydłuży się, do momentu wydania wyroku przez sąd. Pisanie nowego oświadczenia w tej sytuacji nie ma sensu. Dla zakładu ubezpieczeń będzie ważniejsza notatka policyjna lub wyrok sądu w tej sprawie, niż spisane oświadczenie.

Dybala
Dybala
5 lat temu

Rozumiem , że jeżeli ja jestem na „papierze” sprawcą – zgłosiłem sprawę na policje , odwołałem się z oświadczenia – nie przyznaje sie do winy , uważam że winny nie jestem , wina stoi po stronie na „papierze ” osoby poszkodowanej , to ubezpieczalnia przyjedzie na oględziny sprawcy i i osoby poszkodowanej tak ? czy wyłącznie osoby poszkodowanej która istnieje na zapisie z oświadczenia, z którego sam sie już odwołałem?
Czy mniej więcej wiadomo w jakim czasie może trwać przebieg tej całej sprawy ?
Z góry dziękuje za informacje

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Dybala

Najczęściej ubezpieczyciel w takiej sytuacji czeka na notatkę policyjną albo wyrok sądu i dopiero wtedy przeprowadza oględziny auta. Możliwe, że w między czasie, czekając na Pana oświadczenie wykonali już oględziny auta drugiego uczestnika wypadku, ale na ogół sprawdzany jest tylko pojazd faktycznego poszkodowanego celem wyceny szkody. Pojazd sprawcy sprawdzają tylko w sytuacjach, gdzie powstaje wątpliwość, czy do wszystkich uszkodzeń doszło podczas wypadku. Porównują uszkodzenia obu pojazdów i oceniają, czy faktycznie wszystkie uszkodzenia powstały podczas stłuczki, czy część z nich to stare uszkodzenia pojazdu. Zakładając, że policja wystawi mandat sprawcy i sprawca go przyjmie, cała sprawa powinna zostać zamknięta do 2 tygodni. Sprawa wydłuża się, jeśli sprawca nie przyjmie mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu. Wtedy cały proces wypłaty odszkodowania będzie zależny od tego, jak szybko sąd ustali sprawcę i może to trwać ponad miesiąc.

Rch
Rch
5 lat temu

Podpisałem na gorąco oświadczenie o swojej winie. Następnego dnia okazało się, że w miejscu zdarzenia był monitoring którego zapis jasno wskazuje jednak winę drugiej strony. Co robić?

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Rch

Witam. Proszę zgłosić to na policję. Policja na podstawie nagrania ukarze faktycznego sprawcę i sporządzi notatkę policyjną. Na podstawie notatki ubezpieczyciel wypłaci Panu odszkodowanie. Gdy przyjdzie do Pana pismo, z potwierdzeniem okoliczności zdarzenia, proszę odpisać ubezpieczycielowi, że Pan nie jest sprawcą i nie przyznaje się Pan do winy, a sprawę zgłosił Pan na policję.

Dorota
Dorota
5 lat temu

Mój syn wpadł w poślizg i dachował nie wzywał policji i nie było świadków wypadku uszkodził całą karoserie powybijane szyby czy jest szansa na odszkodowanie z pzu

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Dorota

Jeśli na samochód była wykupiona polisa AC jak najbardziej tak. Proszę zgłosić szkodę do ubezpieczyciela. Nie powinno być żadnych problemów z uzyskaniem odszkodowania.

RADEK
RADEK
5 lat temu

Dzień dobry,
Skręcałem w lewo na skrzyżowaniu ze światłami, ale przede mną stał jeszcze inny samochód ustawiony w poprzek, który nie zdążył zjechać z tego skrzyżowania. Widząc, ze auto jadące z naprzeciwka powolutku ruszyło czekając aż on zjedzie, ja upewniłem się, że bezpiecznie skręcę w lewo, delikatnie ruszyłem i ledwo skręciłem kola jak skuter uderzył w przód mojego auta. Według zeznań świadka, kierowca skutera niebezpiecznie manewrował miedzy innymi autami i wyprzedzał to auto, które ruszało razem z nim w przeciwnym do mnie kierunku. Kierowca skutera nie zauważył pewnie mojego auta z uwagi na samochód, który stał przede mną i które nie zdążyło zjechać z tego skrzyżowania. Policja kazała nam się dogadać i po sporządzeniu notatki zostawiła nas w spokoju. Na deklaracji powypadkowej, będąc jeszcze w szoku zaznaczyłem ze skręcałem w lewo. Potem dopiero świadek mi powiedział o tych niebezpiecznych manewrach i doszło do mnie ze nie bylem odpowiedzialny 100 % za ta stłuczkę. Jakie mam szanse odszkodowanie ze strony ubezpieczyciela tego skutera? Mam AC i ochronę zniżek AC, ale nie chce brać całej odpowiedzialności za to zdarzenie. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  RADEK

Witam. Co do zasady ubezpieczyciel prosi o potwierdzenie okoliczności zdarzenia. Wtedy może Pan przekazać dokładnie informację, których zabrakło w oświadczeniu. Ubezpieczyciel ma możliwość zapoznania się także z notatką policyjną Policja nie wskazała, kto jest winny powstania szkody?

Radek
Radek
5 lat temu

Wysłałem już własne oświadczenie w tej sprawie do ubezpieczyciela tego kierowcy. Notatka ze zdarzenia jest dostępna tylko na zadanie ubezpieczyciela, ale policja nie ustalała winnego tylko kazali nam się dogadać bo inaczej procedury odszkodowawcze trwałyby dłużej. Pragnę nadmienić, ze stłuczka miała miejsce we Francji a moje auto jest ubezpieczone w PL.
Czy w ogolę jest szansa ze orzekną winę obopólna? I jak to jest z wypłacaniem wtedy odszkodowań? Dostaje się tylko polowe należnej sumy?

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
5 lat temu
Reply to  Radek

Tak, jeśli będzie do współwina, to Pan dostanie połowę kwoty na odszkodowania i drugi uczestnik szkody otrzyma połowę odszkodowania.

Michał
Michał
5 lat temu

Witam,
Jadąc droga publiczną w strefie zamieszkania, uderzył mnie samochód wyjeżdżający z prawej strony z drogi prowadzącej na osiedle bloków mieszkalnych. Przysłany patrol policji stwierdził iż jest to skrzyżowanie równorzędne (brak jakichkolwiek znaków, jak policjant stwierdził to nie pierwsze takie zdarzenie w tym miejscu), przyjąłem wiec mandat. Jednak nie dawało mi to spokoju, ponieważ droga z której jadący samochód mnie uderzył wyglądała na drogę „osiedlową” – wewnętrzną. Moje przypuszczenia potwierdził Zarząd Dróg, że jechałem drogą publiczną natomiast samochód wyjeżdżający z prawej strony jechał z drogi nie będącej drogą publiczną, czyli w myśl KD, DZIAŁ II RUCH DROGOWY-Rozdział 3 Ruch pojazdów Art. 17. 1 włączał się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa. Po upływie dwóch dni od zdarzenia złożyłem wniosek do sądu o uchylenie mandatu (załączyłem pismo z Zarządu Dróg opisujące status prawny dróg na którym odbyło się zdarzenie oraz powołałem się na w/w przepis). Teraz mam pytanie ponieważ sprawa jest w toku, powiadomiłem swojego ubezpieczyciela o całej sytuacji czy jest szansa, że nie zostaną odebrane mi zniżki, czy mandat zostanie uchylony, oraz czy będę mógł ubiegać się o zwrot kosztów naprawy od ubezpieczyciela tamtej osoby (nie posiadam ubezpieczenia AC).

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
5 lat temu
Reply to  Michał

Dzień dobry. Jeżeli tamta osoba będzie sprawcą kolizji, wtedy jak najbardziej będzie mógł Pan skorzystać z OC sprawcy. Trzeba będzie również zgłosić się do Ubezpieczyciela, by poinformować o całej sytuacji, żeby zniżki nie zostały naruszone.

Beata
Beata
5 lat temu

Witam,
mam pytanie, czy przed uznaniem odpowiedzialności za szkodę TU ma obowiązek potwierdzić oświadczenie sprawcy? Czy po potwierdzeniu oświadczenia można je jeszcze odwołać?

Pozdrawiam
Beata

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
5 lat temu
Reply to  Beata

Dzień dobry, co do zasady ubezpieczyciel wysyła do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia, więc jeżeli sprawca potwierdzi te okoliczności, to może się odwołać (nikt tego nie zabroni) ale najprawdopodobniej nic to nie da, ponieważ dwukrotnie potwierdził opisane zdarzenia.

Tadzio
Tadzio
5 lat temu

Witam,
sprawca uszkodził zaparkowany samochód na parkingu przy markecie, zbiegł z miejsca zdarzenia i nie zostawił do siebie namiarów. Wezwałem policje która prowadzi śledztwo. Wg wstępnych ustaleń kierowca przyznał się pracownicy marketu, ze przestawił komuś auto i nie wie komu po czym odjechał. Policja prowadzi własne śledztwo , a ja w między czasie własne, o czym policja wie. Mam imię nazwisko nr telefonu, nr rejestracyjny ciężarówki ( auto firmowe marketu). po rozmowie z telefonicznej ze sprawcą, stwierdził,że jesli są nagrania to sprawa jest oczywista, jeśli nie to nie przyzna się w opisując w skrócie.
Prosiłem aby zgłosił się na policję.
Doradźcie proszę co mogę jeszcze zrobić, wtedy kiedy nie przyzna się.

Tadzio
Tadzio
5 lat temu
Reply to  Tadzio

i jeszcze jedno mam nr polisy, a dane które mam to zgromadzone przez własne śledztwo.

ewa
ewa
4 lat temu

Witam,
Jakiś czas temu miałam stłuczkę czołowo z innym autem, moje auto i drugie jadące z przeciwka „nie zmieściły się” w uliczce, na której po obu stronach zaparkowane były auta. Osoba, z którą się zderzyłam od razu zaczęła twierdzić, że to jej wina i że podpisze oświadczenie. Tak się stało, chociaż o swojej winie nie byłam przekonania, ale skoro ktoś tak twierdzi… Po jakimś czasie, co nie bylo zaskoczeniem, dowiedziałam się że ta osoba wycofała oświadczenie i w związku z tym ubezpieczyciel nie odda mi za moje auto. Nie bylo wiele warte, zapomniałam o sprawie. Po długim czasie – minęło ponad półtora roku, chcąc ubezpieczyć nowe auto dowiedziałam się, że byłam winna. Winę – jak mniemam, ustaliło TU. Nota bene w międzyczasie ubezpieczałam auto, jedno, drugie i nie zabrano mi zniżek, ale dopiero teraz, prawie dwa lata po zdarzeniu. Mam nadal nagranie tamtego zdarzenia. Czy mam szansę odwołać się do TU zarzucając, że obciążyli mnie winą nie mając dowodów? Czy zawsze jest tak, że jeśli ktoś odwołuje swoje oświadczenie to automatycznie winnym zostaje drugi uczestnik zdarzenia? Tak zaocznie można komuś przypisać winę?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  ewa

Dzień dobry,
To, że ktoś się przyznaje w oświadczeniu wcale nie przesądza o jego winie. Firma ubezpieczeniowa przeprowadza samodzielne dochodzenie odnośnie okoliczności zdarzenia i może dojść do sytuacji w której osoba która deklaruje się jako sprawca staje się poszkodowanym.

ewa
ewa
4 lat temu

No tak. TU zrobiło ze mnie winną zdarzenia poza moimi plecami. Ktoś zmienił zeznania więc zrobili swoje dochodzenie. Tylko na jakiej podstawie? I ostatecznie nie zostałam poinformowana, że zostałam winną zdarzenia.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  ewa

Uczestnik zdarzenia pewnie skontaktował się z Pani ubezpieczycielem i zgłosił szkodę z OC. Powinni się z Panią skontaktować w celu ustalenia okoliczności zdarzenia. Niestety jeśli nie udało się firmie nawiązać kontaktu ze sprawcą, to nie jest to powód do odmowy wypłaty odszkodowania.

Anna
Anna
4 lat temu

Mam pytanie gdyż nigdzie nie mogę znaleźć informacji- sprawa dotyczy uszkodzenia szlabanu – dostawca wyjeżdżając z parkingu przejechał zaraz za samochodem dla którego otworzył się szlaban. Szlabany są tak ustawione że wypuszczają jedno auto (co jest zaznaczone na szlabanie) pan myślał że zdąży a szlaban się zamknąć zgodnie z działaniem mechanizmu. Auto nie ma uszkodzeń, szlaban tak. Kierowca nie przyznaje się do winy nie podał numeru polisy ani nr rejestracyjnego. Do kogo mogę pisać (policja?) aby właściciel auta poniósł koszty za wyrządzone szkody. Dziękuję za pomoc!

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Anna

Sprawę można skierować bezpośrednio do ubezpieczyciela pojazdu, który orzeknie czy to z winy kierującego powstała szkoda. Niestety aby zgłosić szkodę musi Pani podać dane właściciela pojazdu lub dane polisy/pojazdu.

Anna
Anna
4 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. I w takim wypadku skoro posiadam tylko nr telefonu sprawcy zdarzenia chyba czeka mnie wizyta i zgłoszenie całej sprawy na policji :/ Choć czy posiadając tylko numer telefonu sprawcy i nagrania z kamer, na których nie widać numerów rejestracyjnych, bo auto jest tak brudne to będzie miało jakiś sens – tak czy siak muszę chyba spróbować.

Stefan
Stefan
4 lat temu

Witam,
A ja mam taką niecodzienną sytuację (chyba).
Żona stojąc na światłach (oczekując na czerwone), pościła nogę z hamulca. Auto zaczęło się toczyć uderzając w auto przed nią. Prędkość minimalna, lekkie uderzenie. Brak jakikolwiek śladów na samochodzie żony. Za to kierowca przed, bardzo agresywnie podszedł do sprawy i od samego początku twierdził, że przez tą kolizję nie działają mu czujniki cofania (bezpośrednio po uderzeniu kiedy tylko wyszedł z pojazdu). Żona nie zauważyła żadnych uszkodzeń, jednak poszkodowany twierdził że rysa (która ewidentnie nowa nie była) została spowodowana przez to zdarzenie.
Problem ponieważ… spisali oświadczenie, o zdarzeniu zaznaczając w nim, że pojazd się powoli stoczył, oraz pojawiła się rysa. Żona nie zrobiła również zdjęć pojazdu… Rozjechali się.
Temat niby blachy jednak obecnie poszkodowany domaga się 300 zł (niby nie dużo, ale uważam, że nie słusznie) ponieważ na tyle ocenia swoje straty. (żona proponowała 100zł, jednak Pan jest przekonany że jest w stanie z tego wyciągnąć więcej)

Nie chodzi tutaj o pieniądze ale raczej o niepozwolenie na zarobienie oszustowi. Jakie kroki można podjąć, aby udowodnić, że szkody jakie zostały spowodowane są mniejsze, a poszkodowany próbuje wyłudzić pieniądze?

Chciałbym, aby oświadczenie unieważnić, tylko co później ?

Pozdrawiam

Stefan
Stefan
4 lat temu
Reply to  Stefan

Oczywiście, nie chodzi o to aby unieważnić oświadczenie w celu uniknięcia kary. Wina jest po stronie żony i to nie podlega dyskusji. Chodzi jedynie o uniknięcie wyłudzenia ze strony poszkodowanego.

Grzegorz Bujański (punkta)
Grzegorz Bujański (punkta)
4 lat temu
Reply to  Stefan

Witam,
Co do zasady ubezpieczyciel weryfikuje, czy uszkodzenia są świeże, czy powstały już dawno temu. Ale jeśli chodzi o uszkodzenia czujników obawiam się, że ciężko będzie udowodnić ich uszkodzenie przed wypadkiem. Tak jak pisaliśmy w artykule, samo wycofanie oświadczenia nie zamyka drogi do otrzymania odszkodowania przez poszkodowanego. Poszkodowany może zgłosić szkodę, a zakład ubezpieczeń będzie analizował okoliczności zdarzenia oraz uszkodzenia samochodu i samodzielnie też oceni, czy poszkodowanemu należy się odszkodowanie. Może też udać się na policję, a nawet dochodzić swoich praw w sądzie.

Maciej
Maciej
4 lat temu

Dzień dobry, jestem właścicielem auta w pełni sprawnego, ale starego przez co jego rynkowa wartość jest bardzo niska. Po moją nieobecność doszło do kolizji parkingowej w wyniku której uszkodzeniu uległy 2 elementy blacharskie mojego auta. Sprawca przyznaje się do winy. Proponuje on likwidację szkody ze swojego OC bądź wypłatę pieniędzy „do kieszeni” bez udziału ubezpieczycieli. Problem w tym, że za zaproponowaną sumę nie uda mi się przywrócić stanu poprzedniego. Z kolei obawiam się, że skoro koszt naprawy przewyższa wartość pojazdu to ubezpieczyciel potraktuje mnie jeszcze gorzej. Co robić?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Maciej

Dzień dobry, jeżeli uważa Pan, że proponowane odszkodowanie od sprawcy nie jest wystarczające, to proszę zgłosić szkodę do Ubezpieczyciela. Zawsze ma Pan prawo w razie czego odwołać się od jego decyzji. Ubezpieczyciel powinien wypłacić Panu takie odszkodowanie, za które będzie Pan w stanie przywrócić stan auta do stanu przed szkodą.

Maciej
Maciej
4 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. Czy jest możliwy scenariusz, że po odwołaniu się od wysokości proponowanej sumy przez ubezpieczyciela, stwierdzi on szkodę całkowitą, odliczy koszt pozostałości i wypłaci absurdalnie niskie odszkodowanie? Wówczas pozostanie mi długa droga sądowa?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Maciej

Jeżeli zostanie stwierdzona szkoda całkowita, to wtedy otrzyma Pan jedną część pieniędzy od Ubezpieczyciela, a drugą od osoby, która zakupi wrak wystawiony przez Ubezpieczyciela na aukcję (tak jest to najczęściej wykonywane). Ewentualnie może Pan zatrzymać sobie wrak pojazdu, ale dostanie Pan tylko tą pierwszą część odszkodowania. Ciężko stwierdzić, jakie będzie zachowanie Ubezpieczyciela i czy uzna, że szkody przekraczają tyle % auta, by orzec szkodę całkowitą.

Kamil
Kamil
4 lat temu

Witam. Proszę o pomoc w mojej sytuacji. Żona 7 miesiącu ciąży jechała parkingiem, uliczka była ślepa i na niej nie było wolnych miejsc do zaparkowania. Wrzuciła wsteczny i wycofywala z tej uliczki gdy nagle z miejsca parkingowego wyjechała druga Pani na wstecznym i doszło do kolizji. ( dodam że wyjechała prawie całym autem gdyż uderzona została w przedni błotnik)., zaczęła na żonę krzyczeć że to jej wina itp. Ona się wystarczyła i spisali oświadczenie o winie mojej żony. Sytuacja ta była 3 dni temu i zastanawiam się nad odwołaniem od tego oświadczenia. Proszę mi podpowiedzieć kto według Pana popełnił błąd?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Kamil

Dzień dobry, Panie Kamilu, oczywiście jest możliwość wycofania oświadczenia argumentując, że żona była w szoku/wystraszona po kolizji (tak jak Pan to opisał). Pytanie, kto popełnił błąd – ciężko określić. W takich niejasnych sytuacjach należy wzywać policję, by nie było później problemu z decyzją i wyjaśnieniami, kto jest winny. Możliwe, że w okolicach był gdzieś monitoring i będzie szansa na otrzymanie nagrania. To już Towarzystwo będzie musiało analizować wszystkie możliwe dowody.

Izabela
Izabela
4 lat temu

Witam
Ok. 2 tygodnie temu byłam uczestnikiem kolizji. Ruszałam autem spod domu, stałam równolegle po lewej stronie, chciałam zjechać na prawy pas by pojechać na wprost. Przepuściłam kilka aut i kiedy uznałam, że droga jest wolna – wyruszyłam. Gdy wyłoniłam się zza zaparkowanego przede mną auta zobaczyłam samochód jadący z naprzeciwka w odległości na oko 50-70 m. Nadmienię, że droga ta jest w strefie 30 km/h. Widząc to auto, będąc już częściowo na drodze chciałam dokończyć manewr, ponieważ tamto auto było jeszcze w danej chwili stosunkowo daleko. Myślę, że większość by tak zrobiła. Po ułamku sekundy zorientowałam się, że ów samochód porusza się zdecydowanie za szybko i jest coraz bliżej. Na dodatek jedzie środkiem jezdni – przez co nawet mimo chęci nie miałam szans dojechać do mojej prawej strony by kontynuować jazdę bez szwanku, na wycofanie też nie było już czasu. W zwolnionym tempie widziałam skupione na mnie oczy kierowcy tamtego auta. Odniosłam wrażenie, że jak już mnie zauważył nawet nie zdjął nogi z gazu ale tego nie wiem na pewno. Później hamował bo zostawił piękny długi ślad na asfalcie, na drodze 30 km/h. Doszło do kolizji. Mężczyzna powiadomił policję, która stwierdziła oczywiście moją winę – w końcu to ja włączałam się do ruchu. Młoda kobieta na dodatek. Niefartownie okazało się, że moje badanie techniczne było przeterminowane o około 2 tygodnie. Fakt moja wina. Od policjanta usłyszałam – parafrazując – że mogę nie przyjąć mandatu ale w sądzie mam marne szanse. Więc przyjęłam. 500 zł i 6 pkt.. Byłam w szoku jak to po takich zdarzeniach bywa, nie odezwałam się, na wszystko przytakiwałam głową. Nie dawało mi to jednak spokoju i rozważałam odwołanie się, ale za namową bliskich odpuściłam i uregulowałam należność. Straty mojego auta – uszkodzona belka przy kole, błotnik, wypaczone drzwi – wstępnie wycenione przez mechanika na ponad 1 tys.. Po oględzinach okazało się że słupek jest wypaczony i może da radę go doprowadzić do ładu. Nie wiem ile to będzie wszystko kosztowało 🙁 Są to dla mnie bardzo obciążające koszty tym bardziej, że jestem aktualnie bezrobotna (żyjemy z tego co mąż przyniesie, da się żyć ale bez szału – dygresja). Miałam tylko opłacone OC, AC jak się okazuje i tak by nie przeszło przez moje niedopatrzenie z bad. techn.. Chciałabym poznać obiektywną opinię czy mam jakieś szanse. Co mogłabym jeszcze zrobić i czy jest sens. Nie mam za bardzo nerwów na bujanie się po sądach nie mając pewności czy przypadkiem nasz budżet nie zostanie jeszcze bardziej nadwyrężony. Aktualnie wypełniam oświadczenie od ubezpieczyciela, napisałam moją wersję.
Pozdrawiam

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Izabela

Dzień dobry, skoro policja stwierdziła Pani winę i nie posiada Pani dodatkowego ubezpieczenia AC, to koszty naprawy własnego pojazdu będzie musiała Pani pokryć samodzielnie, nie będzie szans na uzyskanie odszkodowania. Odszkodowanie dostałaby Pani w sytuacji, gdyby tamten kierowca okazał się sprawcą zdarzenia.

Anna
Anna
4 lat temu

Witam , Córka miała stłuczkę, ale była poszkodowaną . Spisane zostało oświadczenie i dogadała się ze sprawczynią kolizji, ze ta zapłaci jej gotówkę tylko ma sprawdzić córka co jest uszkodzone. Córka sprawdziła w warsztacie i próbowała skontaktować się ze sprawczynią zdarzenia trzykrotnie, nagrywając się na pocztę bo ta nie odbierała telefonu. PO kilku dniach oczekiwania na kontakt zgłosiłyśmy szkodę do ubezpieczyciela sprawczyni i sprawa zakończyła się uzyskaniem odszkodowania. W tym momencie odezwała się do córki sprawczyni żeby wycofała z ubezpieczenia tą sprawę, a ona da jej obiecana gotówkę. Czy jest możliwe wycofanie sprawy na takim etapie ? Czy w ogóle coś takiego się praktykuje ?Będę wdzięczna za pilną odpowiedź

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Anna

Dzień dobry, w takich sytuacjach należy kontaktować się bezpośrednio z Towarzystwem Ubezpieczeniowym i dopytać jak wyglądałaby sprawa związana z wycofaniem zgłoszonej szkody. Możliwe, że dany Ubezpieczyciel na tym etapie nie wycofa szkody.

Anna
Anna
4 lat temu

Dziękuję za szybką odpowiedź. Rozumiem, że jeżeli córka jako poszkodowana nie chce wycofać szkody to nie musimy kontaktować się z TU. Natomiast jeżeli TU poinformuje sprawczynię, że jest możliwe wycofanie to poinformuje także córkę o tym fakcie. A nie zawiesi np wypłatę pieniędzy bez żadnej informacji ?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Anna

Oczywiście, że córka nie musi kontaktować się z Towarzystwem, jeśli nie chce wycofać zgłoszonej szkody. Dodatkowo z tego co zrozumiałem, to Ubezpieczyciel poinformował już, że odszkodowanie się należy i oczekuje Pani na przesłanie pieniędzy, co oznacza, że był przekonany o należności wypłaty. Nie będzie takiej sytuacji, że wypłata pieniędzy zostanie zawieszona bez żadnej informacji.

Anna
Anna
4 lat temu

Tak. Pieniądze właśnie co wpłynęły. Czy w tej sytuacji sprawczyni zdarzenia może jeszcze oczekiwać wycofania szkody ?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Anna

Taka osoba musiałaby udowodnić, że nie jest sprawcą szkody, natomiast jeśli zostało spisane oświadczenie, to Ubezpieczyciel musiał się upewnić, czy jest ono poprawne. Zazwyczaj Towarzystwo wysyła do sprawcy pismo, aby potwierdzić spisane zdarzenie. Jeśli doszło do wypłaty, to (tak jak wcześniej wspomniałem) Ubezpieczyciel musiał być przekonany, że należy się Pani odszkodowanie (uznaje za winnego drugą stronę). Szanse na zmianę decyzji Ubezpieczyciela są raczej znikome.

Anna
Anna
4 lat temu

Dziękuję Panu za pomoc w rozwiązaniu problemu. Prawdopodobnie sprawczyni zdarzenia odezwała się do córki ponieważ właśnie otrzymała od Ubezpieczyciela owe pismo. Na nieszczęście Ubezpieczyciel dość sprawnie uwinął się z uznaniem szkody i wypłatą pieniędzy na podstawie spisanego oświadczenia. Był czas na ugodę to unikała kontaktu.
Jeszcze raz dziękuję.

Łukasz
Łukasz
4 lat temu

Witam, Kilka tygodni temu rodzice mieli „kolizję”. Było to teoretycznie klasyczne najechanie, na światłach. Nie ma też pewności że to nie gość cofnął specjalnie. Po zdarzeniu poszkodowany zaczął krzyczeć i wyzywać więc tata pozwolił zrobić mu zdjęcie polisy. Przy oględzinach okazało się że nie ma żadnych uszkodzeń na żadnym z aut więc rozjechali się bez spisania żadnego oświadczenia ze zdarzenia, ani uznaniu winnego. Po jakimś czasie przyszło pismo od ubezpieczyciela że tata był sprawcą kolizji. odpisał że nie było żadnych uszkodzeń i ma zrobione zdjęcie auta „poszkodowanego” na którym nie ma nawet otarcia. Teraz dostał wezwanie na policję. Co powinien zrobić? Czy jeśli założą sprawę w sądzie i mimo wszystko udowodnią winę w jakiś cudowny sposób to będzie płacił za naprawę czy to wypłaca ubezpieczyciel? Nie wiem co zgłosił gość. Może uszkodził auto później? Jakie są rozwiązania w takim przypadku? Czy na policję zgłosił gość czy ubezpieczyciel?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Łukasz

Dzień dobry, jeśli tata otrzymał wezwanie na policję, to niech tam się uda w celu wyjaśnienia opisanej sprawy. Trzeba będzie ustalić przebieg zdarzenia, przedstawić zdjęcia, skoro zostały zrobione. Jeśli doszłoby do takiej sytuacji, jak Pan napisał (odnośnie wygranej sprawy przez poszkodowanego), to odszkodowanie zostanie wypłacone z OC. Skoro tata nie podpisywał żadnego oświadczenia z poszkodowanym i nie była wzywana policja, to Ubezpieczyciel zapewne wysłał pismo, aby ustalić, czy faktycznie ta osoba jest sprawcą kolizji. Jeśli tata nie przyznał się do winy, to sprawa trafia na policję, by wszystko wyjaśnić.

smutny
smutny
4 lat temu

Witam a co z sytuacją w której skręcający autobus delikatnie zarysuje inny pojazd,obaj kierowcy dogadują się bez spisywania oświadczenia a następnie kierowca autobusu wycofuje się z umowy i nie uznaje swojej winy?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  smutny

Dzień dobry, w takiej sytuacji Ubezpieczyciel będzie próbował ustalić przebieg zdarzenia na podstawie dostępnych dowodów. Dodatkowo może zgłosić Pan sprawę na policję w celu zidentyfikowania sprawcy kolizji.

Kasia
Kasia
4 lat temu

Dzień dobry. 2 tygodnie temu miałam kolizję, po której spisała oświadczenie przyznając się do winy. Już wtedy czułam się do tego zmuszona przez drugiego uczestnika. Wynikało to z tego co poprzedzilo kolizję, otóż jest to osiedle gdzie jest rondo na którym jest użytkowany tylko wjazd i czwarty zjazd (pozostałe dwa są zamknięte ogrodzeniem wokół niezabudowana działki). Niestety ja, podobnie jak większość kierowców (co mnie nie usprawiedliwia) nie objeżdża ronda tylko robi na nim klasyczny skręt w lewo czyli w efekcie jedzie pod prąd. Detal ego dnia tak właśnie pojechałam, jednak wjechałam na to rondo głęboko, bo wokół jest opaska z kostki, dzięki czemu miałam dobra widoczność na drogę, na którą wyjeżdżałam. Już po zjechaniu na drogę (droga osiedlowa, ale wystarczająco szeroką by pomieścić 2 samochody) zobaczyłam, że z naprzeciwka zbliża się samochód, który porusza się środkiem jezdni, niezbyt szybko, ale nie zamienia toru jazdy, wydaje mi się że wtedy zatrąbiłam, ale potem już , nie miałam pewności, bo byłam w szoku, że ten człowiek nie odbija na swój pas tylko jedzie na mnie. Gdybym się zatrzymała obawiam się, że uderzył by w mój przód auta, bo tor jego jazdy ciągle coraz bardziej prowadził po moim pasie. Nie miałam zbytnio miejsca by uciec w prawo bo ulica kończy się wysokim krawężnikiem, za którym w odległości ok. 20 – 30 cm jest płot z siatki, więc żeby przejechać przez ten krawężnik trzeba bardzo uważać żeby nie wjechać na ten płot. Dodam, że kiedy tamten samochód zbliżył się tak, że go widziałam przez szybę widziałam, że trzyma w ręce telefon. W efekcie doszło do obtarcia bokami naszych samochodów. U mnie uszkodzenie jest większe biegnie od przednich drzwi do tylnego nadkola po stronie kierowcy. Drugi samochód ma tylko małe ryski przy tylnim nadkolu. Po zatrzymaniu kierowca zaczął na mnie krzyczeć, że to moja wina i albo przyznam się do winy albo on wzywa policję i się nie wybronie bo on już w tym czasie znalazł sobie dwóch świadków (on tam mieszka), z czego jeden to kierowca który jechał za mną tak samo jak ja przez to rondo, a drugi to jakaś kobieta na balkonie do której zwracał się na „ty”. On wziął od niego kontakt i tamten szybko się ulotnil. Ja wiem, że moim błędem było to jak przejechałem przez rondo, jednak wg. mnie nie miało to wpływu na dalszy bieg wydarzeń. Zdarzenie miało miejsce gdy już byłam na prostej drodze. Kierowca z drugiego pojazdu na pytanie czemu nie zjechał twierdził, że on nie jechał tylko stał i mnie nagrywał. To, że jechał wiem na 100%. Na prośbę by pokazał mi nagranie odmówił twierdząc, że to jego prywatne. Przy rondzie jest też monitoring i on twierdził, że tam jest wszystko nagrane i jak trzeba to tam można sprawdzić przebieg zdarzenia. W pewnym momencie wyszedł strażnik pytając czy może w czymś pomóc. Spytałam strażnika o to nagranie, powiedział że możemy je obejrzeć. Wtedy drugi kierowca zaczął na niego krzyczeć, że nie ma prawa mi tego pokazywać bo to jest kamera i nagranie wspólnoty i zaczął go wyganiać. Podsumowując zostałam postawiona pod ścianą i podpisałam oświadczenie. Jednak nie jestem nawet pewna jak faktycznie potraktować moją tą sprawę i jak to opisać ubezpieczycielowi. Jak potraktuje on moje przewinienie z jazda po rondzie i czemu tamten kierowca nie zrobił nic by uniknąć zdarzenia, a nawet według mnie wprost przeciwnie on jechał na czołowe zderzenie wykorzystując fakt, że ja „skosiłam” to rondo i że na pewno wina będzie dzięki temu po mojej stronie.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Kasia

Dzień dobry, zanim ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, przeprowadza dochodzenie czy podczas okoliczności przedstawionych w spisanym oświadczeniu mogło dojść do szkody. Samo przyznanie się do winy nie przesądza o tym, że to była Pani była sprawcą. Warto wskazać firmie ubezpieczeniowej fakt, że na miejscu zdarzenia był monitoring.

Kasia
Kasia
4 lat temu

A czy fakt, że ja wcześniej złamałam przepisy ruchu drogowego, mimo iż to nie wpłynęło wg mnie na jego zaistnienie może być mimo to obciążające mnie i ubezpieczyciel może stwierdzić, że wypłaci odszkodowanie, ale ze mnie je ściągnie, bo sam fakt wcześniejszego wykroczenia może być dla nich już wystarczającym argumentem?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Kasia

Ciężko określić, decyzję podejmie Ubezpieczyciel na podstawie posiadanych dokumentów. Niestety nie jestem w stanie określić, czy to będzie wystarczający argument.

Dawid
Dawid
4 lat temu

Witam, spotkała mnie następująca sytuacja. Wyjeżdżałem z drogi osiedlowej na ulicę, jednak z powodu słabej widoczności (ustawione palety z kostką) nie widziałem dobrze drogi. Chciałem skręcić w lewo, wyjechałem trochę, lewa była wolna i czekałem aż przejadą samochody z prawej. W tym momencie usłyszałem klakson i mój samochód został uderzony przez samochód który wyjechał zza skrzyżowania z lewej strony. W momencie uderzenia mój samochód się nie poruszał, ale wystawał na drogę. Mężczyzna który we mnie uderzył stwierdził że to moja wina bo włączałem się do ruchu, ale stwierdził że nie ma żadnych uszkodzeń i odjechał. Następnego dnia znalazłem kartkę za szybą z prośbą o kontakt. Skontaktowałem się z tą osobą i podałem swoje dane osobowe, jednak do spotkania i oględzin jego auta doszło dopiero 2 tygodnie po zdarzeniu. Czy w takim przypadku ja jestem winny? i czy po takim czasie tamten kierowca ma prawo ubiegać się o odszkodowanie jeżeli, po wypadku stwierdziliśmy że nie było uszkodzeń?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Dawid

Dzień dobry, jeśli tamten kierowca zgłosi szkodę do Pańskiego Ubezpieczyciela, to Ubezpieczyciel będzie chciał potwierdzić całą sprawę i upewnić się, czy tamta osoba jest poszkodowaną w zdarzeniu. Najprawdopodobniej otrzyma Pan oświadczenie sprawcy kolizji drogowej, w którym opisze Pan przebieg zdarzenia.

Paweł
Paweł
4 lat temu

Witam, mam pytanie. Uderzyłem w tył samochodu, po obejrzeniu aut umówiliśmy się na daną kwotę. Za jakiś czas dostałem informacje, że jednak auto jest bardziej uszkodzone, ta osoba chce zrezygnować z gotówki i spisać oświadczenie. Nie robiliśmy zdjęć, nie podawaliśmy żadnych danych itp.. Czy jeśli obaj się zgodziliśmy na daną kwotę i dokładnie obejrzeliśmy auta, muszę się zgadzać na jego „nowe” warunki?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Paweł

Dzień dobry, nie musi Pan się zgadzać na nowe warunki, jednak proszę pamiętać, że poszkodowany ma prawo zgłosić szkodę z OC sprawcy. W przypadku kiedy decyzja likwidatora będzie pozytywna, to poszkodowany otrzyma odszkodowanie, oczywiście pomniejszone o gotówkę którą otrzymał od Pana.

Wojciech
Wojciech
4 lat temu

Dzień dobry. Zostałem poszkodowany w wyniku stłuczki — sprawca nie zauważył, iż przy włączaniu się do ruchu musiałem się zatrzymać (znak STOP) i wjechał w tył mojego auta. Skończyło się spisaniem oświadczenia. Sprawa trafiła do TU. TU nie może skontaktować się ani uzyskać odpowiedzi od sprawcy na pytanie, czy potwierdza okoliczności zajścia. Osobiście udało mi się z nim porozmawiać – totalnie zaprzecza aby w ogóle doszło do zajścia (mimo podpisanego oświadczenia). TU prawdopodobnie odmówi wypłaty odszkodowania. Co robić w tej sytuacji? Zgłosić się na policję? Złożyć sprawę z powództwa cywilnego? Sprawa jest z mojego punktu widzenia oczywista, dowody to spisane oświadczenie i uszkodzony samochód (na potwierdzenie – kosztorys z ASO).

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Wojciech

Dzień dobry, czasami zdarza się, że sprawca najpierw spisze oświadczenie o kolizji drogowej, a potem nie chce potwierdzić okoliczności zdarzenia, bo myśli, że w ten sposób uniknie wypłaty z OC i utraty zniżek. Zakład ubezpieczeń jednak jest zobowiązany do ustalenia okoliczności zdarzenia w miarę swoich możliwości. Proszę na tą chwilę oczekiwać na kontakt ze strony Towarzystwa Ubezpieczeniowego, jeśli nie została jeszcze wydana decyzja w tej sprawie.

lolo
lolo
4 lat temu

Witam, dziewczyna jadąca za mną uderzyła mi w tył auta dosłownie przed przejazdem kolejowym. Do zdarzenia doszło w chwili kiedy zatrzymałem auto na znaku stop. Zjechaliśmy z drogi na pobocze, oczywiście policji nie wzywaliśmy tylko spisaliśmy oświadczenie w którym przyznała że wjechała mi w tył auta. Uszkodzenia jakie posiadam to uszkodzona klapa bagażnika, tylny pas oraz zarysowany zderzak. Są ślady lakieru z jej auta na mojej klapie bagażnika lecz jej auto nie ma praktycznie żadnych uszkodzeń poza delikatnym otarciem plastikowej atrapki zderzaka, tzw. grilla. Czy rzeczoznawca może stwierdzić, że nie doszło do żadnych uszkodzeń spowodowanych z udziałem jej auta? Dodam, iż zakład blacharsko lakierniczy oszacował koszty naprawy na 1800zł za samą robociznę plus koszty części czyli klapa i pas tylny a średnia wartość rynkowa auta waha się w granicach 2500zł. W takiej sytuacji mam prawo do odszkodowania?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  lolo

Dzień dobry, jeśli zostało spisane oświadczenie i sprawca przyznał się do winy oraz potwierdził zdarzenie, to nie powinno być problemu z odzyskaniem odszkodowania. Decyzja o tym, jaką otrzyma Pan kwotę na naprawę pojazdu należy do rzeczoznawcy. Gdyby kwota była zaniżona, to będzie mógł Pan się odwołać.

lolo
lolo
4 lat temu

Dziękuję za odpowiedź, rzeczoznawca ma przyjechać do mnie dopiero w poniedziałek na oględziny uszkodzeń ale czy sprawczyni przyzna się do winy i nie wycofa oświadczenia to tego pewny nie jestem. Teraz troszkę żałuje że nie wezwałem policji na miejsce zdarzenia. Świadka może bym znalazł, bo tak się złożyło że dróżnik akurat przyszedł w miejsce zdarzenia po zwrot kartek, które przyniosła od niego sprawczyni kolizji. Tylko nie jestem pewny czy widział jak doszło do zdarzenia, bo uszkodzenia pewnie zauważył.

ZBYSZEK
ZBYSZEK
4 lat temu

W trakcie wykonywania manewru parkowania auta pod Tesco uderzyłem w otwierane drzwi samochodu stojącego na parkingu. Kierowca tego samochodu otworzył drzwi w momencie kiedy wykonywałem manewr parkowania ( powinien widzieć mnie w lusterku). Dojeżdżając do miejsca parkowania (około 100m) przy samochodzie nie zauważyłem żadnego ruchu.Zarzucił mi ze podjechałem za blisko jego auta.
Będąc w szoku powypadkowym wziąłem winę na siebie i napisałem stosowne oświadczenie.
Po uspokojeniu i analizie sytuacji widzę bezwzględną winę tamtego kierowcy. Jak dalej postępować.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  ZBYSZEK

Dzień dobry, ubezpieczyciel zanim przyjmie odpowiedzialność i wypłaci odszkodowanie, dokładnie sprawdza w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia. W przypadku kiedy faktycznie, to nie była Pana wina, to ubezpieczyciel odmówi wypłaty.

Leszek
Leszek
4 lat temu

Dzień dobry,
25 czerwca miałem kolizję nie z mojej winy. Oświadczenie zostalo spisane, sprawca nie wykręcał się od odpowiedzialności. Dwa dni od zgłoszenia zdarzenia ubezpieczycielowi otrzymalem maila z potwierdzeniem przyjęcia szkody I z prośbą o wystawienie faktury. Auto zostalo oddane do naprawy. Nadal jest w warsztacie. 6 sierpnia otrzymałem pismo od ubezpieczyciela (tego samego ktory wczesniej wyslal maila) ze sprawca nie przyznaje sie do winy I nie mogą w tej sytuacji wypłacić należnych środków. Od zdarzenia minęło ponad 40 dni.. dowodów w postaci nagrań z kamer już nie uzyskam, świadkow brak. Czy jest jakiś dokładny okres w ktorym sprawca może odwołać się od spisanego oświadczenia? Pismo zostalo przygotowane 31 lipca, a potwierdzenie od ubezpieczyciela przyszlo mailem 28 czerwca..

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Leszek

Dzień dobry, w tym przypadku, zgodnie z artykułem, ubezpieczyciel powinien przeprowadzić własne dochodzenie i ustalić okoliczności zdarzenia.

Leszek
Leszek
4 lat temu

Ale jaki jest czas na odwołanie oświadczenia? I czy ubezpieczyciel może przyjąć odpowiedzialność w szkodzie a po ponad miesiącu się z tego wycofać?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Leszek

Ubezpieczyciel może zmienić decyzję jeżeli zostały ujawnione nowe okoliczności, które miały wpływ na przebieg zdarzenia. Niestety nie ma określonego terminu na zmianę decyzji przez ubezpieczyciela.

NATALIA
NATALIA
4 lat temu

Witam. 3 tygodnie temu miałam kolizję. Jadąc drogą wiejską chciałam skręcić w lewo na mostek. Widząc że jedzie za mną auto włączyłam kierunek w lewo i po chwili zaczęłam manewr. Gdy przednie koło z lewej strony było już na mostku usłyszałam huk i poczułam zepchnięcie z mostka. Wysiadłam i zobaczyłam że moje drzwi, koło, elementy nadkola są mocno wgniecione, chłopak który uderzył w moje auto stwierdził, że myślał że go puszczam i dlatego zaczął wyprzedzanie. Wypisał oświadczenie o swojej winie i rozstaliśmy się. Po dwóch tygodniach dostałam @ z jego ubezpieczalni o szacowanej wycenie szkody. Wczoraj otrzymałam list z ubezpieczalni że odmawiają wypłaty bo kierujący twierdzi ze nie widział mojego migacza i ze on pierwszy zaczął mnie wyprzedzać. Na podpisanym przez niego orzeczeniu jest ewidentnie napisane ze uderzył we mnie podczas sygalizowanego przeze mnie skrętu w lewo… napisałam odwołanie z opisem całego zdarzenia. Czy będę musiała wejść na drogę sądową?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  NATALIA

Dzień dobry, co do zasady jest tak, że jeśli sprawca odpowie na pismo potwierdzające okoliczności zdarzenia, że nie poczuwa się do winy, to zakład ubezpieczeń nie może rozliczyć tej szkody. Sprawę można zgłosić na policję celem ustalenia odpowiedzialności. Policja określi, kto faktycznie jest sprawcą i sporządzi notatkę, na podstawie której zakład ubezpieczeń będzie mógł podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania. Na tą chwilę proszę oczekiwać na odpowiedź od Ubezpieczyciela.

Alicja
Alicja
4 lat temu

WItam, stałam na pasie do skrętu w prawo. Przede mną stały inne auta. Był wczesny ranek w niedzielę więc ruch minimalny. Zapaliła się strzałka auta ruszyły, strzałka zgasła ale auta jadące przede mną jechały dalej. Też chciałam się załapać ale samochód jadący przede mną będąc już prawie pod sygnalizatorem ostro zahamował. Nie zdążyłam wyhamować i otarłam zderzak auta i swój przód. Auto zahamowało dość niespodziewanie, nie było przed nim przeszkody, nie było pieszych czy rowerzystów a na skrzyżowanie nic nie wjeżdżało. Kierujący pojazdem stwierdził, że nie widział nikogo w lusterku dlatego tak ostro zahamował. Podpisaliśmy oświadczenie, w którym ja przyjęłam na siebie winę. I tak się zastanawiam czy to nie powinna być współwina? Gdyby kierujący zahamował delikatniej ( miał jeszcze przed sobą dobre 3-4 m wolnej przestrzeni) nie doszło by do kolizji. Wystarczyło 20 cm więcej i nawet bym nie dotknęła zderzaka tego auta. Nie było żadnych świadków, oświadczenie spisane na gorąco.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Alicja

Dzień dobry, w przypadku kiedy pojazd A uderza przodem w tył pojazdu B, to zawsze jest wina pojazdu A, niestety o współwinie nie może być mowy, w takiej sytuacji należy zachować odpowiednią odległość od drugiego pojazdu.

małgosia
małgosia
4 lat temu

Witam. Ok 22 w nocy na drodze jednokierunkowej doszło do kolizji. Ja – jadąc pierwsza chciałam skręcić w prawo. Jest to dość wąska jednokierunkowa, więc zrobiłam łuk żeby zmieścić się w bardzo wąską drogę wewnętrzną (trochę zjechałam na lewy pas). Samochód jadący za mną (spieszył mu się) chcąc wyprzedzić mnie (z prawej strony) zahaczył o mój prawy przód auta, zarysowując sobie caly lewy bok auta. Policja stwierdziła moją winę, a ja nie czuje się winna. Auto jechało za mną, to po pierwsze, po 2 Jeżeli pasy nie są oznaczone, nigdy nie wolno wyprzedzać na jednokierunkowej z prawej strony gdy nie ma wyznaczonych pasów ruchu- stanowi o tym art. 24 ust. 10 Ustawy Prawo o ruchu drogowym: „Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu. A zatem tam, gdzie pasy nie są wyznaczone, wyprzedzać z prawej strony nie wolno.” – dot to jednokierunkowych jezdni i 2-kierunkowych. Policja ,,wymuszała” ode mnie przyznanie się do winy, twierdząc, że mógł mnie wyprzedzać. Pytałam dlaczego skoro nie mial miejsca. Moim błędem było nie danie żadnego kierunkowskazu – ani w prawo ani w lewo. Zatrzymałam się w momencie jak delikatnie kierownica skręciła w prawo, gotowa do manewru skrętu w prawo. Nie cuzje sie winna. Nie dostałam mandatu – tylko pouczenie – panowie tez z 2 auta.z tym, ze mnie określili jako winną. Chciałabym się od tego odwołać i nie wiem czy to ma sens , czy warto, i jak to zrobić.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  małgosia

Dzień dobry, jeśli policja stwierdziła Pani winę, to zapewne ciężko będzie uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie w tej sprawie, natomiast może Pani zgłosić szkodę z OC „sprawcy”. Jeśli Ubezpieczyciel nie będzie chciał wypłacić odszkodowania, wtedy będzie mogła się Pani odwołać od negatywnej decyzji. Nie bardzo rozumiem od czego chciałaby Pani obecnie się odwołać, jeśli otrzymała Pani jakieś pismo od Ubezpieczyciela, to proszę o doprecyzowanie.

adrian
adrian
4 lat temu

Witam, moje pytanie jako sprawcy szkody, czy mam obowiązek prawny pod rygorem kary odpowiadać ubezpieczycielowi na pismo potwierdzające okoliczności szkody skoro na miejscu stłuczki była policja spisała dane i przyjęła moje przyznanie się do spowodowania stłuczki. (żadne oświadczenia nie były spisywane z poszkodowanym) ??

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  adrian

Dzień dobry, nie jest to konieczne, bez tego również ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu. Jednak przesłanie tego dokumentu ułatwi i przyśpieszy proces likwidacji szkody.

CKS
CKS
4 lat temu

Witam , Mam pytanie mialem kolizje z samochodem ciezarowym ktory od tylu przerysowal mi blotnik i drzwi. Napisalismy oswiadczenie co zostalo uszkodzone w moim aucie ,kierowca z samochodu ciezarowego podpisal sie pod tym Zglaszajac szkode do PZU odmawiaja mi odszkodowania.Kontaktujac sie z kierowca ciezarowki uslyszalem ,ze moglem lepiej zadbac o ta sprawe. Co mi teraz pozostaje? Dodam ,ze moje auto jest zarejestrowane za granica.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  CKS

Dzień dobry, proszę o informację z jakiego powodu nastąpiła odmowa wypłaty odszkodowania.

keha
keha
4 lat temu

Witam, dwa dni temu jadąc do pracy wyjeżdżałem z posesji na drogę bez oznaczenia poziomego, na mojej bramie stał sznur samochodów wyjechałem na ulice zatrzymałem samochód dałem kierunkowskaz i wróciłem zamknąć bramę powoli zacząłem wyjeżdżać z bramy, gdy nagle dostałem uderzenie z lewej strony w przód samochodu, Okazało się, że Jakaś Pani jechała pod prąd moim pasem i wyprzedzała/omijała samochody stojące przed przejazdem kolejowym i uderzyła we mnie. wina poszła na mnie, ponieważ włączałem się do ruchu, ale czy ona nie jest współwinna kolizji, skoro jechała lewym pasem i wyprzedzała samochody przed przejazdem, który jest zamknięty ?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  keha

Dzień dobry, niestety w tym przypadku wina jest po Pana stronie. Włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej należy ustąpić pierwszeństwa wszystkim jadącym drogą z pierwszeństwem przejazdu. Nie ma to znaczenia, że ta osoba wyprzedzała pojazdy, włączając się do ruchu należy zachować szczególną ostrożność.

keha
keha
4 lat temu

Rozumiem, ale z myślą odnośnie ART 28 ust 3 pkt 4 Pani jadąca lewym pasem, nie ma prawa omijać samochodów oczekujących na otwarcie przejazdu kolejowego w przypadku gdy nie ma możliwości opuszczenia lewego pasa i zjadu na pobocze, ponieważ w tym miejscu go nie ma. Z tego powodu uważam, że wina nie leży tylko po mojej stronie i skłaniam się do stwierdzenia, że to jest współwina.

Daniel
Daniel
4 lat temu

Dzien dobry. Okolo miesiaca temu jechalem wraz z malzonka za pewnym panem. Teren zabudowany lina ciagla itd. W pewnym momencie pan zwolnil wlaczyl kierunkowskazw prawo i zatrzymal sie. Rozpoczolem manerw omijania i w tym momencie pan ruszyl skrecajac w lewo. Doszlo do kolizji u mnie zostalo uszkodzone prawa przednia lampa maska zderzak u pana lewa strona tylniego zderzaka. Spisalismy oswiadczenie pan sie przyznal ze wprowadzil mnie w blad itd. Bez policji bez swiadkow jedynie jechala ze mna zona. Czy moze ona byc jako swiadek? Teraz ubezpieczyciel uznal ze to byla moja wina. Bardzo prosze o pomoc

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Daniel

Dzień dobry. Co do zasady jest tak, że jeśli sprawca odpowie na pismo potwierdzające okoliczności zdarzenia, że nie poczuwa się do winy, to zakład ubezpieczeń nie może rozliczyć tej szkody. Sprawę można zgłosić na policję celem ustalenia odpowiedzialności. Policja określi, kto faktycznie jest sprawcą i sporządzi notatkę, na podstawie której zakład ubezpieczeń będzie mógł podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania.

Kuba
Kuba
4 lat temu

Dzień dobry,

Prawię dokładnie miesiąc temu na parkingu sprawczyni uszkodziła swoim samochodem aż pięć sąsiadujacych z nią samochodów. Najpierw ruszyła do przodu i trafiła dwa (w tym mój) a potem w tył i kolejne trzy. Była godzina 1.30 w nocy, więc nie czekając na przyjazd policji spisaliśmy z Panią oświadczenie, w którym przyznała się do uszkodzenia naszego samochodu. Wyjeżdżając z parkingu natrafiliśmy na policję i zapytaliśmy czy musimy zostawać dłużej jeśli mamy już spisane oświadczenie. Powiedzieli, że nie.

Założyliśmy sprawę w TU i wszystko szło dobrze. W tym tygodniu odebraliśmy naprawiony samochód z serwisu. Aż tu TU wysyła nam informację, że odrzuca nasz wniosek bo Pani jednak zmieniła zdanie i nie uwzględnia nas (oraz drugiego samochodu z przodu) w swoim oświadczeniu. Nie ma nas też w protokole policyjnym bo wyjechaliśmy zanim policja rozpoczęła jego spisywanie. Mamy za to, jeszcze nie przedstawione w sprawie, dwa oświadczenia świadków.

Chciałem zapytać jak działać dalej? Sprawczyni zgodziła się wczoraj telefonicznie na spisanie oświadczenia uzupełniającego, w którym przyznaje się jednak do winy ale tego samego dnia, po namowach córki, zmieniła znowu zdanie.

Dziękuję,
Kuba

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Kuba

Dzień dobry. Co do zasady jest tak, że jeśli sprawca odpowie na pismo potwierdzające okoliczności zdarzenia, że nie poczuwa się do winy, to zakład ubezpieczeń nie może rozliczyć tej szkody. Sprawę można zgłosić na policję celem ustalenia odpowiedzialności. Policja określi, kto faktycznie jest sprawcą i sporządzi notatkę, na podstawie której zakład ubezpieczeń będzie mógł podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania. Dodatkowo warto sprawdzić, czy na miejscu zdarzenia jest monitoring, jeśli tak, to sprawa będzie łatwiejsza do wyjaśnienia.

Justyna
Justyna
4 lat temu

Witam,
jadąc auto przededniu nagle zatrzymało się żeby kogoś wysadzić, próbowałam hamować i ostatecznie widząc lukę w lewym lusterku ominęłam je zjeżdżając na lewy pas. Wtedy zgasł mi auto i zatrzymałam się, w tym momencie widziałam w lusterku jak auto za mną próbowało mnie ominąć(trwało to ok. 2-3 sekundy) ale wrócił na pas, na którym stałam i pan ostatecznie uderzył mnie w lewy tylny zderzak. Będąc w szoku i spiesząc się do nowej pracy pan wmówił mi, że zajechałam mu drogę i tak spisałam oświadczenie w którym nawet podałam numer pesel! czy w takiej sytuacji uzasadnione jest odwołanie oświadczenia?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Justyna

Dzień dobry, ubezpieczyciel podczas procesu likwidacji szkody sprawdza w jakich okolicznościach doszło do wypadku. Jest możliwe, że mimo przyznania się do winy, firma ubezpieczeniowa stwierdzi, że to druga strona była winna.

MobiDoktor
MobiDoktor
4 lat temu

Dzień dobry,
w moim przypadku chodzi o zwykłą stłuczkę. Sprawca wykonując manewr zawracania uderzył w mój samochód. Pozostawił kartkę za szybą z numerem. W drodze mmsów otrzymałem od niego zdjęcie polisy. Ogólnie kontakt ze sprawcą jest dość utrudniony. Po kilkunastu telefonach udało się mi np. ustalić, że co prawda otrzymał list ze swojego TU ale go jeszcze nie wypełnił. Ja natomiast otrzymałem odpowiedź o odmowie wypłaty odszkodowania na podstawie zgromadzonej dokumentacji, zgodnie z art. 6 i 415 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 13 i 14
ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu
Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych brak jest podstaw do przyjęcia
odpowiedzialności TU za powstałą szkodę i refundację poniesionych kosztów. Przyjęcie
odpowiedzialności cywilnej za powstałe zdarzenie przez Zakład Ubezpieczeń następuje po ustaleniu
okoliczności niezbędnych do przyjęcia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i udowodnienie winy sprawcy
zdarzenia.
Zgodnie z art. 6 KC i art. 16 ust. 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych ciężar udowodnienia faktów z
których wywodzi się określone skutki prawne spoczywa na poszkodowanym, który zobowiązany jest
przekazać do zakładu ubezpieczeń dowody winy i odpowiedzialności sprawcy zdarzenia. Poszkodowany nie
przekazał Ubezpieczycielowi dowodu winy wskazanego sprawcy zdarzenia. Do postępowania możemy
powrócić po otrzymaniu przez TU dokumentu poświadczającego winę i odpowiedzialność
posiadacza pojazdu marki ***.

Posiadam zdjęcia uszkodzenia obu pojazdów, czy mogą być one dowodem w sprawie? W jaki sposób formułować odwołanie? Czy brak odpowiedzi ze strony sprawcy świadczy na jego nie korzyść? Jeśli posiadam świadków, których nazwiska nie znam (pracownicy pobliskiego zakładu), mogę się również na nich powoływać?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  MobiDoktor

Dzień dobry, sprawca zapewne otrzymał od Ubezpieczyciela pismo odnośnie potwierdzenia okoliczności zdarzenia, które powinien uzupełnić – przy czym przyznając się do winy. Jeśli Ubezpieczyciel nie uzyskał od sprawcy takiego dokumentu, to w tej chwili nie może ustalić czy należy się Panu odszkodowanie z tej polisy. Proszę spróbować skontaktować się ze sprawcą zdarzenia i poinformować o konieczności odesłania uzupełnionego pisma do Ubezpieczyciela, bądź spisać oświadczenie ze sprawcą, a następnie takie oświadczenie przesłać do Towarzystwa Ubezpieczeniowego. Jeśli nie będzie mógł Pan porozumieć się ze sprawcą, to sprawę można zgłosić na policję.

MobiDoktor
MobiDoktor
4 lat temu

Dziękuję za odpowiedź. Niestety, tak jak wspominałem ze sprawcą jest utrudniony kontakt (nie odbiera telefonu, nie odpisuje na wiadomości itp.). Jeżeli bym chciał zgłosić sprawę policji co dokładnie powinienem zgłosić? (wykroczenie, podejrzenie o wykroczenie / przestępstwo itp.)

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  MobiDoktor

W takim przypadku należy zgłosić sprawę na policję, policja osobiście się skontaktuje ze sprawcą zdarzenia.

ziko
ziko
4 lat temu

witam. jechałem drogą na wsi, zatrzymałem się na tej drodze celem cofnięcia się pod minięty dom. w chwili wbijania biegu wstecznego uderzył mnie samochód jadący za mną. kierujący otworzył drzwi po czym od razu zaczął gadać że chciałem go zabić że właśnie auto odebrał z naprawy i że to moja wina twierdząc że on sie zatrzymał przede mną ok 5m dał znać mi klaksonem że on tam stoi itp. przyznałem się bo naprawde byłem w szoku co się dzieje. siedząc w domu i myśląc nad tym jestem pewny że nie cofałem i że to on przywalił we mnie. chcę sie odwołać od tej decyzji…

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  ziko

Dzień dobry, ważną kwestią w tej sprawie jest to czy była wzywana na miejsce policja. Jeśli tak, to powinni sporządzić odpowiednią notatkę z której będzie wynikało kto jest sprawcą zdarzenia. W przypadku kiedy sprawa została załatwiona na podstawie spisanego oświadczenia, to ma Pan prawo do odwołania swojej decyzji i poinformowania, że działał Pan w wyniku stresu. Ubezpieczyciel takie kwestie traktuje indywidualnie i ciężko jest przewidzieć finał sprawy.

ziko
ziko
4 lat temu

mało tego. ja mam zarysowany tylni zderzak i wypiął sie tylko z jednej strony z haka a on twierdzi że ma uszkodzone:
maska -nie rant z przodu tylko za grilem tak od góry- wgniota stara, dwie lampy przednie dwie przeciwmgielne, zderzak 2błotnika, gril, czujniki parkowania, i jeszcze nie jest pewny czy chłodnica nie dostała…

Stefanbols
Stefanbols
4 lat temu

Witam, 12.10.18 r miałem wypadek i trafiłem nieprzytomny do szpitala. Na miejscu była policja i sprawca przyznał się do swojej winy. Sprawdza nie dostał mandatu bo sprawa miała trafić do sądu (sprawca miał prawo jazdy krócej niż rok a okres leczenia trwał dłużej niż 7 dni). Do tej pory nie mam żadnych info z sądu. Niemam oświadczenieczenia sprawcy bo byłem nie przytomny. Ubezpieczyciel wypłacił 800 zl za złamana łopatkę ale za szkodę całkowita na aucie nie chce wypłacić pieniędzy twierdząc ze nie mam dowodów winy sprawcy. Jak mam to udowodnić??
I dlaczego wypłacili kasę za złamana łopatkę skoro twierdzą ze nie ma dowodów winy??

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
4 lat temu
Reply to  Stefanbols

Dzień dobry, jeśli sprawa miała trafić do sądu, to proszę zgłosić się na policję w celu uzyskania informacji, czy ta sprawa została ostatecznie skierowana na drogę sądową. Pozwolę sobie również zacytować fragment artykułu ze strony Rzecznika Finansowego: „Ustawa przewiduje jeden wyjątek od wskazanych zasad – przekroczenie maksymalnego terminu 90 dni jest możliwe jedynie w przypadku, gdy stwierdzenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub też określenie wysokości odszkodowania uzależnione jest od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. Zakład ubezpieczeń jest jednakże zobowiązany do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego we własnym zakresie, wobec czego zastosowanie tego przepisu jest możliwe jedynie w szczególnych przypadkach”

Całość informacji znajdzie Pan tutaj

ReniJusis
ReniJusis
4 lat temu

Dobry wieczór. W piątek wjeżdżając na firmowy parking który był bardzo oblodzony, pomimo tego, że zachowałam szczególną ostrożność, poruszałam się bardzo ale to bardzo wolno przy hamowaniu samochód trochę się obsunął i uderzył w obok stojący pojazd.Uszkodziłam zderzak. Początkowo poszkodowany zgodził się abym pokryła szkodę, tzn dała gotówkę na lakierowanie zderzaka. Okazało się że zderzak był już kiedyś malowany i duża ilość szpachlu znajdująca się na nim nie daje gwarancji, że lakier będzie trzymał. Poszkodowany teraz oczekuje odemnie zakupu nowego zderzaka oraz polakierowani go. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Z kwoty 300 zł zrobiła się kwota 1000 zł. Stwierdziłam, że napisze oświadczenie, aby ubezpieczenie pokryło koszty, pomimo że będę miała zwyżkę przy kolejnej składce ponieważ teraz to już się zrobiło zwykłe wyłudzenie, nie moja wina że zderzak był już remontowany. Czy w takiej sytuacji mogę napisać na oświadczeniu, że częściowo przyznaję się do winy, z uwagi na śliską nawierzchnię z kostki brukowej co już niezależne było ode mnie, oraz czy mogę do oświadczenia dołączyć zdjęcia które sama zrobiłam i czy mogę dodać że po konsultacji z lakiernikiem okazało się, że zderzak był już w przeszłości szpachlowany? Bardzo proszę o pomoc… Czy rzeczoznawca przy wycenie bierze pod uwagę, że była to szkoda na parkingu oraz czy patrzą na to że cześć która uległa zniszczeniu już była po przejściach???? Bardzo dziękuję.

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  ReniJusis

Dzień dobry, jeżeli bierze Pani odpowiedzialność za zdarzenie, to tylko całkowitą, tzw. „przyczynienie” do ustala już ubezpieczyciel. W trakcie likwidacji szkody, likwidator oczywiście sprawdza czy uszkodzona część nie była przed zdarzeniem już zniszczona, wtedy towarzystwo może zastosować amortyzację, czyli nie wypłaci poszkodowanemu pełnej wartości danego elementu.

Michał
Michał
3 lat temu

Witam serdecznie, dnia 11.09.2018 byłem uczestnikiem kolizji drogowej, w której to Pani kierująca pojazdem z przeciwka zapatrzyła się w telefon i uderzyła w mój pojazd uszkadzając lewą stronę pojazdu(w moim aucie uszkodzone lusterko lewa strona oraz tylne drzwi i błotnik, w drugim aucie lusterko lewa strona oraz błotnik przedni), oświadczenie napisaliśmy dopiero po trzech dniach bo prosiła o czas na uspokojenie nerwów. niestety nie mam świadków kolizji aczkolwiek są świadkowie, którzy byli przy pisaniu oświadczenia i potwierdzają, iż kierowca drugiego pojazdu przyznawał się do winy. niestety po 3 tygodniach od zgłoszenia sprawy sprawca wycofał się z oświadczenia i stwierdził, że to ja wjechałem w jego pojazd bo skręcałem na skrzyżowaniu (w prawo z drogi z pierwszeństwem) pomimo tego, ze kolizja miała miejsce jakieś 20-30m za skrzyżowaniem na drodze prostej. TU(COMPENSA) uznało że oboje jesteśmy winni i nie wypłacą odszkodowania. sprawca zgłosił się też do mojego ubezpieczyciela o odszkodowanie i na policję aby dowieść mojej winy. z TU dostał odmowę po tym jak dostarczyłem oryginał oświadczenia i oświadczenia świadków przy, których było sporządzone o policja umorzyła śledztwo tłumacząc, że nie mogą udowodnić mi winy. czy w tej sytuacji mogę cokolwiek jeszcze zrobić żeby odzyskać odszkodowanie?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  Michał

Dzień dobry, polecam na początku odwołać się od decyzji ubezpieczyciela opisując ponownie całe zdarzenie. Jeśli ma Pan jakiekolwiek dowody w tej sprawie, to również proszę je przedstawić. Jeśli Ubezpieczyciel nie wyda pozytywnej decyzji, to może Pan złożyć wniosek o interwencję Rzecznika Finansowego. Gdyby nie udało się w żaden sposób uzyskać odszkodowania, pozostaje skierować sprawę na drogę sądową (nie gwarantuje to jednak uzyskania odszkodowania, a wiąże się z poniesionymi kosztami).

K.H.
K.H.
3 lat temu

Dzien dobry, 16.03.19 zostalem uderzony w bok pojazdu. Kierowca przyznawal sie do winy. Postanowiliśmy spisac „oswiadczenie”. Niestety jako ze pierwszy raz bedac w tej sytuacji nie spisalem takiego typowego oswiadczenia w którym było napisane „Ja Jan Kowalski uderzylem w bok pojazdu…” tylko poprostu sprawca wypisal mi swoje dane osobowe, numery polisy, numer dowodu tozsamosci pod czym czytelnie sie podpisał. Okazalo sie ze gosc ten nie ma ważnej polisy… A kontakt z nim sie urwał. Nie odpowiada na telefony jak i wiadomości moje jak i ubezpieczyciela. Czy to moje oswiadczenie ma jakas wartosc prawną? Czy sprawca moze teraz powiedziec ze calej sytuacji nie było?

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  K.H.

Dzień dobry, sprawę polecam zgłosić na policję. Jeśli będą jakiekolwiek wątpliwości, to sprawa zostanie skierowana do sądu. Jeśli sprawca nie ma ubezpieczenia OC, to tak czy inaczej będzie mógł Pan otrzymać wypłatę odszkodowania z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, a sprawca zostanie obciążony regresem – będzie musiał spłacić wypłacone odszkodowanie.

diw
diw
3 lat temu

to ja mam odwrotna sytuacje. Wjechalem w samochod, poniewaz odwrocilem glowe w celu sprawdzeniu, czy ktos na feralnym skrzyzowaniu nie wymusza pierwszenstwa. Pani, ktora wyjezdzala z podporzadkowanej nagle zatrzymala sie na srodku skrzyzowania, torujac w tym momencie moj przejazd. Nauczony juz doswiadczeniem, ze wina jest zawse tego, ktory najechal na tyl poprzedzajacego pojazdu (w tym wypadku na ukos) zrezygnowalem z wzywania policji i spisalem oswiadczenie, ze jestem winny. Poza tym bylem zestresowany, poniewaz jechalem pojazdem rodzicow, w ktorym okazalo sie, nie bylo waznego przegladu technicznego (auto oczywiscie w pelni sprawne), niemniej jednak nie mialem ryzykowac i placic dodatkowo mandatu za niedbalosc rodzicow (tak wiem, powinienem byl sprawdzic co biore, ale widzac jak tata porusza sie pojazdem nie przyszlo mi to do glowy). Co w takiej sytuacji? Pani oczywiscie wiedzac, ze byla na podporzadkowanej wyszla i mowi, ze nie do konca to jej wina itd. stad moje oswiadczenie, ktore zawiera jedynie przebieg, ze jechalem ulica z pierwszenstwem, na zdjeciu z mojego pojazdu widac jak samochod jechal z drogi podporzadkowanej (feralne skrzyzowanie laczy trzy drogi, moja z pierwszenstwem, druga- poszkodowanej, trzeciej, ktora wyjezdza na koncu). Przyznam sie, ze po dluzszym zastanowieniu naprawa auta rodzicow z wlasnej kieszeni (AC z wiadomych wzgledow nie bedzie wyplacone) jest srednie i mandat bedzie tanszy. Co robic w takiej sytuacji??

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  diw

Dzień dobry, Powinien otrzymać Pan jeszcze od Ubezpieczyciela pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia. Jeśli uważa Pan, że nie był Pan sprawcą kolizji, to w takim piśmie można poprawić swoje oświadczenie informując, że po szkodzie działał Pan pod wypływem stresu (tak jak Pan wspomniał powyżej). Co do odszkodowania z AC – warto sprawdzić zapisy w ogólnych warunkach ubezpieczenia, czy jest wyłączenie w razie braku aktualnego przeglądu.

diw
diw
3 lat temu

Jeśli wina będzie po winie Pani, to i tak ubezpieczenie Pani powinno moją szkodę, więc zapisy nie będą miały żadnego znaczenia. Kwestią jest tylko interpretacja, Pani wymuszając pierwszeństwo i przy próbie ominięcia pojazdu tej Pani nie zdołałem tego zrobić z uwagi na jej przyhamowanie i najechanie na tył, wszystko miało miejsce jeszcze na tym skrzyżowaniu, natomiast ja najechałem na tę Panią. Pismo dostałem, stąd moje poszukiwania, bo nie godzę się z faktem, że przyjąłem na początku na siebie winę. Już nawet nie chodzi o pieniądze, ale o sam fakt, że to nie moja wina w moim odczuciu. Jak sprawa będzie się miała odnośnie mandatu itp. Auto jest już u mechanika, który dokonuje napraw, po tym będzie zrobiony przegląd, żeby dostać pieczątkę. Czy w tej sytuacji mandat będzie, policja będzie miała cokolwiek do powiedzenia? Z góry dziękuję za odpowiedź

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  diw

Dzień dobry, tego nie jestem w stanie określić. Tak jak wcześniej wspomniałem, można zmienić swoje oświadczenie, którym będzie mógł Pan wyjaśnić, że nie poczuwa się Pan winnym. Ewentualnie jeśli sprawa zostanie rozstrzygnięta na Pana niekorzyść, to można będzie skierować sprawę na drogę sądową.

daro
daro
3 lat temu

A co można zrobić jeśli mamy sprawcę kolizji samochód jest do kasacji ale sprawca się nie przyznaje. Twierdzi że inny samochód wjechał na jego pas jezdni wykonał manewr odbił sie od krawężnika i uderzył mój samochód .policja stwierdziła że w takim przypadku jest brak sprawcy .Mam światka który jechał za nim i

twierdzi że nie było żadnego samochodu który zajechał jemu drogę .Policja nie kwapi się rozwiązać tej sprawy

ubezpieczalnia nie chce wypłacić pieniędzy dopóki nie będzie sprawcy. Czy ktoś był w takiej sytuac

Rafał Kalinowski
Rafał Kalinowski
3 lat temu
Reply to  daro

Dzień dobry, Niestety jeśli nie ma określonego sprawcy, to ani Ubezpieczyciel ani Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie będzie mógł wypłacić odszkodowania. W takiej sytuacji można skierować sprawę na drogę sądową.

kamil
kamil
2 lat temu

Co jeśli za dany element który został uszkodzony w samochodzie wzięliśmy pieniądze i znamy tylko numery tablicy rejestracyjnej i chcemy jednak żeby ubezpieczalnia winnego pokryła straty co w tym wypadku zrobić????

Konsultant Punkta
Editor
Konsultant Punkta
6 miesięcy temu
Reply to  kamil

Dzień dobry,
Wygląda, że sprawa o której Państwo piszą wymaga dłuższej analizy i niestety nie uda nam się jej rozwiązać w komentarzu.
Polecamy bezpośredni kontakt z radcą prawnym lub z firmą pomagającą w wywalczaniu odszkodowań.